Aniball = łatwiejszy poród?

Dziecko na dzień dzisiejszy ma 3300 g nastepne wazenie 24 ale najlepiej dla mnie by bylo urodzic do tygodnia czasu… . Z tym ze jak mnie badal to wszystko jest jak to on powiedzial w dup… czarnej :confused:

Nie jest źle jeśli chodzi o wagę :slight_smile: bądź dobrej myśli, moja koleżanka urodziła dzień po wizycie na której miała sztukę zamkniętą i długa, także kto wie może i w tym tygodniu :slight_smile: trzymam kciuki :slight_smile:

Cześć dziewczyny, gratuluję wspaniałych rezultatów. Tak jak się spodziewałyście, urodziłam :slight_smile: W pierwszą noc w szpitalu napisałam posta, ale wiadomo jak to działa w telefonie, nie udawało mi się wkleić a pierwszy raz miałam chwilę aby włączyć komputer.

Pamiętacie, jaka byłam sceptyczna co do porodu w noc księżycową? :wink:

Jak byłam po konsultacji i jak już pisałam, okazało się, że mam tydzień na urodzenie bo będą mi wywoływać, byłam dość zdołowana cały dzień. Wieczorem nie wiem co we mnie wstąpiło, poprosiłam męża, aby mnie trochę popieścił i po wszystkim wody płodowe zaczęły się lać strumieniami. No i problem, bo żadnych skurczów… ani przepowiadających ani żadnych innych. Już panika, czy jeżeli się nie pojawia, to nie skończy się na cc… ale zaaplikowałam sobie czopka i zaczęliśmy masaż sutków, skurcze niemal natychmiast się pojawiły, co jakieś 6,5 min, niebyt mocne, ale zawsze…
Pojechaliśmy na izbę przyjęć, zrobili ktg, zbadali i stwierdzili, ze wchodzą dwa palce, ale szyjka ma jeszcze 1 cm długości. Mimo to zakwalifikowali mnie do domu narodzin, powiedziałam na piłce i maż mi sutki masował. Szybko wyszło rozwarcie 3 cm. Potem miałam kryzys, położyłam się na łóżku na boku i przysypiałam miedzy skurczami. W międzyczasie o 6 była nowa zmiana, inna położna uznała, że skurcze są zbyt słabe i trzeba je rozruszać, miałam się położyć w tej wannie a mąż mi miał polewać na zmianę piersi i brzuch mocnym strumieniem, aby pobudzić wydzielanie oksytocyny. Ponieważ dzidzia była ustawiona twarzą do brzucha, co odpowiada większemu wymiarowi podczas przeciskania się przez kanał, musiałam leżeć na prawym boku, aby ją nakłonić do zmiany ułożenia. Szybko skurcze zrobiły się mocne, a moje ciało podczas ich trwania takie czułe na ucisk, ze sądziłam, że oszaleję w tej wannie, ale gdy rozwarcie doszło do 7,5 cm, mogłam już wyjść i wrócić na piłkę, aby zrobiło się 10 cm i dziecko weszło do kanału rodnego.

Ostatecznie rodziłam na prawym boku, momentami zmieniając na kucną, pod dyktando położnych, gdyż mała w końcu nie zmieniła pozycji i sprawa przez to wymagała więcej kombinowania (pozycja kolankowo łokciowa np. w tej sytuacji całkiem odpadała). Skurcze miałam słabe i konieczna była przez cały czas parcia symulacja sutków. Już po wszystkim położna powiedziała, że dopiero przy drabinkach w pozycji kucznej uwierzyła, że jestem w stanie urodzić, bo długo się to wcale nie posuwało do przodu. Na koniec okazało się, że szyja małej była okręcona pępowiną…

Pomimo tych problemów faza parta trwała ok. 45 min (cały poród ok. 11 h od odejścia wód). Mała miała 51 cm, 3440g i 35 cm główki. Gdyby była ułożona buźką do pleców pewnie by było sporo szybciej. Koleżanka z pokoju mówiła mi później, że przy pierwszym porodzie miała identyczną sytuację i lekarz chciał cc jej robić, ale położne przekonały go, że spróbują zmienić ustawienie małej i w tamtym przypadku to się udało, moja córeczka jednak była na to oporna… Tak czy inaczej mała jest zdrowa, a u mnie wyszło pęknięcie pierwszego stopnia i dwa otarcia. Tak jak wielu pisze, rola położnej jest tu ogromna i wiele by nie podjęło nawet próby ochrony krocza, a tutaj tak się gimnastykowały ze mną, jeszcze z tymi słabymi skurczami… Ale nie sądzę, by się skończyło na pęknięciu samej skóry przy zachowaniu ciągłości mieśni i innych tkanek, gdybym nie ćwiczyła z aniballem. Gdyby jeszcze moja macica miała jakiekolwiek skurcze przed porodem a nie została rzucona na głęboką wodę, ale chociaż krocze miałam wytrenowane (w dniu porodu popołudniu miałam 27,6 cm i to był mój maksymalny wynik, do 30 cm nie doszłam i nie ćwiczyłam wypychania balonika tylko pozwalałam samemu się mu wyślizgiwać, na trenowanie parcia sądziłam, że mam czas). Poza pęknięciem miałam jeszcze siniaka wzdłuż szwu oraz hemoroid co mi wyszedł podczas porodu, w ciąży udało mi się go uśpić.

Tak więc polecam aniballa a także dom narodzin na ul. Żelaznej w Warszawie, jeżeli któraś może rodzić w Warszawie i marzy o porodzie bez oksytocyny, znieczuleń i innych, a jedynie przenośnym ktg (które później już położne co chwile przykładały do brzucha, aby ocenić sytuacje). Położne są tam nieocenione, a nawet złotówki nie zapłaciłam. No i oczywiście osoba bliska będzie nieoceniona, mój mąż w moich oczach urósł do rangi bohatera w tym dniu :slight_smile: Dziękuję bardzo też Wam dziewczyny za wsparcie i trzymam kciuki za Was :slight_smile:

Kloto gratuluję!!! Cieszę się bardzo, że u Was wszystko dobrze, a poród nie był traumą i udało się naturalnie :slight_smile:
Przy okazji dziękuję Ci za taka wyczerpująca opowieść o porodzie, naprawdę piękna historia, a szczególnie zdanie o mężu, który urósł w tym dniu w Twoich oczach do rangi bohatera! Aż mi łezka poleciała hahahaha, ale może to hormony :stuck_out_tongue: W każdym razie super że byliście razem w tej historii i to czuć w każdym Twoim słowie brawo :slight_smile:

Kloto bardzo Ci gratuluje!!! Bylas dzielna i dalas rade super ze z Wami wszystko jest dobrze takze sadze ze u Cb aniball pomógł bo dzidzia wychodzila wiekszym obwodem główki to i tak ze sie skonczylo tylko peknieciem 1 stopnia. Czyli urodzilas w pelni? :slight_smile: super ze byliscie w tym razem z mezem u mnie przy porodzie 1 tez byl mąż póki mnie nie zabrali na cc i dzieku niemu tak sie nie balam:) a napisz mi co za czopka sobie zaaplikowalas? Ja mojego meza kusze na sex a on sie boi:) tez chcialabym miec to za soba:) i mam nadzieje ze wpadne na zmiane mojego lekarza bo chwala go ze u niego szybko rodza pacjetki jakies techniki wykorzystuje;)
Karola dobrze by bylo tak jak piszesz:) jutro poskacze na pilce i pochodze na stepperze moze mnie ruszy no i meza pokusze :slight_smile: bo na olejek rycynowy to chyba za wczesnie?

Kloto Gratuluję Ci z całego serca!:slight_smile: Dziękuję za tak piękną opowieść porodową! :slight_smile: Cudowności dla Was!

Dzis juz prawie 30 cm :slight_smile: ale ciezko bylo moje miesnie tak szybko sie zaciskaja ze za kazdym razem opór juz od 10 papki z drugiej strony to dobrze ze wracaja na swoje miejsce moze to dlatego ze nie cwicze codziennie… chociaz kojarzy mi sie ze założycielka tematu cos pisała ze wrecz teraz miesnie ma mocniejsze i ze lepiej przy przytulaskach z mężem moze cos w tym jest:) ja juz mam takie silne te mięśnie dzieki temu balonikowi ze te duze obwody nie jestem w stanie niestety utrzymac dluzej niz pare sekund prędzej nabawilabym sie kontuzji ręki :slight_smile: takze moje dziecie moze wychodzic :slight_smile:

Wiecie moze jak ulatwic dziecku wstawienie do kanalu rodnego? Ja mialam przy 1 porodzie ten problem a maly mial 34 cm glowki i tak do konca nikt mi nie powiedzial dlaczego tak bylo czy byla niewspolmiernosc czy cos innego napewno tez przyczyna bylo lezenie na plecach nie pozwolili mi wstac :frowning: bo ktg musialao byc. Teraz juz sie nie dam polozyc przrciez ktg mozna przykladac do brzucha co jakis czas…

Kasia w wielu szpitalach ktg już jest przenosne, więc jak tylko będziesz się czuła na siłach to korzystaj z innych pozycji niż lezaca.
Przed chwilą skończyłam ćwiczyć i osiągnęłam 30 cm :smiley: ale na koniec kiedy za drugim razem wypchnelam balonik poleciało trochę hmmm no właśnie chyba wody… nie wiem nigdy tak się nie działo, nic mnie nie bolało, siku to nie było… mialyscie tak przy ćwiczeniach czy to wody plodowe ? Dodam że było tego mało, ale więcej niż wydzieliny i żelu na codzień.

Dziekuje dziewczyny, teraz ja trzymam kciuki za Was, jesteście bardziej gotowe niż ja byłam :slight_smile:

Kasiu, ten czopek to zwykły glicerynowy, bo w moim szpitalu lewatywy nie robią to dla komfortu psychicznego sobie dałam. Z tego co czytałam, działanie olejku rycynowego opiera się na oczyszczeniu dolnego odcinka jelita grubego dzięki czemu robi się miejsce aby główka mocniej dociskała i to powoduje poród. Możliwe, ze czopek tez z mniejsza ilością fajerwerków, ale tak działa, jeżeli pomógł wywołać skurcze to już przy okazji… Co do wstawiania dziecka do kanału rodnego to u mnie bardzo skuteczna okazała się piłka. My przez to, ze szyjka plamiła nie zdecydowaliśmy się na seks, bo on i tak tylko szyjkę zmiękcza, a moja była już wystarczająco miękka. U mnie wystarczyło, ze mnie tam podotykał.

Karolaa, to jaki miało zapach? Myślę, ze mógł pęknąć tak jak u mnie od napinania brzucha przy orgazmie tak u Ciebie przy wypychaniu, ciąża jest już donoszona. Wody płodowe przypominają taka wodę z mydlinami, jakby jakieś delikatne pojedyncze bąbelki pojawiały sie miedzy palcami jak sie w nich zamoczy rękę i styka i rozdziela opuszki palców od siebie… Nie wiem czy to brzmi jasno, cala ciąże się martwiłam, ze pomylę wody płodowe z moczem, ale okazało się, ze są nieporównywalne. U mnie zapach był delikatny i raczej mdły.

U mnie to było takich kilka dużych kropel czegoś co wygląda jak woda, bezzapachowe i zupełnie czyste, przezroczyste. Narazie póki co nic więcej nie poleciało, żadnych skurczy ani boli oprócz takich jakie codziennie mi doskwieraja.
Myślę że poczekam, aż sytuacja się rozwinie, było tego na tyle mało, że na IP jeszcze jechać nie będę. Ruchy czuje normalnie.

Karola ja na poczatku z cwiczeniami mialam cos podobnego jak to opisala Kloto takie biale cos z babelkami pomieszane z żelem nie bylo tego duzo teraz nie wypieram balonika tylko wyciagam i tego nie ma. Ale wod ponoc mam duzo. Nie martw ssie na zapas pecherz potrafi sie zregenerowac jesli nie jest to duza dziurka :slight_smile: moj maly jest taki uparty nie chce wyjsc :wink: jak do 2 tygodni do tylu by się cofnac to skurcze strasznie meczyly a teraz jak robie wszystko w domu zeby go wykurzyc to on nawet sie nie przeciagnie tak mu dobrze :slight_smile: jade po pilke tylko zastanawiam sie gdzie ja kupic :confused: hmmm chyba w sportowym? Karola a dla pewnosci kup sobie test ph do pochwy ja taki kupilam jak to beeda wody to zabarwi sie na odcien niebieskiego po granatowy a jak nie to bedzie zolty czy tam pomaranczowy :slight_smile:

Kloto ja sobie zakupilam lewatywke enema :slight_smile: ten olejek mam ale boje sie go :slight_smile: stosuje tez ten olejek z wiesiolka dopochwowo ma ponoc wywolac skurcze ale to nie wiem.

Witam. Dolaczam do grona ćwiczacych z balonem. Temat przeczytalam caly. Pierwszy dzien za mna. Pisza aby przed pierwszym uzyciem napompowac do 30 i zobaczyc czy sprawny, czy powietrze nie schodzi itp. U mnie urosl tylko ten duzy balon. Tak ma byc? Wyobrazalam sobie to inaczej hehe (sadzilam ze bedzie roslo w tym miejscu laczacym maly z duzym i jakos z tego zrobi sie jeden wielki balon :smiley: )

Dobra do rzeczy. Ponoc pierwsza aplikacja to tragedia… U mbie tragedia bylo zalozenie tej gumy na ten bialy kijek. No chyba z pol godziny sie z tym szarpalam. Po kazdym uzyciu to sie zdejmuje? Nie mam kubka do sterylizacji. Tylko raz go zdjetego wyparzylam wrzatkiem. Czy po i przed uzyciem wystarczy ze przetre go sciereczka dezynfekujaca i umyje mydlem antybakteryjnym w cieplej wodzie i wysysusze (taki zalozony na ten bialy kijek)?

Termin 28 czerwca. Aktualnie 34+2 czyli 35 (zalecaja od 36 ale wole szybciej)

Jak cwicze:
W lazience w pozycji stojacej trzymajac umywalki jedna reka, druga trzymam balon, a piętą pompuje (160 wzrostu wiec gruszka spokojnie lezy na ziemi) samo rozciaganie w pozycji kucajacej. Trzynam jedna reka umywalke a druga balon aby powoli wychodzil i trzymam go w tym najszerszym miejscu i powoli daje mu wyjsc. Nie wypieram. Robie 4-5 powtorzen.

Aplikacja:
Na poczatek masaz krocza olejkiem z migdalow (z nim tez cwicze mimo ze producent nie zaleca-najwyzej balon sie popsuje). Pompuje duzo i spuszczam zaworem tyle ile samo zejdzie i zakrecam. Nie jest miekki flak ani twardy bardzo. Z takim zaczynam. Aplikuje ze stopa oparta na sedesie. Tak jak kubeczek menstruacyjny, ktory tez nie jest maly wiec moze dlatego aplikacja balona to nie byl wyczyn. Serio gorsze bylo upychanie tej gumy na bialy kijek.

Osiagi:
Dzien 1. 34+2. Dziecko wstawione juz w kanal.
Balon przy pierwszym powtorzeniu Uwaga. 7 pompek od pozycji startowej co dalo 22 cm.
Po 4 czy 5 powtorzeniu 10 pompek co dalo 25 cm. Szok.
Nigdy nie rodzilam dolem, bylo cc. Cwiczenie Bylo bez bolu czy pieczenia. Poprostu ucisk i rozpierajace uczucie. Nawet czulam ten nacisk na odbyt.

Teraz ostrzezenie dla osob wrazliwych, wstydliwych, zyjacych w zgodzie z wiara katolicka, bedzie na temat seksualnosci, osoby ktore moga poczuc sie skrepowane czy urazone prosze aby skonczyly czytac teraz.

Podczas aplikacji balona nalezy sie rozluznic i zrelaksowac. Kontrowersyjne slowo, masturbacja. Istnieje wiele artukulow na temat seksualnosci w porodzie. Relaksuje, zmniejsza bol, wydziela sie oksytocyna, zwieksza sie ukrwienie pochwy, rozluzniaja sie tamte rejony. Czemu to pisze? Reka, noga czy pipka to czesc ciala i wszystko jest dla ludzi. Powinno sie o wszystkim otwarcie mowic a nie robic tabu z seksu. Bo potem sie ludzie wstydza kupic prezerwatywe nawet. Jesli ktos sie czuje urazony czy zawstydzony to sorki, u nas o seksie rozmawialo sie normalnie. Nikt nie mowi aby robic to w szpitalu przed publiką (sa jakies jednak granice wstydu itp) mozna udac sie pod prysznic czy do toalety, lub pogonic wszystkich z sali na te kilka chwil (bo potrzebujesz chwili spokoju, relaksu i odpoczynku, chcesz byc cwile sama i nikogo to nie powinno dziwic)

Wracajac do naszego balona. Dlaczego takie osiagi? A no, podczas masazu przed aplikacją mozna sie troche podotykac z zewnatrz, do momentu “az sie zachce” gdy poczujemy rozluznienie tamtych okolic, krew naplynie do tkanek i wszystko sie tam rozluzni. Wszystko jest dla ludzi, rzecz ludzka. Polecam sprobowac przy balonie i porodzie.

Madzia witamy na forum:) ja dostalam balonik juz zalozony byl na to biale. Wypazylam go z dwa raz i to tyle teraz octaniseptem pryskam A reszte robie tak jak Ty z tym ze balonik wkladam zwiniety:) gratulacje wynikow:) ja z marnym 17 zaczynalam a dzisiaj wypchnelam ponad 30 cm. :slight_smile: co do rosniecia balonika to tak ta 1 kulka ma rosnac. Nie sciagaj tego balonika z kijka on scisle dolega do tego tak go myj przed aplikacja woda z mydlem antybakteryjnym i to tyle a jak masz to jeszcze ten octanisept a odchodzac od tematu to mam skurcze od 14 tej ale takie w caly swiat raz co 4 min co 7 min albo co 5 do tej pory… nie sa jakies strasznie bolace do wytrzymania :slight_smile: oby tak bylo :slight_smile:

Kasia i jak skurcze ? :slight_smile:

Witam Magdalenke700 i gratuluję wyników :slight_smile: naprawdę imponujące :slight_smile: balona nie ściągaj, nie ma takiej potrzeby. Wyparzałam balona przed każdym użyciem polewając gotującą się woda i myłam szarym mydłem lub płynem do higieny intymnej, a po ćwiczeniach myłam batdzo ciepłą wodą i płynem lub mydłem.

Cieszę się, że mówisz otwarcie i wprost o seksie, orgazmie i masturbacji bo to trudne słowa dla wielu ludzi :slight_smile: ja wychodzę z założenia, że kobieta, która jest w ciąży i zaraz będzie rodzić raczej tematu seksu wstydzić się nie powinna :stuck_out_tongue: Słyszałam już wcześniej o tym, że orgazm pomaga w porodzie, natomiast zastanawia mnie jak się ma tą przyjemność do bólu porodowego… Czy wtedy w ogóle można pomyśleć o przyjemnościach?

Wciąż oczekuję zobaczymy jak to będzie u mnie :slight_smile:

Karola a powiem Ci ze tak te dziady mnie wymeczyly ze szok od godziny 14 trzymaly mnie do 2 w nocy! Bolace dosyc ale ten bol sie nie zwiększył wiec nie chcialam jechac do szpitala bo jeszcze by mnie zostawili a ja nie znosze szpitali, do po 23 nie spalam wogole później ze zmeczenia zasypialam miedzy skurczami byly nawet nie raz co 2 minuty i w dodatku z kregoslupa rozlewaly sie na podbrzusze jesli to jest przedsmak porodu to az sie boje co to bedzie w trakcie:) dzisiaj cwiczylam ost przy cw mialam taka delikatna nitke krwi przy 30 cm a dzisiaj polalo jej sie duzo wiecej przy kroczu od strony cewki ale juz nie leci i tak mnie przeczyscilo jak po lewatywie do tego jeszcze w trakcie cwiczen cos budyniowego mi wylecialo z tym żelem sama nie wiem co to bo ost sluzu wogole nie mialam a teraz to. Moze mnie cos wkoncu weźmie :slight_smile: a ta krew to chyba z wlasnej glupoty bo za szybko dzisiaj chcialam osiagnac 30 cm i od raz do duzych rozmiarow przeszlam ale super latwo sie robilo dzisiaj obwody:)

Kurczę, ale Ci dobrze, że już się coś dzieje. Mnie łapią pojedyncze skurcze, ani czopa nie widziałam, ani zadnych plamien, po prostu nic, aż sie boje, że ten drugi termin też przenoszę… dzisiaj wieczorem też pocwicze, zastosuje resztę metod i może coś się ruszy :slight_smile:

Karola powiem Ci szczerze ze nie chcialabym znowu tych skurczy przechodzic jezeli by mialy byc bezproduktywne:/ mam nadzieje na szybki poród:) dzisiaj wzielam bardzo cieply prysznic i mocna kawe wypilam ponoc to dziala ale najlepiej szczypac sie po gornej czesci brzucha pod tym prysznicem duzo dziewczyn to chwali :slight_smile:

Hahahhahaha im dalej tym coraz ciekawsze propozycje słyszę :slight_smile: dziś wieczorem będę próbowała różnych sposobow :slight_smile: