Kurcze nie dodają mi się posty pisane na telefonie
Też mam ten problem. Pamiętam, jak opisałam poród tego samego dnia w szpitalu i wszystko… w kosmos. Teraz już nawet w telefonie nie próbuję, szkoda czasu.
Tak, to mój pierwszy poród. Trafiłam na Wasze forum na szczęście w dość wczesnej ciąży i wiedziałam, że chcę ćwiczyć. Od 14tc ćwiczę mięśnie Kegla, nie bardzo regularnie, ale na pewno w każdym tygodniu. W późniejszej ciąży wykonywałam też ćwiczenia rozciągające na mięśnie ud i krocze, ale też nie bardzo dużo. Dzisiaj pierwszy raz Aniball i trochę przeszarzowałam. Na szczęście mąż mówi, ze to tylko otarcie. Na połączeniu warg mam taką cienką skórę i zdarzało się często po ostrzejszym seksie, ze ona pękła na 2-3mm, albo mocno się ocierała. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Napiszcie mi proszę, czy ten olejek do masażu ma być taki spożywczy, czy jakiś specjalny?
Widzę, że pisząc na telefonie nie można używać entera, słabo z układem, ale przynajmniej post nie idzie w…
Ten olejek z wiesiołka to ja kupiłam w aptece akurat, ale w zielarskich też są. On nie j at spożywczy. Jest do masażu do kąpieli i do pielęgnacji. Coś tak jak arganowy.
Agabiala witam
ja dziś 39+4 tc na ktg dwa małe skurcze a lekarz mówi, że mogę się "bawić " dalej aniballem
sytuacja z żylakami się znacznie poprawiła dzięki heparynie (aktualnie już odstawiłam zastrzyki ze względu na to, że krew na bardzo się rozrzedziła) Mała już waży ponoć 3300 ale szyjka długa i nie specjalnie coś się dzieje. Brzuch mi się cały czas napina i czuję, że na dniach urodzę bo tak miałam za pierwszym razem. Dziś miałam wizytę u lekarza więc na ćwiczeniach nie szalałam, wyparłam 27,5 i jak jutro mi się uda 28 to będę szczęśliwa
Powodzenia dziewoje ![]()
Kopiujcie komentarz, jak piszecie na telefonie, ja zauważyłam, ze używanie emotek z telefonu również kasowało komentarz od tego momentu.
Hej u mnie już w miarę zagojone, jeszcze widzę ślady na kroczu ale dziś udało się poćwiczyć i kilka razy wypchnąć 27 cm, bez “dodatkowych ubytków”. Więcej się bałam na razie ![]()
#agabiala, co do olejku z wiesiołka, ja kupiłam taki bio tłoczony na zimno w zielarskim, 26 zż za 100 ml. Nadaje się i do masażu krocza i do sałatki ;). Chociaż ja łykam po prostu łyżkę dziennie (ale nie codziennie bo zapominam…)
Super, że wszystkie jesteśmy w jako tako dobrym stanie
Co do olejku, ja w kapsułkach mam i rozcinam po dwie i smaruję raz dziennie… jak nie zapomnę.
Po tym jak trzy dni pod rząd było 27,2-27,5 cm, bardzo chciałam przekroczyć magiczne 28. I dziś bez większego problemu zrobiłam 28,9 cm, aż mąż się wystraszył, ogólnie dobry dzień do ćwiczeń miałam. Za to jutro z córką doszczepienia to do żłobka nie idzie, więc zobaczymy czy dam radę ćwiczyć przez kolejne trzy dni ![]()
No i dziś zakwalifikowana zostałam do domu narodzin, właśnie wróciłam do domu, uff ![]()
Tamara, już w szpitalu? Trzymamy kciuki! :*
Kloto ja też dziś mam mały sukces
28,5 jestem coraz spokojniejsza. Mam nadzieję, że córeczka nie będzie miała takiej wielkiej głowy jak braciszek (36cm). Odnośnie oleju w wiesiołka to ja kupuję w kapsułkach i 4połykam a jedną po ćwiczeniach nacinam i stosuje do masażu krocza.
Gratuluję
28,5 to już naprawdę nieźle, myślę, że z 36 cm sobie poradzisz jakby co. Czy nie wspominałaś, że pierwsze dziecko jakoś we wcześniejszym tygodniu urodziłaś? Teraz wszystko wskazuje na pełne 40 tygodni, to jeszcze wynik poprawisz ![]()
Ja dziś sądziłam, że wynik mi spadnie w stosunku do dnia wczorajszego, ale ostatni raz wypchnęłam 29,3 cm.
Tamara milczy, czyżby już miała dzidziusia przy piersi? ![]()
Kloto synka urodziłam w 38tyg a z córeczką właśnie przekroczyłam 40tydzień i tylko widzę, że czop mi po kawałkach odchodzi. Za to dziś zrobiłam też ok 29,5 cm
jest moc. Czekamy na wieści od Tamary ![]()
Super, z takim wynikiem można rodzić
Ja dziś i jutro zrobię przerwę, bo miałam drobne krwawienia przez ostatnie dwa dni. Dziś jestem 36+6, oficjalnie od jutra mam ciążę donoszoną
A dziś byłam na USG, chłopczyk 3150 na chwilę obecną waży i 33,3 cm główka…
ooo mój synek się taki urodził 3145 dokładnie. Tyle, że głowa 36 ![]()
Dziewczyny potrzebuję porady. Jestem w drugiej ciąży. Chcę ćwiczyć z balonikiem. Na razie jest jeszcze za wcześnie. Ale zamierzamy sobie kupić. Od kiedy można ćwiczyć z balonikiem? Przy pierwszym dziecku byłam nacinana. Czy teraz przy drugim mogę uniknąć nacięcia krocza ćwicząc z balonikiek czy to mało prawdopodobne?
Cześć dziewczyny ![]()
aneta7734, w instrukcji jest napisane, że 3-4 tygodnie przed porodem. Ja zaczęłam w 35 tc, ginekolog pozwoliła.
Dzisiaj ćwiczyłam drugi raz i powiem Wam dziewczyny, że jest to na prawdę bardzo przyjemne, przynajmniej przy tych małych obwodach, od których się zaczyna ![]()
Po pierwszych ćwiczeniach, przy których pojawiła się krew, byłam dzisiaj mega wystraszona i trochę trudno mi się było zabrać, ale jak już się udało to poszło bez problemu : kolejno 17, 17,5 i 19,5 cm. Nie szalałam dzisiaj z obwodami, chociaż czułam, że mogę więcej
Ogólnie dzisiaj po kilku próbach, ćwiczyłam tak, że wkładałam tylko dużą część balonika, bo wydaje mi się, że tak jest zdecydowanie trudniej i czuje większe rozciąganie. Przy nadmuchiwaniu doszłam nawet do 8-9 naciśnięć pompki, ale na razie bałam się wypychać takich obwodów (jeżeli wkładam cały balonik, to mogę jeszcze więcej).
Mam jeszcze pytanie do dziewczyn, które przy ćwiczeniach “chlupnęły” wodą - czy używałyście wtedy żelu Aniball?
Bo mi się wydaje, że to właśnie ten żel po pewnej chwili rozkłada się do wody i wypływa. Ja miałam wczoraj taki właśnie epizod, że mi “chlupnęło” podczas seksu
Uśmialiśmy się co nie miara, ale jestem przekonana, że to właśnie ten żel, bo użyliśmy go dość dużo.
Cześć aneta7734!
Co do nacięcia, jak najbardziej, na tym forum było wiele dziewczyn, co uniknęły przy drugim porodzie nacięcia, w rodzinie miałam przypadek, przy pierwszym porodzie była nacinana i dodatku za szybko miała zdjęte szwy i jej się rozeszło, więc paskudnie się goiło. I chociaż ona nie przygotowała się do kolejnych porodów w żaden sposób, to drugi i trzeci poród bez żadnych obrażeń. Tak więc bądź dobrej myśli, pierwszy poród z reguły najgorszy ![]()
agabiała, gratuluję i co racja to racja, lepiej nie szarżować na początek ![]()
Gadulka, moja miała główkę 35 cm, ale ważyła 3440 g. 36 cm to ja miałam jako noworodek i czuję, że syn będzie miał też co najmniej tyle. Ale mam też nadzieję, że ułoży się do wyjścia tak jak trzeba, a nie jak córka ![]()
Cześć dziewczyny !
Tez jestem zainteresowana ćwiczeniami z balonikiem, na razie jestem w 33 tc, także chwilę jeszcze muszę poczekać, ale w poniedziałek zaczynam masaże uelastyczniające z olejkiem migdałowym (szkoda, że wcześniej o tym nigdzie nie słyszałam, dopiero tutaj na forum przeczytałam). Przyznam szczerze, że na początku miałam trochę mieszane uczucia co do tego balonika, dopiero Wasze forum i efekty użytkowniczek mnie przekonały. Z ciekawości zapytałam na szkole rodzenia położnej co sądzi o baloniku, ale powiedziała ze konsultowała się ze znajomą fizjoterapeutką i nie poleca, bo nasze tkanki wewnętrzne nie są stworzone do tylkokrotnego rozciągania się na takie obwody i że co innego jednorazowe rozciągniecie przy porodzie, a co innego takie codzienne ćwiczenia i że może to prowadzić do wypadania narządów. Zapytam się jeszcze oficjalnie lekarza o zgodę i będę niedługo próbować, martwi mnie tylko jedna rzecz- mam nadżerkę, której nie zdążyłam wyleczyć przed porodem i zastanawiam się czy to nie będzie przeciwskazaniem do ćwiczenia z balonikiem
jest na tyle dokuczliwa, że przy pobieraniu materiału do cytologii zalałam się krwią i przy wprowadzaniu wziernika też krwawię, jak myślicie?
Dzięki dziewczyny za informację.
Jestem, już razem z Kornelią 3700 57 cm od 15.11. Niestety nie podzielę się super działającym balonikiem, a tak na niego liczyłam. Rano wstawiłam się do szpitala, na badaniach zaczęły mi siaczyc wody, ok godziny 9, pojawiły się też skorcze co minutę. Jaka byłam szczęśliwa że nie będzie trzeba wywoływać porodu. Ale moja szyjka nagle zrobiła się twarda, i zamiast się rozszerzać to zamykała się na skurczu uniemożliwiając wyjście główki
o 22 zdecydowano na CC. I tak oto o 22.40 moja malutka była już z nami.
Ale przez te 14 godzin byłam spokojna, oddychałam jak z balonikiem, byłam świadoma swojego ciała. Także ćwiczcie dziewczyny bo warto, nawet jeśli się skończy na CC to tak jak będziecie spokojne przez czas porodu. I przede wszystkim świadome swojego ciała, skorczy. Napewno po niego wrócę jak będę miała tylko możliwość na drugiego bobaksa ![]()
Chce Wam podziękować za te forum, wciąż będę tu zaglądać i Wam dopingować :*