Aniball = łatwiejszy poród?

Dziewczyny :slight_smile:

Ja Wam powiem ze ze mna to chyba cos jest nie tak :smiley:
Dzien 2gi i 27 cm. To chyba przegięcie pały :smiley:
Dzisiaj byl 3ci i swiadomie zostalam na 26. Bo pewnie wyszlo by znowu cos dziwnego :smiley:

No ale:
-Myje nogi w umywalce :smiley:
-Prawa reka ogole sobie lewa lydke z lewej strony :smiley:
-No i siedząc jakby po turecku ze stopami zlaczonymi razem, a kolana na boki. Kolanami dotykam ziemi na rozluznionych pachwinach bez uczucia ciagniecia :smiley:

(pozycja warta opanowania jesli ktos ma bolesne miesiaczki) i moge polozyc sie na tych nogach na plasko (bez brzucha oczywiscie) stosuje jakos od 20 roku zycia a mam juz 30. Czyli 10 lat praktyki. Moze wiec te cwiczenie trzuma moj dol w dobrej formie i dlatego tak idzie z balonem i dlatego mam juz w 35 tygodniu dziecko wstawione w kanal rodny :slight_smile:

Co do dotykania sie i balona. To chodzi wlasnie zeby nie doprowadzic do orgazmu tylko do tego uczucia “checi”. Bo wtedy sie wszystko otwiera i rozluznia. Po orgazmie w pochwie wystepuja mini skurcze zamykajace.

Madzia zdecydowanie jest tak jak piszesz Twoje krocze jest po prostu rozciagniete bardziej przez to co robisz:) i dobrze wspaniale wyniki:) to tak jak u gimnastyczki:) a 10 lat to sporo! Gratulacje! Dziecko Ci wyskoczy na jednym parciu:) czego Ci zycze;)

Karola trzymam kciuki zatem aby cos poskutkowalo:)

Pocwiczylam chociaż trochę się obawiałam, tym razem nic nie poleciało, ale i wynik gorszy bo 29 i nie mogłam napompiwac więcej czy pompek nacisnelam 14 razy czy 17 wynik był na 29… Ale to i tak sporo :slight_smile: dużo dzisiaj chodziłam, trochę schodów, długi i ciepły prysznic, skakalam na piłce, masowalam brzuch i nic … ehh chyba się poddaje i będę grzecznie czekać… zostają jeszcze sutki, ale one mnie tak bolą, że obawiam się jak będę karmić, więc boje się je maltretowac jeszcze dodatkowo.

Karola nie martw sie wynikiem:) ja wczoraj na tej pilce skakalam i maly chyba sie wstawil wreszcie ale sikanie zrobilo sie jeszcze gorsze! Spac cala noc nie moglam budze sie co chwile biodra mnie strasznie bola i maly nawet taki aktywny byl jakis niespokojny w srode do szpitala mam na kontrol 2 dni przed terminem. Jeszcze Karolaa mozesz sprobowac olejku 2 lyzki olejku plus mocna kawa ale dla tych co nie maja problemu z cisnieniem a jak maja to rycyna plus sok i woda koniecznie gazowana ja ost co mialam te skurcze to wlasnie dzieki olejkowi bo wypilam lyzke i kawa popilam ale chyba za malo olejku bo sie balam tak z grubej rury:) teraz jak mnie nie ruszy to znowu tak zrobie ale 26 maja w dniu terminu przed szpitalem. Ja wypilam po 13 pare minut a o 14 mialam juz skurcze w miare regularne bez efektu biegunki. Ćwiczeń dzisiaj nie bede wykonywac bo lepiej niech sie wyleczy to co uszkodzilam:)

Karola a moze tak swoja droga dzidzius tez chce Ci zrobic niespodzianke na dzien mamy:) to bylby najwspanialszy prezent na świecie:) a wiesz ile wazy?

Kasia do metody z olejkiem kompletnie nie jestem przekonana … wychodzę z założenia, że może dzidzia nie jest jeszcze gotowa i samo przyjdzie, chociaż ciężko z tą myślą, bo naprawdę chciałabym mieć to za sobą :slight_smile: nawet wczoraj mientolilam te sutki :slight_smile:
Dzidzia waży ok 3100, mam nadzieję że szybko nie rośnie :slight_smile:

To malutka:) ale moze latwiej bedzie urodzic mam nadzieje ze i moj mi nie urosnie za duzo:) teraz jak bede to zapytam o główkę:) te sutki to slyszalam ze trzeba dlugo mietolic nawet pare godzin i codziennie az do efektow ale ja z tych nie cierpliwych:) kiedy masz do lekarza?

Lekarza już miałam nie mieć, cały czas czułam, że urodze wcześniej przed terminem :slight_smile: ale umowie się na dzisiaj wieczór do drugiego lekarza - miałam 2 prowadzących. Zobaczymy co powie, jak mi powie że szyjka nadal długa to się załamie.
Trzymajcie kciuki.

Bede trzymac:) oby i z moja jakies postepy po tych ostatnich skurczach byly:)

Jestem.po wizycie z dzidzia jest wszystko Ok, ale urosła w 2 tygodnie - waży ponad 3500 kg !!! A moja szyjka długa nadal.na 3 cm, nadal rozwarcie na 1.5 cm, ale szyjka nie chce się skrócić. Lekarz zalecił seks i masaż skutków. Wczoraj masowalam je 20 min, więc dzisiaj też spróbuję mimo że to boli, ale wolę to niż balonik, który będzie niezbędny jeżeli do tygodnia nic się nie zadzieje :frowning:

Karolaa no to juz duza dzidzia moze sie rodzic:) szybko ta wizyta szkoda ze jeszcze nic sie nie dzieje ale nigdy nic nie wiadomo:)

Pewnie że może, obie jesteśmy gotowe, ale trochę mnie lekarz załamał informacjami o tej sztuce… cały czas mam nadzieję, że coś się zadzieje samo z siebie. Oczekiwanie naprawdę nie jest łatwe :slight_smile:

Karola a jak cwiczenia? A Ty Madzia jak pewnie 30 cm juz na liczniku? :slight_smile: js dzisiaj pocwicze ten moj “przykry” sie schował wiec moze da mi pocwiczyc:) mam nadzieję ze krwawic nie bede gdzies wyczytalam ze nie powinno sie cwiczyc rozciagania rano ale od po poludnia bo jest duzo wieksze ryzyko kontuzji dlatego ze tkanki nie sa rozgrzane najlepiej po calym dniu no i faktycznie wszystkie moje krwawienia byly tylko z rana przy tych cwiczeniach. A przy okazji zapraszam na gofry trzeba sobie przed tym porodem dobrze pojesc:)

Ja cwicze albo nad ranem albo w srodku nocy :smiley: tylko wtedy mam swiety spokoj.
3 latka zasypia po polnocy a w dzien nie spi nic, chlop na nocki wiec w dzien spi a ja sama z tym wszystkim :smiley:
Dzisiaj 28cm. Ale tez tak z duzym hamulcem bo poszlo by i 30 moze :stuck_out_tongue:
Od tygodnia pije herbatke z pokrzywy jedna dziennie, 2000mg wit c, herbatke z lisci malin. 2 szklanki. Jutro beda juz 3. Do tego dojdzie jeszcze 7 daktyli dziennie oraz 2 lyzeczki siemienia lnianego. Tez walcze z hemoroidem ale nie kremami tylko domowa krioterapia (wymrażanie). Niby 2 tyg i ma zniknac. Zobaczymy moze zdaze do porodu go opanowac :slight_smile:
Oby to wszystko nie poszlo na marne. I udalo sie urodzic naturalnie :slight_smile: bo jest ryzyko zatrucia ciazowego/stanu przedrzucawkowego i nadcisnienia. Bylo w pierwszej ciazy niestety i cc w 39 bez skurczy ani nic. No i moja mama miala jak byla ze mna w ciazy (czyli moze byc cos genetycznie). Na razie nie puchne wiec to dobry znak. Powinno sie udac :slight_smile:

Madzia ja tez w poprzedniej ciazy strasznie spuchlam i tez pije pokrzywe i chyba cos daje bo nie jestem spuchnieta:) moj 3 latek to o po 18 jest kapany o 19 dobranocka i spac idzie :slight_smile: takze mam spokoj no i jak drugi sie urodzi to pierw wyszykuje starszego i reszte czasu bede mogla poswiecic dla mlodszego a zamierzam karmic piersia takze czasu przy tym schodzi na calutkie szczescie sam potrafi potrzeby fizjologiczne zalatwic:) super masz wyniki o krocze nie musisz sie martwic:)

Kasia, cudownie słyszeć, że są jeszcze rodzice co kładą spać swoje dzieci o ludzkich porach, jak widzę przed 22 te biegające 2-3 latki w centrach handlowych to zwątpiłam już, sama kładłam się spać wcześniej od nich jako 10-latka…

Karolaaa, nie martw się, ja miałam 3 cm szyjki rano a 24 h potem już miałam córeczkę w ramionach :slight_smile: Tak więc to o niczym nie świadczy.

A w ogóle to super wyniki dziewczyny :slight_smile: Oby udało Wam się tym razem urodzić naturalnie. Po cc to z anatomicznego punktu widzenia jesteście jak pierworódki.

Magda, myślę, ze nikt kto by miał się zgorszyć Twoim wpisem by nie przebrnął przez ten wątek ani by nie kupił aniballa, który, szczególnie w wersji ciemny róż, niektórym może się kojarzyć z gadżetem erotycznym (jeśli nim jest, to chyba dla masochistów…) Przy kolejnym dziecku wypróbuje Twój patent :slight_smile: Chociaż wątpię, abym miedzy skurczami miała w głowie takie relaksowanie się… Podczas skurczów byłam wrażliwa na najlżejszy dotyk i to w negatywnym znaczeniu… Nawet wanna byla taka twarda, ze czułam sie, jakbym byla cala w siniakach. Wszystko mnie albo bolało albo łaskotało, raz nie wytrzymałam i musiałam poprosić męża, aby mnie nie dotykał jak mnie głaskał próbując dodać otuchy… Dlatego tez bądź gotowa i na taki scenariusz i sprawdź, ile jesteś w stanie wyciągnąć bez przygotowania aby mieć pogląd… Swoją drogą położna na szkole rodzenia opowiadała, ze parę razy zdarzyło jej się, jak pary współżyły ze sobą w I fazie nic sobie nie robiąc z personelu.

Mała mi daje niewiele czasu na to bym mogła coś mądrego napisać, ale wątek cały czas śledzę i trzymam za Was wszystkie kciuki :slight_smile:

Kloto z tym stosunkiem to mnie zaskoczylas totalnie! Nie pomyslalabym nawet ze sa takie pary co to robia jeszcze w dodatku w trakcie porodu! Co do stosowania taktyki wczesnego kladzenia spac to ja od samego poczatku taki rytual robilam zeby maly czul sie bezpiecznie szczegolnie noworodki potrzebuja stalych pór i u nas to skutkowalo maly wiedzial co go po koleji czeka moja kuzynka tez kladla dziecko w caly swiat tak az sam w koncu nie padł a pozniej efekty byly straszne wrzaski krzyki placze bo dziecko ze zmęczenia nie moglo zasnąć :confused: teraz juz robi tak jak ja :slight_smile: doczekac sie nie moge tego porodu :slight_smile: tak bardzo bym chciala móc doswiadczyc tego jak takie mokrutenkie dzieciątko kładą Ci na brzuchu:) co do dotyku przy porodzie to ja takze w niektórych momentach jak mnie glaskal to mnie to strasznie wkurzalo! Pomagalo za to wyzywanie sie na jego rece.

Kloto trochę mnie podbudowalas :slight_smile: mam nadzieję że szyjka jednak dojrzeje i urodze sn bez wywoływania balonikiem… najbardziej boje się, żeby nie zakończyło się cc… robię co mogę i wierzę, że się uda :slight_smile:

Kasia też nie mogę doczekać się tego momentu :slight_smile:

AAAA Kloto jeżeli pamiętasz co Ci pomogło w tym dniu, co robiłaś, albo może kilka dni cos robilas to pisz :wink: kazda rada sie przyda, olejek rycynowy wydaje mi się w moim przypadku bez sensu i nie jestem.przekonana do tej metody, ale cała resztę rozważe :slight_smile:

Dziewczyny śledzę Was, choć rodziłam w lutym. Mi położna dzień przed porodem przy badaniu powiedziała, ze totalnie nie ma sie na poród jeszcze (byłam już tydzień po terminie). Tak mnie to załamało ze zrobiłam 10 pięter jeszcze w szpitalu, po powrocie do domu wybraliśmy sie z mężem na spacer i 1,5 godziny po spotkaniu z położna zaczęły sie skurcze. Syna urodziłam 19 godzin pózniej. A stosowałam dosłownie wszystko już po terminie. Myśle, ze dzieci wiedza, kiedy maja sie urodzić :wink: jeszcze nie było takiego, które zostało w środku :stuck_out_tongue_winking_eye: