30-te urodziny męża

To zależy gdzie bo tam gdzie byłam ostatnio na wakacjach był zakaz zajmowania sobie miejsc :flushed:

I nie powinno tak być , powinni być osobne miejsce na ręcznik a leżak powinien być dla tych co chcą korzystać

Ja też tak miałam raz że nie wolno było zajmować

@Sylwia96 nie polska moda. Bo to jest nagminne za granicą też i nie dlatego są na wakacjach są Polacy :face_with_peeking_eye:

To prawda nie tylko Polacy tak robią tylko goście z różnych krajów jeżeli hotel na to pozwala . Coraz więcej hoteli jednak tego zakazuje i obsługa chodzi , i zbiera ręczniki.

I bardzo dobrze bo czasem ktoś zajmie sobie o 6 rano a przychodzi dopiero o 11 a do tego czas ktoś inny by mogł skorzystać

A weźcie to to jest wgl głupie że ktoś tak robi

Ale tak jest wszędzie , my chcieliśmy usiąść sobie na chwilę to szukaliśmy gdzie nie ma ręcznika bo miejsc było dużo tylko wszędzie wlansie ręczniki leżały

Jeszcze pół biedy jak przyjdzie o 11 ale czasem przychodzą o 14 po obiedzie dopiero

1 polubienie

Tacy to najczęściej zajmują . Nie raz obserwowałam
i przychodzili dopiero po obiedzie i siedzieli wtedy do zamknięcia basenu . Na noc ręcznik zdjęty i rano wyścig.

Masz rację :slightly_smiling_face:

Ja tego strasznie nie lubię. Pamiętam jak szłam z mężem i żaden leżak wolny , nikogo na leżaku nie było a my nie mieliśmy gdzie się rozłożyć :face_with_peeking_eye: Dobrze że zabraniają tego

Ja też nie , dlatego w wszystkich hotelach powinni zrobić zakazy . Ale pewnie jeszcze długa droga . To tak samo jak przychodzą w małych miejscowościach nadmorskich z rana i rozbijają parawany przy samej wodzie i później sprzedają te miejsca :rofl:.

ale jak sprzedają? Serio?

Miejscowi tak zarabiają było głośno w jakieś nadmorskiej miejscowości . Parawany były obok siebie porozkładane przy samej wodzie . I jak przyszli turyści to proponowali , że za jakąś tam kwotę mogą się rozłożyć . Plaże w Polsce miały zakazywać w ogóle parawanów bo niektórzy to zapomnieli , że parawan ma służyć jako ochrona przed wiatarem . I rozbijają sobie z kilku parawanów całe „osady” dosłownie.

Masakra! Nie spotkałam się z czymś takim jak wykupywanie miejsca na publicznej plaży! A z tymi parawanami to faktycznie spora przesada, “lepszy” jest ten, który więcej terenu zagarnie dla siebie. :woman_facepalming:

No dokładnie i robią całe obozowiska i najchętniej to pół plaży by zajęli .

To pierwszy raz o tym słyszę że sprzedają takie miejsca. To że rozkładają z rana przy samym morzu parawany to widziałam i jak przychodzisz to już nie ma wolnych miejsc w linii brzegowej ale sprzedają to pierwsze słyszę :sweat_smile: ależ ludzie mają pomysły :rofl: no ale czy ktoś takie miejsce kupuje? :smirk: pewnie tak skoro są takie w sprzedaży …. Niezły numer

Nie no już bez jaj hahahha ja o tym jeszcze nie słyszałam

Zawsze się znajdzie turysta co zapłaci , żeby mieć takie miejsce . Jak to się mówi „wszystko się sprzeda „ . Jak za czasów studenckich pracowałam w outlecie odzieżowym to się śmiałyśmy , że wszystko się sprzeda . Rękawy odpadły od bluzki i tak poszło w koszu po 10 zł . Szef kupił męskie dzwony bo się pomylił , a to taka turecka dość wybujała marka to dał do krawcowej i żeby ucięła i wyszły krótkie spodenki i co zeszły jak ciepłe bułki :rofl:

Nie no skoro robią tam to pewnie popyt na to jest…. Ale ja bym czegoś takiego nie kupiła… szkoda by mi było kasy. Byłam kiedyś we Władku to tam dopiero masakra w wakacje….parawan przy parawanie na całej szerokości plaży… nie było gdzie się rozbić