Ja się właśnie boję że trafię na taką polozna, o jakiej pisze Marlena. Ze natnie mnie dla zasady, bo przy pierwszym porodzie tak trzeba… Moj balonik zaczyna mnie irytować, codziennie staram się dokładać jedna pompke więcej. Niestety przestało się to przekładać na wyniki i mimo większej ilości pompek średnica od kilku dni taka sama ok 27cm. Dzisiaj probowalam pompowac na wyczucie i wypchnelam 28cm Ale boję się ze przesadze pompujac na wyczucie. Nie wiem co z tym balonikiem, albo ze mną, nie tak.
AgaTuśka, masz w takim razie stanowczo zbyt komfortowy brzuszek ![]()
A Ty Duśka już tak się nie denerwuj na tego aniballa, powtarzaj sobie, że te 27-28 cm to wynik który już wielu dziewczynom zapewnił komfortowy poród, a jeszcze masz kilka dni i jeżeli wynik się poprawi, to super, jeżeli nie, to i tak dobrze
Co do położnych, to mam nadzieję, że jednak więcej jest tych bardziej postępowych, nie martw się na zapas bo nerwy nie służą ani Dzidzi ani Tobie, a może się okazać, że były zupełnie niepotrzebne.
Ja już bym chciała zacząć ćwiczyć, ale moja pani ginekolog pozwoliła mi, ale odradza zaczynanie jeszcze w tym tygodniu, dopiero jakoś po świętach. Pewnie jak zacznę, to od razu mi tak samo minie zapał i sama będę szukała pociechy u Was, widząc wg mnie za małe postępy ![]()
Duska powiem Ci ze z mojego doświadczenia tez wynikło ze pompowanie na zewnątrz a pompowanie w środku to inne obwody i ja robie to na wyczucie totalnie
i tak jak pisze Kloto nie przejmuj się bo te 28 to jest wynik jaki wystarczy a czasie porodu i tak jest jeszcze akcja hormonów i główka zstepuje powoli a nie tak jak tu w cwiczenich pol godziny i juz balon urodzony
Napisałam o wiele większy komentarz ale też już zauważyłam że jak pisze z telefonu to się po prostu ucina juz niepierwszy raz… no trudno najważniejsze zostało zawarte ![]()
Też zauwazylam ze obwód w środku i na zewnątrz jest inny przy tej samej ilości pompek. Tylko u mnie np. 12, 13 i 14 pompek w srodku to 27cm… chyba też będę musiała cwiczyc na wyczucie:) dzisiaj na usg młody zawazyl 3650g, główka 34cm więc te moje dzisiejsze 28cm w ogóle mnie nie satysfakcjonuje. Ale nie zamierzam się poddawać
jutro Ktg, liczę na jakieś skurcze, bo do niedzieli chciałabym urodzic:)
Tez chciałam do świąt urodzić ale… wiem ze tak nie będzie i będę cierpliwie czekała
choć miotają mn tak skrajne emocje i odczucia ze szok. Raz jestem szczęśliwa i nie mogę się doczekać innym razem brzuch mam scisniety ze strachu ze sobie nie poradzę ani z porodem ani z dzieckiem.
Ja się porodu nie boję w ogóle, co najmniej na razie☺ Ale też się strasznie boję że nie poradzę sobie z dzieckiem… ogólnie nie wyobrażam sobie jak to będzie jak się pojawi. Tak szybko przeleciała ta ciaza, że nie zdazylam się przyzwyczaić do myśli ze w mieszkaniu pojawi się nowy lokator.
dziewczyny dacie rade
to wcale nie jest takie trudne, a kobieta instynktownie wie co robić - wiem bo jestem już mamą 4 latki. A który jesteście tydzień ciąży ?
fersa 40 tc ;p termin na poniedziałek, ale tak jak pisałam - nie zapowiada się na poród ani trochę. Choć bywa różnie, wiadomo ![]()
Ja 39tc i 2 dni☺ termin na wtorek. Jestem po ktg i też na porod się nie zapowiada…
Właśnie jestem po “treningu” z 3 dniowa przerwa i 30.8 cm wycisnelam oczywiście w pozycji kucznej bo inaczej nie umiem. A wiecie jaki jest “sposób” parcia? Dowiedziałam się w szkole rodzenia i to jest coś co ułatwia sprawę.
nabiera się powietrze do brzucha (tzw tor przeponowy) i wtedy się tak jakby napina brzuch w podobie jak do kupy ![]()
Wow gratuluje wyniku☺ U mnie dzisiaj 29 cm. Cały czas ćwiczę na lezaco, jak już napompuje tam balon w środku to nie wyobrażam sobie ze mam zmienić pozycję, jestem jak sparalizowana, wolę się już nie ruszać. Niby jestem ciekawa czy w pozycji kucznej było by lepiej, ale jakoś nie mogę się przełamać. Jutro muszę zwrócić uwagę czy pre w taki “sposob” w jaki to opisalas☺
Parcie na leżąco to jest dopiero sukces ja nawet 2 cm nie umiem popchnac balonika dziś tez próbowałam ale nie potrafię a jak kuca to miodzio
Ja doszłam do 33.5 cm
Ani razu ćwicząc nie wypierałam balonika.
Pompowałam tylko na wyjściu i rozciagałam bo tak było najłatwiej i efektowniej.
A co do parcia przy porodzie to same od razu wpadniecie w rytm i to poczujecie. Tylko jeżeli nie będziecie brały znieczulenia to poczujecie jak dzidziuś się w Was przemieszcza.
1wsze dziecko ze znieczuleniem parłam ze 2h
2gie dziecko bez znieczulenia 6 min
3cie dziecko zamierzam urodzić też bez znieczulenia ale w domu ![]()
z tymi znieczuleniami to jest też tak że właśnie jak jest podane w odpowiedniej dawce i w odpowiednim momencie to powinno odpuścić na fazę parcia, bo później są takie właśnie sytuacje jak 2-godzinne parcie… masakra! ja mam nadzieję że nie będę potrzebowała, nawet nie biorę tego pod uwagę póki co, ale zobaczymy ![]()
Dziewczyny, nie opowiem nic ciekawego, bo skończyło się szyciem, ale brzucha. W każdym razie, wszystko w porządku
pozdrawiam Was wszystkie i powodzenia!
AgaTuśka, gratuluje! Najważniejsze, że jesteście zdrowi. Mam nadzieje, że szybciutko dojdziesz do siebie, życzę Ci dużo radości z dzidzią i spokojnych świąt ![]()
Gratuluję AgaTuśka! Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i malucha.
Ooo witam wszystkich
niesamowite jak ten post sie rozwinął i ewoluował
Witaj nienormatywna
ja dziś umieram ze strachu brzuch taki scisniety ze hej - dziś mam termin porodu ale za bardzo nie mam żadnych skurczy nie mówiac juz ze nie zauważyłam jeszcze odchodzacego czopa śluzowego. Jutro mąż do pracy a ja zostane sama i nie mam pojęcia gdzie się podzieje