Napewno musiało to być krepujace . Dziewczynki jak I chłopcy starsi mogą wstydzić się czy krępować przebierając się w jednej szatni.
U mnie jak córki były malutkie to chodziliśmy do szatni rodzinnej. Zawsze było pusto i miejsce dla matki z dzieckiem. Bardzo fajna sprawa przy małych dzieciach :) Gdy podrosły to brałam je do damskiej ,a mąż sam szedł do męskiej i spotykaliśmy się już na pływalni :)
Tak najlepiej;)
Ja jeszcze nie chodziłam na basen z córką to znaczy na taki kretynie chodzi on bo w lecie na otwartym byłyśmy i córka mogła szczęśliwa
To u nas jest jedno duże pomieszczenie z szafkami dla wszsystkich. Są tylko zamykane szatnie do przebrania, przewijak i jedynie prysznice i toalety są z podziałem na kobiety i mężczyzn
Dobrze ze sa takie miejsca mi bylo dziwnie jak ze szkoly jezdzily dzieci i niestety korzystaly z jednej przebieralni z doroslymi;/
Na szczescie godziny byly wybierane gdzie tych doroslych bylo malo wiec i oni tak starali sie unikac wtedy przebierania bo w szatni byl natlok
Chyba dla każdego takie przebieranie się przy wszystkich jest krepujace
Ja zawsze lubiłam jeździć w porannych godzinach jak ludzi było mało ,bo swoboda nie tylko w przebieralni ,ale również na pływalni :) Łatwiej wtedy popływać :)
Ja na basen tez lubię jeździć w takich godzinach , co jest mało ludzi ;)
No wiadomo. Tak ,najlepiej niż w tłumie
Większość pewnie ma czas dopiero po 17.. Tak mi się wydaje.
justyś też mi sie tak wydaje u nas zawsze były wieksze luzy rano ale czasami na stronie basenu można zerknąć czy sa jakieś informacje ;) bo w niektórych miejscach można rezerwować "bilety" online
Tak teraz już raczej wszędzie kupisz bilet online , ostatnio byłam z synem na samo otwarcie i było pusto
pracowałam kiedyś na recepcji na basenie, rano przychodzą przeważnie seniorzy, jest cisza i spokój, młyn się zaczyna dopiero wieczorem jak każdy wraca z pracy, a najgorsze są wieczory piątki, soboty i niedziele
Weekendy to chyba nie ma znaczenia jaka godzina , bo ja o jakiej porze bym nie była to mnóstwo ludzi.. Oo i jak jest ponuro na dworze , to już wgl oblężenie .
No w weekend więcej ludzi ma czas i nie ma wtedy szkoły czy przedszkola :)
Ja lubiłam w duże upały jeździć :) Bo wtedy wszyscy na odkrytym :)
Na plaży czy nad jeziorem w upały nie ma gdzie koca rozłożyć.. nic dziwnego, że na basenie wtedy są pustki ;)
justyś mnie takie parawaningi i plaże od razu odzucają ze wzgledu właśnie na tłumy;(
Ja tez nie cierpię tych tłumów na plażach w upały…
Patrycja No i to jest super pomysł , bo wszysycy na otwartych basenach :D
Ja lubię pojechać nad morze po za sezonem i na spokojnie połazić ale jak chodzi o opalanie nie wiem czemu wole na takiej płazy się położyć mam dzialke ale to nie to samo xd nad jeziorem tez w miarę spoko
małe z tymi parawanami to niektórzy na prawdę przesadzają odgradzaja się 5 dookoła wszystkich przy czym zajmują w ciul miejsca kiedys pojechałm zobacz do łeby woda cudowna czysta bez kamieni ale to co tam się działo nie do opisania jedynie co było fajnego to było zostawiona po środy droga wzdłuż Całej płazy żeby było jak przejść a tak to parawan przy parawanie