Aktualności rodzicielskie

Intensywny czas przed Wami :raised_hands: :heart:

Wydaje mi się że tak ale nie ma jakiś spektakularnych różnicy. My też wiemy że brzuszek jest zagazowany bo widać było na USG jamy brzusznej dlatego dajemy

1 polubienie

A jakie były objawy że poszliście na USG brzuszka ?

Mieliśmy takie zalecenie w szpitalu przy wypisie więc poszliśmy do pediatry po skierowanie i zrobiliśmy, ogólnie nic się nie działo ale mieliśmy wędrujące jąderko więc możliwe że dlatego ale nie jestem pewna

Spróbuj masażu shantala. Sprawdź sobie na YT jak to robić. Bardzo wycisza i pomaga na brzuszek i co najważniejsze nie zaszkodzi :grin:

1 polubienie

Z buntem hahahha

Moja mama też sobie dorabiała przez pewien czas jako opiekunka i opiekowalam się dziećmi prywatnie. Ale skończyło się jak podupadła na zdrowiu bo zaelczely jej szwankować kolana

Tu się zgadzam że człowiek skupia się na dzieciach i rodzinie a nie pielęgnujemy znajomych czy przyjaźni. A po wielu latach w starszym wieku to ciężko też na nowo wrócić do pracy i zdobyć doświadczenie i swoim zawodzie.

Ja uważam że trzeba o to dbać i nie tylko obstawiać dzieci. Owszem trzeba o nie dbać i opiekować się nimi ale nie rezygnować z własnego rozwoju czy zainteresowań.

Bardzo dziękuję, oby tak było :face_with_peeking_eye:

Jestem tego samego zdania. Wszyscy są ważni- i dzieci i mama rowniez. Niektóre kobiety są stworzone do tego żeby siedzieć z dzieckiem w domu. Ja bym zgłupiała dosłownie, nie nadaję się do tego muszę mieć kontakt z ludźmi i mieć zajęcie do tego pracując i zajmując się dzieckiem czuje się spełniona

No to mam dokładnie tak samo. Kocham synka i uwielbiam spędzać z nim czas ale chwila dla siebie i rozwój czy spełnienie zawodowe też jest ważne bo tak jak napisałaś zdrowie mamy jest równie ważne

1 polubienie

Ale nawet poście gdzie kolwiek bez dziecka to duzo. Czasem mama dość wszystkiego w koło i to że chce wyjść na spacer bez dziecka to nie to że go nie chce tylko to że chce mieć chwilę ciszy i spokoju. Ja to rozumiem i naprawdę nie neguję żadnej mamy która tak robi

1 polubienie

Dziewczyny potraktuje ten temat troche inaczej , ale wciaz jakby "w temacie "
Pisalam juz kiedys , ze moj brat kupil mieszkanie , ale czeka jak zakoncza sie orace budowlane , a , ze udalo mu sie szybciej sprzedac to w ktorym mieszkal to teraz sobie wybajmuja w wiezowcu na kilka miesiecy . Pisze to , bo ktos im pod drzwi dzis wsunął kartke :sweat_smile:


Nie wiem jak wytlumaczyc dziecku , ze nie moze chodzic , bo sasiedzi sie skaraza (nie skacze z po prostu drepta) . A zeby bylo smiesznie to moja przyjaciolka mieszka w tym samym wiezowcu i tez dostala podobna kartke i tak szybko napisze , ze u niej ciagle ktos w domu jest wiec pies nie szczeka , a gdy ja dostala to byli na wyjezdzie 5 dni (razem z psem) 6 dnia wrocila sama byl to piatek i poszla do lekarza wiec psiak mogl dokazywac przez okolo godzine od 13-14 , w sobote razem z psem byla u nas na urodzinach i tego samego dnia znowu wyjechala z psem do rodziny na reszte dni wyjazdu . Ona mieszka na 5 a brat na 8 pietrze .
Ja rozumiem , ze cos moze denerwowac , ze slychac za mocno , ale przeciez mieszkajac w wiezowcy trzeba sie liczyc ze nie mieszka sie samemu na odludziu … nikt z nich nie jest zadna “patologia” robiaca burdy czy popijawy dzien w dzien zeny ktos mogl sie skarzyc .

Ja nie rozumiem tego … czy w tych czasach wsyztsko wszytskim przeszkadza ? Najgorsze w tym wszytskim nest to , ze moj brat chetnie poszukalby jakiegos rozwiazania , ale nikt nie przyszedl do nich po ludzku i nie powiedzial , ze cos im przeszkadza tylko pisza kartki wsuwaja pod drzwi (lub naklejaja na drzwi - w przypadku mojej przyjaciolki ) i uciekaja :face_with_peeking_eye:
Takie to aktualizacje rodzicielskie , chce sie zyc po ludzku a dzieci trzeba przywiazac do kaloryfera , bo za glosno chodza po mieszkaniu
I tak sie zastanawiam czy wy tez mialyscie jakies nieprzyjemne sasiedzkie “akcje” i czy udalo sie to jakos po ludzku rozwiazac

A dajesz tylko te jedne kropelki czy coś jeszcze ?
@Karolinnna to co u ciebie było?
My idziemy w poniedziałek na USG brzuszka , ale nie mieliśmy takiego zalecenia tylko byliśmy u pediatry i nam dała bo ma taki większy i wlasnie się robi czerwona i się denerwuje i pediatra się dziwiła , że w szpitalu nie zrobili

Teraz jest mega dziwnie. To u nas jest sytuacja taka,
niestety teraz to też zaczyna być absurd, bo w wielu starych dzielnicach właśnie się zamykają placówki. Tworzone są w innych miejscach nowe osiedla bardzo mocno rozrastające, gdzie przydałby się placówki czy żłobki, czy przedszkola, czy szkoły to potrafi być sytuacja taka, że rada dzielnicy lub miasta odmawia stworzenia placówki jako odmowę daje że placówki są zamykane tylko nikt nie patrzy gdzie rozlokowane są te placówki.

Sorry nikt nie będzie jeździł 2-3 dzielnic aby posłać dziecko do placówki

Jeszcze biogaie daje ale odstawiamy zaraz

Teraz to ludziom wszystko przeszkadza i każdy oczekuje że w inni mają się dostosowywać do nich. Zwłaszcza sorry pierwsza kartka mnie trochę rozśmieszyła że o 6:00 przypominam że cisza nocna jest między 23:00 a 6:00 rano więc o co chodzi

Niezła akcja. Mój świętej pamięci dziadek też tak miał że wszystko mu przeszkadzało i potrafił iść do ludzi w sąsiednim bloku i prosić by od 22 nie świecił światła w salonie bo nie może spać bo je widzi :rofl:

Ja też nad soba mam sąsiadów którzy mają dziecko (dziewczynka 5lat chyba) i też czasami hałasuje. Wali czymś albo tłucze się albo zrzuca. I jest to czasem denerwujące ale nigdy tam nie byłam by zwracać uwagę. Nawet jak nie miałam dziecka. Chodź nie powiem bo jak usypiałam synka a te dźwięki go wybudzały to było to wkurzające.

No znalazł się jakiś malkontent bezdzietny u/bezdzietna ale że nie ma odwagi przyjść ta osoba i pogadać to słabe

To chyba napisała jedna osoba, w dodatku po pismie wnioskuje ze to kobieta. No coz, niech sobie zglasza do spoldzielni - oni nic nie zrobia.
Zaznacze tez ze ogólnie to nie ma czegos takiego jak cisza nocna w polskim prawie ale oczywiscie istnieje to na osiedlach tak samo jak godziny i dni w ktorych mozna przeprowadzac glosne remonty.
Najwyrazniej Pani przeszkadza wszystko, wiec nie bralabym tego na serio bo przeciez nie zglosi polowy sasiadow do spoldzielni :rofl:

Ja aktualnie tocze walke z sasiadem ale to z posesji obok, wynajmuje lokal pod knajpe i szczerze mowiac mam dosc koncertow na zywo, wesel, rocznic slubu, spiewania Stoooo lat milion razy przez pijanych ludzi w nocy. Jest naprawde glosno, na tyle ze przy zakmniwyych oknach wybudza mi to mlodsze dziecko i mnie rowniez. Nie wspomne juz o cudownym smrodzie papierosow i slow na K i CH przez wiekszosc czasu…
Problem w tym ze to ja tu bylam pierwsza a on wynajmujac lokal zdawal sobie sprawe ze naokolo sa domki jednorodzinne i wielorodzinne i po prostu zakloca nasz spokoj. Tylko ze nic sobie z tego nie robi - wzywamy policje, interwencja kończy sie pouczeniem a Pan zaprqsza policjantow na obiadek z rodzinka :heart: inna kwestia ze obok jest prywatne przedszkole i naprawde nie wiem ile posmarowal ze moze sprzedawac od godziny 14 mocne alkohole.
Wszyscy naokolo mamy go dosc i zapewne będziemy pisac skarge oficjalna. No ale to zupelnie inna kwestia bo on naprawde robi na ogrodku koncerty z pelnym naglosnieniem itp a nie tam bawiace sie dziecko czy psiak szczekajacy ( no dziwne ze nie miauczy xD )

Moja mama pracowała i to na różne zmiany nawet i nocki, pamiętam jak mama szła do pracy na noc i ciotka nas szykowała do snu, myła nas i ogarniała . Tata nigdy się tym nie zajmował . On szedł odpoczywać sobie po pracy a z rana jechał po mamę odebrać ją z nocnej zmiany . Moja mama nie mogła pozwolić sobie vy nie pracować bo jednak tata był zawsze skąpy i tak mu zostało do dziś dnia :see_no_evil:

W jakim sensie u mnie było ?
Kurczę u nas też ten brzuszek taki większy się robi , ale mały mi tyle przeje :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: byliśmy na kontroli ale lekarz nam nic nie powiedział o USG
@JoannaMP a może te listy pisze jakąś jedną sąsiadką sknera :confused: przieciez mieszkając w bloku każdy powinien się z tym liczyć ze tam nie ma ciszy to są domy różnych ludzi, jak zaopiekować sie psem zeby nie szczekał :joy::joy::joy: pies jest od tego
Ja obstawiam że jest tam jedna wredna sąsiadka ,której wszystko przeszkadza