Ah ta dzisiejsza młodzież :) wychowanie starszych dzieci

Też tak miałam, że z tyłu głowy myślałam co rodzice powiedzą a czy mi się nie oberwie a teraz jednak rodzie chowają dzieci bez stresowo i dzieciaki nie mają takich przemyśleń :blush:

W obecnych czasach to chyba najgorsze są używki, ostatnio na prystanku słyszała jak to małolaty się licytowały, która to więcej smaków efajek paliła. A na koniec, że kupują w żabce za rogiem bo tam nie sprawdzają dowodu…

Ale taka prawda każdy z nas był młody i my może też starszym ludzią wydawałyśmy się nie wychowane.

Ja za młody też papierosa chciałam spróbować, ale jak. Sobie przypomnę, to by się po lesie chowaliśmy, żeby przypadkiem nie widział nikt kto może rodzicom powiedzieć, a teraz się dzieciaki z tym nie kryją po prostu

Tu sie zgodze , bo tez wielokrotnie a wlasciwie prawie codziennie widze mlodziaka z epapierosem i tez wcale sie nie chowa . Jak zadymi to nie wiadomo czy to mgla czy jeszcze dym .
(Ja tez pamietam swojego 1 papierosa , za smietnikami na podworku daleko od domu z kapturem na glowie :face_with_peeking_eye: i obawą , ze zaraz ktos mnie nakryje)

A jak ja paliłam papierosa w gimnazjum oczywiście w ukryciu za blokami to trzymałam przez dwa kijki żeby ręce nie śmierdziały i jak skończyły się miętowe cukierki/gumy to liście jadłam żeby rodzice nie wyczuli . :rofl::rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Odnoszę wrażenie że byłam jakimś grzecznym dzieckiem :laughing::laughing: raz spróbowałam i tak mnie odrzucił że na szczęście mnie już nie kusi :laughing:

Ja raz sprobowalam i myslalam ze zwymiotuje :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:kapcia mialam cala noc w buzi :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Myślę że młodzież ogląda na YouTube czy tik tokach jakiś patostreamerow i potem naśladują bo „przecież w internecie wszystkim się to podoba”. Ja niestety ostatnio będąc na placu zabaw zauważyłam dwie młode dziewczyny (na około około 13/14lat), w ręku energetyki i wyśmiewały maluchy które a to się przewróciły, a to rozpłakały - jak to dzieciaki. W momencie kiedy mój syn obok nich przeszedł bo chciał iść na karuzelę a one zaczęły go zaczepiać w nieładny sposób zwróciłam im uwagę że to miejsce na dzieci i myślę że powinny albo zmienić miejsce posiadówki albo nauczyć się kultury to również zostałam zwyzywana.

Ja też jak byłam młoda to podpalałam w liceum i to było takie cook wyjść na przerwę i gdzieś się przyczaić i zapalić :face_with_peeking_eye::grin: a teraz powiem że nie przepadam za tym zapachem z fajek ale kojarzy mi się on z takim czasem beztroski i dzieciństwa :shushing_face::rofl:

Ja nie nawidzę tego zapachu ;/ i kurde Ci ludzie co palą nie wyglądają zbyt ładnie z taką fajką :sweat_smile: a ta młodzież myśli że kim to nie są bo palą takie odnoszę wrażenie jak ich widzę :sweat_smile::sweat_smile:

Ja pamiętam podobnie jak dziewczyny tu, że miałam kijek lub liście ze sobą, zawsze miałam jakąś czekoladę, gumy, perfum czy mgiełkę z avonu! I to i tak nie paliłam przed powrotem do domu :rofl::rofl: a paliło to się jak mówisz po lasach, za śmietnikami, a teraz nic się nie kryją

Mgielki z avonu ! Jezu tak ! Kiedys te zapachy byly boskie (albo wtedy mi sie tak wydawalo ) pamietam , ze mialam chyba zielone jabluszko . O matko , ciekawe czy jeszcze produkuja te zapachy :heart_eyes::heart_eyes: wtedy to byl szał . Pamietam tez , ze kazdy mial avon a zaczal wchodzic oriflame i byla wojna co lepsze :sweat_smile: my tu o fajkach a tu takie wspomnienia odblokowane . Tak samo jak sie zbieralo te balsamy do ust z avonu w tych kulkach :face_holding_back_tears: czy to juz byl origlame ? Te no wiecue “miodziki”

1 polubienie

Mgiełki z avonu to był szał , moja ulubioną truskawkowa była . Ah to były czasy. Miodziki też były u mnie na topie ale to był już Oriflame . Uwielbiałam jak mama przynosiła gazetki z pracy i mogłam sobie wąchać i wybrać coś zawsze .

O taaaak , pamietam to intensywnie pocieranie kartek :sweat_smile: tych zapachow bylo naprawde sporo i oprocz wanilii nie pamietam zeby ktores byly zle (nie lubie wanilii w perfumach , ani odświeżaczach powietrza , bo mnie mdlą :face_with_peeking_eye::sweat_smile:)

Wszystkie owocowe były na pewno łącznie z takimi egzotycznymi z tego co kojarzę . I jeszcze pamiętam , że uwielbiałam ich lakiery do paznokci bo miały dobre krycie .

Ja jeszcze z avonu to zawsze marzylam o kultowych kulkach i zawsze mowilam, ze jak dorosne to sobie takie kupie :sweat_smile: ale nigdy w sumie tego marzenia nie spelnilam . Moja mama je miala i ja ram bardzo jej zazdroscilam :rofl:

To ja nie przepadałam za kosmetykami z Avon ale wiem że moja mama przez znajoma przez wiele lat zamawiała z Oriflame…… swoją drogą to ciekawe jak te firmy teraz stoją …. Bo kiedyś to się zamawiało w nich tak jak teraz się kupuje termomixa

Otaak faktycznie było coś takiego :laughing::laughing: jakie wspomnienia u mnie koleżanka „pracowała” w Avon i ja zamówiłam u niej raz wszystkie próbki szminek , takie mini miniaturki w każdym możliwym kolorze :face_holding_back_tears:

Mgiełki to złoto! A balsamy w tych takich kulkach to już chyba Oriflame, teraz nie pamiętam dokładnie
No i kultowy bronzer z avonu w formie kuleczek! :rofl:

Kuleczki z Avonu to ja kradłam mamie na dyskoteki . U mnie w pracy jeszcze do niedawna handlowali avonem i Oriflame . Czasem coś mi się zdążyło zamówić.


Nie chce sprawdzać daty ważności . Nie oceniajcie haha.

1 polubienie