Ah ta dzisiejsza młodzież :) wychowanie starszych dzieci

O tak miały opakowania jak miodzik :grin: super były

Ja nie pamiętam. Bo jak już coś zamawiałam to zawsze a Avon

Avon był zdecydowanie bardziej popularny niż oriflame

Tak to prawda Avon był bardziej rozreklamowany też chyba był pierwszy z tego co kojarzę .

Ja zamaiwlam z avonu , kolezanka przynosila katalog do szkoly , ja zabieralam do domu i z mama wybieralysmy :grin: i pamietam , ze inna kolezanka przyniosla wlasnie origlame i tam byly kolczyki do pepka ktore zmienialy kolor pod wplywem temperatury , jezuuuu jak ja o nim marzylam. Nawet zamowilam u niej , ale cos tam poszlo nie tak i ostatecznie nie udalo sie go kupic :frowning: cierpie do dzis :sweat_smile:

I w Avon były zawsze też promocje dodatkowe od konsultantki, nieraz się zdarzyło , że nawet -30%

Ja zawsze marzyłam o kolczyku w pępku ale rodzice nie pozwalali . Jedynie miałam w języku , oczywiście po kryjomu przed rodzicami :rofl:. I ten kolczyk zrobiła mi koleżanka w szatni na basenie . Masakra jaki człowiek był głupi :woman_facepalming::woman_facepalming::woman_facepalming: . Jak teraz sobie pomyślę co mogło się stać . Ale no to było gimnazjum i inne myślenie .

Ja też zawsze chciałam mieć w pępku i w nosie … ale
Rodzice nie pozwalali a potem już mi przeszło. Nadal bym chciała mieć w nosie ale niemąż tak by robić :face_with_peeking_eye: a w pępku dobrze że nie robiłam bo teraz po porodzie się zmienił i już mi się tak nie podoba jak kiedyś

Ja w pepku zrobilam za zgoda mamy , malo tego to poszla ze mna do studia , tatuaz zrobilam tez za zgoda mamy i to ona trzymala mnie za reke :smiling_face_with_three_hearts: (robilam w wieku 16 lat )
Kolczyk w jezyku , ktory byl zawsze moim marzeniem robilam juz jako dorosla , ale mama tez byla ze mna :heart: i tez trzymala mnie za reke
Ogolnie to z tatuazem to w sumie smieszka historia , bo mama sie zgodziła, ale tata nic nie wiedzial i tak sobie to ukrywalismy . Kiedys bylo bardzo goraco a my mieszkalismy na poddaszu wiec no upal , ja spalam w krotkiej koszulce i spodenkach , i zostawilam drzwi otwarte . Tata myslal ze nie spie i wszedl do pokoju o cos zapytac , ja szybko sie nakrylam , ale i tak w glebi duszy wiedzialam , ze widzial tatuaz . Przez caly dzien nic nie powiedzial . Dopiero jak mama wrocila z pracy to uslyszalam jak mama sie smieje i mnie wola . Ja juz wiedzialam , ze to bedzie trudna rozmowa :sweat_smile: szlam jak na skazanie (mialam juz 18 , albo bylam ktotko przed) wchodze do pokoju a mama mowi “pokaz tacie " i ja w glupa " ale co :face_with_peeking_eye::sweat_smile:” no i mama opowiada " tata mowi , ze "wchodze do niej , bo cos tam chcialem a ja patrze i ona ma tam jakiegos motylka " :rofl::rofl::rofl: nie nie nie mam motylka . Mam na biodrze napis . Wiec mowie dobra , juz wie to pokazuje . Tata czyta i mowi do mnie “no i zolwik” :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil: tego sie nie spodziewalam - serio
Na co mama mowi “ale żeś sie szybko zorienotwal jak ona juz to ponad 2 lata ma :rofl:

A ja chciałam mieć kolczyki w sutkach :face_with_peeking_eye::sweat_smile: ale jak ktoś opowiadał jaki to ból to zrezygnowałam :sweat_smile::face_with_peeking_eye:

To u mnie i mama i tata się nie zgadzali ale bardzie chyba jednak tata był na nie. Ja chciałam mieć ale nie aż tak żeby za wszelką cenę. Najbardziej właśnie w pępku i nosie. Ale też myślałam o brwi albo brodzie. Teraz jak mam często spotkania z klientami to bym już nie zrobiłam sobie w nosie bo jakoś już mi to nie pasuje na takie oficjalne spotkania :grinning::grin: zresztą do tej pory nie spotkałam się też z kobietami z kolczykami w nosie na spotkaniach właśnie firmowych. Oczywiście to nie szufladkuje ludzi ale już odpuściłam :rofl: tatuaże w sumie nie były dla mnie aż takie istotne i nawet ostatnio myślałam czy by sobie nie zrobić ale takie fajniejsze to już trochę kosztują …. A wolę teraz przeznaczyć tą kasę na małego :rofl:

1 polubienie

To Ja tak miałam z tatuażem bardzo chciałam mieć tatuaże na karku. Ale biorąc pod uwagę jak kiepsko moje ciało zaakceptowało kolczyki to ja byłam tak przerażona że mi się to będzie ślama zażyć a po drugie zawsze byłam na poziomie że podziwiam osoby które robią sobie tatuaż pod tym z Renem że to jednak jest na całe życie a skąd mam pewność czy za 20 lat nadal ten wzór by mi się podobał

1 polubienie

To u mnie z tatuażem była trochę podobna sytuacja . Marzyłam , żeby mieć i oczywiście oboje rodziców się nigdy nie zgadzali . Skończyłam 18 lat i za kasę od babci poszłam i zrobiłam napis na przedramieniu . Pokazałam mamie i kazała ukrywać przed tatą . I tak ukrywałam kilka lat . A łatwo nie było bo dość długi napis na całym przedramieniu. I u mnie w domu posiłki się jadało razem zawsze więc ciągle długi rękaw. I po kilku latach mama mówi , że tata widział i nie muszę ukrywać . Więc przestałam . Mam 31 lat i tata nigdy nie zapytał mnie o ten tatuaż , nie zadał żadnego z nim związanego pytania . Później zrobiłam drugi tatuaż między biustem i dopiero rok temu na wspólnych wakacjach tata zobaczył ale też nic nie powiedział ani słowa . A wcześniej jak razem byliśmy na plaży czy coś , to zakładałam taki strój żeby nie bylo widać :rofl:.

Ja tez skonczylam na 2 , napis na biodrze i na udzie mam moje psiaki . Chyba , ale podkreslam chyba juz nie planuje następnych :sweat_smile: chociaz kto to wie z jakim pomyslem obudze sie jutro :sweat_smile:

Po 18 nastce bardzo też chciałam tatatuz, ale fakt że wtedy nie podobały mi się wzory które były modne x lat temu to miałam wlansie wrażenie że za parę lat ten motyw co wybiorę teraz nie będzie mi się podobał :sweat_smile:
I tak ciężko było mi wybrać odpowiedni że do dziś nie mam i w sumie to na dobre wyszło :laughing:

1 polubienie

Ja mam jeden i mysle nad drugim ale narazie pomyslu brak :see_no_evil:

Mi też ciało średni na kolczyki reaguje. Jak nie mam srebrnych to ropieją mi uszy niestety i bolą. To samo jak robiłam w uch w chrząstce. A Tobie to co się dzieje?

1 polubienie

Ja też tak miałam, ale zaczęłam nosić ze stali chirurgicznej i o dziwo od tego nic mi się nie dzieje, chociaż do tej pory też nosiłam tylko srebro lub złoto.

Zastanawiałam się czy te ze stali będą też ok i czy nie będzie mi ucho po nich ropieć …. Z tego też tytułu nie robiłam kolczyka w nosie bo jakby mi tak miał stałe robiąc to bym jak renifer wyglądała :joy::rofl:

Mi po kolczykach ze stali chirurgicznej nie ropiały dziurki