Ah ta dzisiejsza młodzież :) wychowanie starszych dzieci

Cześć Mamusie, od pewnego czasu zastanawia mnie pewna kwestia związana z dziećmi, młodzieżą w wieku szkolnym.
Coraz częściej widzę bardzo długie, sztuczne paznokcie u młodych dziewczyn, farbowane włosy już w bardzo młodym wieku, mocny makijaż. Dodatkowo to co mnie po prostu razi to brak podstawowej kultury i to ciagle siedzenie w telefonach.

Po prostu zastanawiam się, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że wiele się zmieniło w ostatnich latach. Czy tak zawsze bylo a jako starsza Pani po 30 stce juz nie pamietam :smiley:

Jak Wy na to patrzycie? Czy uważacie, że to po prostu sposób wyrażania siebie przez młodych ludzi, czy jednak pewne granice zostały przesunięte? Jak rozmawiacie ze swoimi dziećmi o wyglądzie, szacunku do innych i zasadach dobrego wychowania?

1 polubienie

Ja to widze tak samo.
Do tego ubiór dziewczyny jak chłopczyce :sweat_smile::sweat_smile:

Mam mlodych sąsiadów nastolatków chodzą z psami i ani dzien dobry ani nic a mieszkają 3 domy dalej :smirk:

Teraz mam wrażenie że młodzież jest ważniejsza i pyszniejsza jak z 15 lat temu, technologia sie ku temu przyczyniła moim zdaniem. A brak zainteresowania rodziców to juz swoja drogą.
Mnie cieszyło spotkanie z koleżankami dawniej , skakanie w gumę mając 12 13 lat a teraz daj gumę do skakania młodzieży to Ci nia strzelą w łeb :flushed::flushed::flushed:

Paznokcie większy makijaż czy pofarbowane włosy same w sobie mi nie przeszkadzają bo to w pewnym sensie sposób wyrażania siebie, ale no martwi mnie to, że coraz częściej brakuje zwykłej kultury, czy nawet tego że dzieci nie rozstają się z telefonem nawet na 5 minut. Niestety, ale takie nastały czasy, kiedyś na urodziny dostawalas nowy zestaw do piaskownicy, a dziś dostajesz iphona :woman_shrugging:

Ubiór, włosy , czy paznokcie mnie nie interesują. Co więcej, pamiętam jak sama za dzieciaka zabierałam mamie kosmetyczki czy lakiery i się malowałam, więc to było, tylko wtedy dzieciaki robiły to po kryjomu, a teraz nie.
Z kulturą różnie, ale zauważyłam w swoim otoczeniu, że w większości to starszyźnie brakuje kultury. Młodzież okej, dzień dobry mi nie powie, ale z drugiej strony, nie znamy się, więc czemu mają mi mówić? A starsze panie w kolejce np do pobrania krwi? Jaka piękna wiązankę potrafią na poczekaniu wymyślić :upside_down_face:

2 polubienia

Paznokcie, ubior czy makijaz mi nie przeszkadzaja wcale. Kazdy ma swoj gust i z tym sie nie dyskutuje.
Natomiast czasy mamy takie, ze kazdy chce byc Yuotuberem czy Tiktokerem i to mnie bardzo martwi. I zdecydowanie sie zgadzam ze to jest przez media i czasy jakie mamy.
I z jednej strony nadszedl czas kiedy przerywamy lancuch i chcemy zyc i wychowywac tak, by nasze dzieci znaly swoja wartosc, czuly sie bezpieczne i kochane a tata tez przewija,kapie i czyta :heart: mamy dostep do wielu ciekawych i wsrtosciowych tresci i chetnie z nich korzystamy.
Z drugiej strony pozwalamy na za duzo jesli chodzi o ekrany i media spolecznosciowe. Ostatnio rozmawialam z siostra i ona jest nauczycielka w 1 klasie i… nie ma dziecka ktore by nie znalo Tiktokerow, nie znaja viralowych filmikow itp. SZOK
Sami sobie to robimy bojac sie ze moje dziecko bedzie wysmiewane,bedzie olewane,bedzie hejtowane - mimo przekonan jednak pozwalamy na wiecej zeby dziecko nie bylo odludkiem.

Co do kultury tez siw zgadzam, malo jej u nastolatkow.

Myślę że każde pokolenie miało jakiś sposób wyrażanie a siebie który starszym nie pasował :confused: no ale zgadzam się z kwestią braku kultury , jak słyszę dzieci które klaną jak szewc albo się przezywają nawzajem to tragedia :smiling_face_with_tear: telefon to też zmora dzisiejszych czasów .
Aczkolwiek wygląd nie definiuje osoby , może mieć niebieskie włosy i być uprzejma i powie nawet to głupie dzień dobry , a osoba która jest „normalnie” ubrana być okropnym człowieka :sweat_smile:

Wygląd osobiście mi nie przeszkadza bo jak byłam nastolatka to sama miałam paznokcie zrobione przez koleżankę w domu i różnie było z tym ubraniem, im mniej tym lepiej , rzęsy też malowałam . A jednak byłam bardzo dobrą uczennicą . Najgorsze właśnie jest to zachowanie, jak ja byłam nastolatka i się przeklinało to jak ktoś starszy szedł to wszyscy „cicho , cicho „ . Tak samo wszystkimi sąsiadom „dzień dobry „ się mówiło , drzwi trzymało , babciom zakupy wnosiło itd . A teraz młodzież nie zna za grosz kultury w większości . Choć w moim bloku jest 15 mieszkań i trochę dzieci to akurat wszyscy są bardzo dobrze wychowani , zawsze jest dzień dobry , i teraz mi drzwi trzymają na wózek itd . Ale to może dlatego że mała wspólnota i wszyscy się znamy .

1 polubienie

Ja zawsze mówiłam Dzień dobry wszystkim starszym w naszej wiosce i zawsze byłam zadowolona jak jakaś babcia mówi do moich rodziców że jestem taka wychowana bo zawsze się odezwę :laughing: teraz takich starszych babć nie ma co by młodego pochwaliły że coś dobrze robi :frowning:

A sama jako nastolatka nie chciałaś mieć pofarbowanych włosów? Ja pamiętam jak na wakacje kupowałam szamponetki i coś robiłam. Po prostu to jest moment kiedy człowiek chce eksperymentować jest młody

2 polubienia

Aaaa właśnie odniosę sie do farbowania włosów czy pazurków , mnie to nie wadzi i to nie ma nic wspólnego z kulturą osobistą młodzieży :face_with_peeking_eye: ja sama mając 16 - 17 lat farbowałam włosy , i poszłam do fryzjera wtedy pierwszy raz żeby mi kolor nałożył :slight_smile:
Pazury też malowałam mając 15 lat , sama sobie :slight_smile: i to frenche bo to wtedy była moda :slight_smile:
Kurde sama się zaczęłam łapać że gadam jak babcia czy ciocia ,a dawniej było tak a teraz jest tak" :joy::joy: gdzie im mówiłam że czasy się zmieniły będąc nastolatką :joy::joy:

Ale taka prawda że wszytsko idzie do przodu a kultura osobista u niektórych leży i kwiczy. Chyba powinni przedmiot w szkołach wprowadzić z savoir-vivre :relieved::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Znaczy na pewno na przestrzeni lat kultura osobista zaczęła gdzieś spadać. Kolejną rzeczą którą ubolewam, że kiedyś aby być autorytetem to ty musiałeś coś co był reprezentować, być specjalistą w jakiejś dziedzinie mieć wiedzę a teraz zrobisz głupotę w internecie i ważniejsza jest klikalność stajesz się autorytetem i taka osoba gada jak potłuczona a ludzie to klikają lubią i kabzę nabijają komuś takiemu

Oj ja też kombinowałam z szamponetkami . Pamiętam jak miałam czerwone to mama była zła , ale na szczęście szybko zeszło i to było w wakacje . Tak samo mój brat jako mały chłopiec na wakacje miał zawsze górę włosów na blond platynę pofarbowaną. I u fryzjera robiony irokez czy jakoś tak . Wtedy pełno chłopców na osiedlu u nas tak chodziło w wakacje .

1 polubienie

Jak chcecie teraz zaszaleć z włosami to sa tonery :laughing: ja w tamtym roku kupiłam ten wiśniowy i na brązowych włosach wyszły takie fajne refleksy :heart_eyes: schodzi po kilkunastu myciach , i wtedy najlepiej używać czarnego ręcznika :face_with_peeking_eye:
Był to swego czasu viral na tik toku i zazdrościłam blondynką że mogą mieć takie różne kolory na włosach

Ja tez to widze , niedawno wlasnie zastanawialam sie zeby zalozyc taki watek a tu prosze , czytasz mi w myslach :heart_eyes:
Pamietam , ze gdy ja bylam w podstawowce to balam sie powiedziex “dupa” na placu zabaw , bo balam sie , ze mama uslychy lub ogolnie jakis dorosly . Teraz to co dzieje sie na placach zabaw i jakim slownictwem operuja dzieci to sie w glowie nie mieści (wiadomo , nie wszytskie) nie wiem z czego to wynika , ale zauwazylam , ze to wlasnie bezproblemowy dostep do internetu w jakims stopniu to zapoczatkowal .
Tak jak wspomnialas o kulturze , to zgodze sie w 100 % . Kiedys nie mialo sje wyjscia . Mowilo sie prosze , dziekuje , dzien dobry a teraz to gdzies uciekło. Fajnie , ze jest wieksza swiadomosc rodzicow i wszyscy kładziony wiejsza uwage co do poczucia bezpieczeństwa czy komfortu naszych dzieci , ale sa takie podstawy ktore powinny w mljej ocenie byc zachowane . Czyli prostu przyklad wchodzac mowiny dzien dobry wychodzac do widzenia (od pewnego wieku, wiadomo )
Teraz dzieci moga szybciej “wyrazac siebie” pamietam , ze ja moglam zaczac sie malowac a wlasciwie tylko rzesy w 2 klasie gimnazjum, teraz coraz czesciej widze pelne makijaze w mlodszych klasach . O paznokciach juz nie wspomne . Wiele szkol wprowadza rozne zakazy , ale czasem walka placowki z rodzicami jest jak walka z wiatrakami , bo przeciez jak ktos moze mowic im dzieciom kim maja byc i przeciez one tylkp wyrazaja siebie . Moim zdaniem sa pewne granice . (Ah zebyscie mnie dobrze zrozumialy , nie mowilam o paznokciach polamowanych lakierem , mam na mysli tipsy czy zel na pol metra :sweat_smile:)

Oj to różnie bywa z tymi blond włosami. Ja nie używam nic, co może mi pofarbować włosy na jakis kolor, bo u mnie włosy szybko łapią pigment. Kiedyś na wakacje pofarbowałam bibułą na granatowy… wypłukały się maksymalnie do jakiegoś glonowego zielonego i musiałam obciąć włosy, bo wyglądały okropnie

Oniee :face_with_peeking_eye: to musiał być niezły szok, jak włosy łapią aż tak pigment to lepiej unikać takich produktów :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

To ja widziałam gdzieś na Instagramie jak ktoś zrobił swojej córce właśnie te tonery ale także od góry miała standardowe włosy a jak podniosła to miała fajnie tak tęczowo róż przechodzący w fiolet niebieski. Szczerze chciałabym nawet zrobić to swoje sześciolatce ale wiem że mój mąż by mnie zatłukł

2 polubienia

Ja zawsze będę stać w obronie młodzieży. Może dlatego, że sama jestem jeszcze bardzo młoda, a może dlatego, że z młodymi ludźmi pracowałam i uwielbiałam tą pracę.
Szanowne koleżanki, powiem tylko tyle, że pewne rzeczy się wynosi z domu. Jeśli młodzi ludzie nie mówią dzień dobry, czy nie potrafią się zachować to wynika to z tego, że nikt ich tego nie nauczył. Przecież ktoś te dzieci wychowuje. Oczywiście są też wyjątki, gdzie dzieci są w spektrum czy mają inne problemy, które sprawiają, że mają trudności w relacjach społecznych. Młodzież jest odzwierciedleniem tego co dzieje się z nami.
Jesli chodzi o wygląd, to każde pokolenie ma swoje jakieś cudaki. I starsi ludzie zawsze i tak powiedzą „jak ty wyglądasz”. Także niech chodzą jak chcą. Gdybym miała więcej czasu to też miałabym długie paznokcie.

2 polubienia

Może jakaś taka bezpieczna farba nie miał by nic przeciwko :face_holding_back_tears:

Ja zauważyłam, że dużo dziewczyn wraca do rzęs w pasku :open_mouth: dla mnie to sa czasy mojego gimnazjum kiedy na impreze sie doklejało a teraz dziewczyny nosza na codzień i czesto widać, że nie zdejmują ich wieczorem :nauseated_face: