Gratulacje !
Gratulacje Justyna994:-)
Ja również chciałam się podzielić moja historią. Urodziłam dwa tygodnie temu. Poród będę wspominać bardzo dobrze bo chyba jako jedna z nielicznych mogę powiedzieć że byłam przygotowana psychicznie na męki a skurcze nie były aż tak bolesne… Pierwsza fazę porodu udało mi się przeczekać w domu (10 h skurczy - najpierw co 10 minut później stopniowo się zmniejszały). Gdy skurcze były już co 3 minuty stwierdziłam że czas jechać do szpitala (dodam że wody mi nie odchodziły). Na miejscu okazało się że rozwarcie mam na 8 cm i blokuje mnie tylko pęcherz. Po przebiciu wszystko już poszło bardzo szybko, dostałam pełne rozwarcie i w ciągu 30 minut moja mała kruszynka przyszła na świat. Waga 3200, obwód główki 34 cm. Malutka rodziła się z rączka przy buzi ale na szczęście nic się jej nie stalo poza siniakiem na rączce.
Co do nacięcia - udało mi się go uniknąć! Położna pytała czy w razie czego może naciąc ale nie było takiej potrzeby. Założyła mi jeden szew tzw kosmetyczny i tyle:) polecam ćwiczenia, kilka dni przed porodem doszłam do obwodu 30,2 i wystarczyło. Nie poddawajcie się dziewczyny, ale też nie róbcie nic na siłę, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Kilka dni przerwy od ćwiczeń w razie krwawien i otarć nie cofnie Waszych wyników. Życzę powodzenia przyszłym mamusiom. ![]()
Fajnie czytać takie historie
Człowiek wierzy że naprawdę jest sens ćwiczyć ![]()
Mnie się dziś udało napompować do 22cm. Nie będę szaleć bardzo bo do porodu półtorej miesiaca jeszcze, ale jestem dobrej myśli, że mimo tego że parcia ćwiczyć nie mogę, samo rozciąganie pompką może coś da ![]()
Justyna - gratulacje!!! super!!! zbierajcie siły no i super,ze udalo sie uniknac naciecia ![]()
Aneta - rowniez gratulacj!!! i jak bez naciecia a mala z raczka wychodzila, to juz w ogole szacun!!!
Takie historie dodaja sil i motywuja gdy sie ma juz ochote odpuscic ![]()
Ewka - na pewno da! w koncu to chodzi o nauke rozciagania,a nauka parcia to juz co innego hihi
Ja dzisiaj mialam 27cm, ale musialam sie juz calkiem przerzucic na instrukcje z epino, bo jak probuje w srodku napompowac balonik do takich rozmiarow, to strasznie mi uciska na pecherz i normalnie chociaz bylam w lazience 2 minuty wczesniej, musze lecic znowu
takze teraz balonik wkladam do polowy i dopiero pompuje, tym samym tez juz nie wypycham sama.
Mam oczywiscie troche obaw, czy wynik nie jest zaklamany, bo mam obawy,ze balonik nie tkwi w pochwie w swoim najwiekszym obwodzie, no ale inaczej nie daje rady wiec robie tak:)
Do terminu mam jeszcze troche czasu wiec mam nadzieje,ze przy zalozeniu,ze dam rade rozciagnac sie do 32,to nawet bledny wynik i tak powinien mi dac te 30cm:)
Dziewczyny mega gratulacje dla Was
Ja nie wiem co robię źle, ale spisze się na pół strony i ucina w polowie pierwszego zdania
Kopiuj tekst zanim dodasz ![]()
Probowalam, nie działa
Dziś 25cm. Powolutku do celu…
W moim przypadku nie poszlo to tak gładko cwiczylam jakiś czas potem nie mogłam. Ale niestety nie obeszło się bez nacięcia ale próbować warto !
Ewa nawet nie masz pojęcia jak Ci kibicuje ![]()
Że mnie? A czemu? ![]()
Bo jesteś bardzo wytrwała i dzielna w tym
ja nie miałam nawet połowę tego zapału co Ty - życzę Ci z całego serca, żeby Cię nie pocięli ![]()
A dziękuję Ci bardzo, to bardzo bardzo miłe ![]()
Ja się śmieję że się napompuję do granic możliwości i rozmiarów jaskini a potem się okaże że na cc trafię i jaskinia zrobiona na nic ![]()
Hahah proszę Cie Tyle w to serca wkładasz że nie może pójść na marne ! Trzymam kciuki żeby Cie Nie nacieli wiem że dziewczyna się udaje więc i Tobie się uda
mnie nacieli ale w sumie dziękowałam Bogu jak zobaczyłam głowę mojego syna to wiedzialam że to jednak musiało się stać. Się śmiali że wielka glowa i dziecko wygląda jakby miało 3 miesiące. Potem jeszcze lekarze że dzielna byłam i do tego w sumie moj syn miał głowę w kształcie kropli albo jak to ja mówiłam urodził się z czapka krasnala hehe ale wróciło do normy ale tak się pamiętam przerazilam a to przez to że trochę mi się zaklinowal.
Ty coś pisałaś kiedyś że Twój syn miał ponad 4 kilo prawda?
To faktycznie dzielna byłaś. Do tego jak miał dużą główkę to całkiem spory facet się urodził
Podziwiam ![]()
oo dziewczyny to jesteście dzielne.
Ja spanikowałam a jestem pewna, że gdybym się słuchała położnej to bym była bez szwanku bo młoda troche ponad 2 kg ważyła … ale tak mnie wszystko bolało, że jeszcze rozwarcia nie było a już krzyczałam - proszę ciąć i mi to dziecko wyciąnąć ![]()
Tak ponad 4 kg
a przed porodem wyliczyli mi że ma 4750… było mniej co prawda ale wolalam tak niż cc bo bałam się bardziej cc
a jeszcze był inaczej ułożony bo główkowo ale twarzą w stronę brzucha przez co przechodził największą objętościa głowę miał duża i był długi
Dziewczyny młody wyszedł dziś o 6.35, czujemy się super, poród 2h bez jakichkolwiek obrażeń
Oczywiscie obcielo