Aniball = łatwiejszy poród?

Maminka gratulacje. Zdrówka dla Was

Hej
Dołączam do grona pileczkowych

Kurcze wcięło mi calego posta :frowning:

Ok, w skrócie
Ćwiczę od ok 2tyg, wczoraj osiągnęłam magiczne 30cm i juz jestem spokojniejsza

Nati.ol - wow,3 razy i taki wynik :slight_smile: zazdraszam :slight_smile:

Maminka 88- piekna historia porodowa!gratulacje! ale z tymi 4 cm to Cie oszukali niestety, jest tak jak XMari pisala… a zaznaczalas przed porodem,ze nie chcesz byc nacinana? czy to moze byl Twoj doktor prowadzacy i nacial mimo tego,ze wiedzial,ze cwiczylas?
Nabierajcie siły i dawaj znac jak po wizycie kontrolnej :slight_smile:

Blue-agat - a na kiedy masz termin? wychodzi na to,ze tylko ja w lesie jestem z moimi cm :stuck_out_tongue: no nic…zaraz ide cwiczyc, mam nadzieje, ze dzis cos sie ruszy:)

Odnośnie zzo, ból już był taki że nie miałam siły się kłócić i walczyć o znieczulenie. Poród w Czechach.

Co do nacięcia - nie miałam żadnego planu porodowego, samo nacięcie nie było straszne. Było minęło :slight_smile:

Edit
To moj post bo widzę, że caly wcięło znowu
w skrócie
Ćwiczę od ok 2tyg, wczoraj osiągnęłam magiczne 30cm i juz jestem spokojniejsza , w skrócie
Ćwiczę od ok 2tyg, wczoraj osiągnęłam magiczne 30cm i juz jestem spokojniejsza

Witam jestem tu po raz pierwszy. Mam pytanie czy wy też macie przy tych ćwiczeniach straszny ból krzyża.Wystarczy, że go wloze i napompuje 3-4 razy a już zaczyna boleć. Nie wiem czy to normalne, dodam że mam tylozgiecie macicy.

K. Oczkowska, też mam tyłozgięcie. O ile dobrze pamiętam bólu krzyża nie miałam w trakcie ćwiczeń. Może warto zmienić pozycję? Warto też zasięgnąć porady ginekologa, ja swojego pytałam przed startem czy nie widzi przeciwwskazań.

K.Oczkowska ja nie mam takiego bolu…tez bym sprobowala w innej pozycji…
U mnie dzis ruszylo 1 cm wiecej czyli poszlo 26cm, ale to juz ledwo wytrzymalam, wiec jutro dzien przerwy zeby nie przesadzic…

Dzięki za szybką odpowiedź. To ja już nie wiem o co chodzi. Chyba ten balonik nie jest dla mnie :frowning: próbowałam na stojąco i kucajac i to samo :frowning: super, że wam dobrze idzie. Życzę powodzenia :slight_smile:

Hej dziewczyny,
Chciałam się z Wami podzielić moim doswiadczeniem z balonikiem, bo przypadek jest ciekawy i sądzę że da nadzieję wielu mamom na poród bez nacięcia mimo niewielkich rezultatów.

Łącznie ćwiczyłam niecałe 4 tyg z przerwami nawet 2 dni, więc pewnie balonik miałam w sobie około 23 razy. Największy obwód jaki osiągnęłam to 24,5 cm, zdaje się niewiele, jednak samo ćwiczenie mięśni za pomocą balonika i kilkukrotne wypuszczenie takiego obwodu przez taki okres czasu dało bardzo wiele! Otóż to urodziłam maleństwo, bez nacięcia, z obwodem główki 36 cm i waga 4230g! :slight_smile:

Więc mimo że nie osiagacie wielkich wyników to sam trening mięśni napewno się przyda. Życzę powodzenia przyszłym mamom!

Mama_M wow!!! gratualcje! a musiałaś wstrzymywać parte??

O kurczę! Podziwiam już za samo to że tak duże dziecko dałaś radę urodzić, a że jeszcze bez nacięcia to w ogóle ! Gratulacje ! :slight_smile:
Ja rozmawiałam z ginekologiem o tym baloniku i dostałam info że ćwiczyć mogę ale tylko rozciąganie tkanek. W sensie pompowanie i wyjmowanie. Nie wypychanie samodzielne. Że co prawda nie powinno się nic stać, ale lepiej na zimne dmuchać w moim przypadku (mam miękką szyjkę). Także też za jakiś czas chyba zacznę powoli eksperymentować jednak. Mam nadzieję że chociaż troszkę mnie to przygotuje :slight_smile:

Moja córcia by zapewne tyle miała jakbym nie miała planowanej cc i czekałabym do terminu. Podziwiam spora kluseczka, mają przy wadze 4020g tak określili :wink:

Mama M - gratulacj! to swietny rezultat! a mialas do tego moze jakas np wykupiona polozna itp co bardziej niz zazwyczaj dbala o krocze czy nic takiego? robilas moze dodatkowo masaz krocza?

EwaK - czyli Twoj dr sugeruje,ze takie wypychanie moze przyspieszyc akcje porodowa? moja dr chyba w ogole o baloniku nie slyszala, albo ma ogolnie sceptyczne podejscie :wink:

Dzis bylam na wizycie u mojej gin i powiedziala,ze glowka narazie ma 30cm…jestem w 37+1tc. Myslicie,ze urosnie jeszcze?

Przy prawidłowej ciąży nie powinien przyspieszyć. Ale ja mam bardzo miękką szyjkę podatną na skracanie. Przy parciu dziecko będzie bardziej naciskać na tę szyjke i wolimy nie ryzykować żeby się nie skróciła za bardzo zbyt wcześnie. Nie wiem czy ćwiczenia bez tego coś dadzą, ale będę delikatnie próbować.

Hej dziewczyny, termin na 31.07, zero oznak porodu. Szyjka przy ostatniej wizycie 3,5. Wczoraj wieczorem mocne kłucie w szyjce, w nocy ból podbrzusza, ale nie jak na okres bardziej jak kolki, kłucie. Dzisiaj rano poćwiczone jeszcze z balonikiem (ćwicze co 3-4 dni po 20 min) wynik zazwyczaj 30-32 cm. Mam nadzieje ze starczy, dzidzia obwód ostatnio 32cm. Przed chwilą poleciała krew, troche nitek, nie wiem czy to czop czy szyjka sie skraca. Czekam na rozwój sytuacji…

Justyna powodzenia, ja myślę, że się zaczyna. Trzymam kciuki

Poszlo, porod 10 h parte z 2min zero naciecia/pekniecia mimo ze nie moglam za bardzo wstrzymywac kiedy polozna mowila ae udalo sie. :slight_smile: dzidzia super. Odpoczywamy :slight_smile: