Adaptacja dziecka w przedszkolu

To się tyczy nie tylko placówek oświatowych. Jak gdzies Nam czegoś odmawiają a wiemy ze nie powinni to brac na piśmie :slightly_smiling_face:
Ja tal coś w gminie próbowalam załatwić (juz nie pamietam co dokladnie) i uslyszlaam że sie nie da. Jaknporposilam o pisemne uzasadnienie z pieczstka i datą to sie dalo.

1 polubienie

Tak, często właśnie tak gadają bo myślą że człowiek głupi i się zniechęci …… chodzisz ten pewnie czasem dla kogoś to nie istotne o odpuści. Po prostu im się
nie chce …. A tak najłatwiej powiedzieć

U nas też było takie spotkanie , to dużo daje syn się zrobił pewniejszy

No być może nie jest faktycznie jeszcze gotowa. Moim zdaniem odpuść trochę i spróbuj za miesiąc dwa.

1 polubienie

Oczywiście, że tak :blush: Na pewno początek byłby ciężki, a z czasem będzie coraz lepiej!

Na to liczę :wink: Ja nie wiem czy rodzice bardziej nie przeżywają zostawiania maluchów w żłobku czy przedszkolu :upside_down_face:

Bardzo czesto tak jest i bardzo czesto to rodzice przeszkadzaja w adaptacji np dlugim pozegnaniem i przytulaniem bo to dla dziecka oznaka ze rozlaka bedzie czyms zlym. Przeciez jak mama wychodzi do sklepu, na paznokcie czy na kawe z koleżanką to sie tak nie zegna :wink: no ale o tym tez jest w tym artykule od Pani Misiak

Ja wiem po sobie ze jak zostawilam pierwszy raz corke w przedszkolu wrocilam do domu i płakałam i telefon w reku czy nie zadzwonia zaraz :see_no_evil::speak_no_evil:

Dla rodziców to jednak jest ogromne przeżycie, że zostawiają swoje skarby pod opieką kogoś obcego

Dziecko zaraz zaczynacie bawić i zapomina a my faktycznie tą rozłąkę przeżywamy bardzo :face_with_peeking_eye: bo serce pęka jak maluszek płacze idąc do placówki

Pamietam pierwszy dzien Filipa w przedszkolu. Mial zostać chyba na 2 czy 3 godzinki. Nie wiedzialam co zrobic wiec poszlam na kawe do mc ale dalej siedzialam i sie stresowalam wiec poszlam na zakuoy rossmann, biedronka, wymyslalam co na obiad i ja deser zeby czyms zajac glowe. Jak wyszlam z biedry to okazalo sie ze dojde do domu i musze odebrac syna

Ja chyba jestem jakaś inna bo jakoś nie przyzywam pójścia dziecka do przedszkola aż tak może dlatego że pracują tam panie które , uczyły, też córkę i w sumie je znam więc mam do nich zaufanie i wiem że dziecku krzywda się nie dzieje

W każdym przedszkolu jest kilka dni adaptacji dla nowych dzieci. , ja jak prowadziłam córkę do przedszkola pierwszy dzień był spoko drugiego dnia już był płacz bo córka nie chciała zostać . Najlepsze są szybkie rozstania bo jm dłużej tulimy dziecko tym gorzej jest żeby zostało. A dziecko trochę popłacze i się przyzwyczaja i zaczyna bawić. Tak naprawdę to my rodzice musimy się przygotować do zostawienia dziecka w przedszkolu , musimy pokonać w sobie ten lęk odseparowania nas od maluszka naszego .

1 polubienie

Ogólnie myślę że każde przedszkole będzie potrzebować co innego . U nas np. Są składki na artykuły plastyczne . Od siebie kupować musieliśmy : pościel do spania , ubranka na zmianę , gumowe spodnie i kalosze na dwór . I wygodne kapcie . Chcieli też u jednego syna fartuszki do malowania

No to jest to trochę inna sytuacja :smiley: poza tym przerabiasz to drugi raz to już się uodporniłaś nieco ……:joy:

@Mama03 a przede wszystko musimy być spokojni bo dziecko wszytko wyczuwa

Możliwe ale z córką też jakoś tego nie przeżywałam może też dlatego że musiałam iść do pracy więc ona nie miała wyjścia a a poszła do przedszkola jak miała 2.5 roku trochę po znajomości ją przyjęli :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

To ja wyrodna matka chyba jestem bo moja pierwsza i poszła do przedszkola i ja się w ogóle nie martwiłam, tylko się wzruszyłam. Ale ona ma wybitny charakter że się o nią nie martwię w takich kwestiach, weszła do sali i się za mną nie obejrzała. Po 3 godzinach przyszłam i była chętna jeszcze zostać. Największy płacz był jak odebrałam ją ja a ona chciała babcie :see_no_evil:

Widocznie faktycznie ma taki charakter że jest towarzyska

Jak dobrze że nie jestem sama :rofl::rofl:

A nieraz jest też tak że to nam bardziej ciężko się rozstać z maluchem :face_holding_back_tears: