Zgadzam się z tobą w 100% też bym nigdy tego nie zrobiła.
Ja też na to liczę
A u was miał w rodzinie jeszcze ktoś taką wadę ?
Nie mial nikt. Nikt wgl nke choruje na serce ani nie chorowal wczesniej… poprostu wada losowa
Wiki nie musisz sie tłumaczyć ![]()
Ale miło sie czyta ze to Ty i nie owijasz w bawełnę ![]()
niech sprzedaż służy maluszkowi ![]()
p.s. Nie tylko Ty z forum sprzedajesz wygrane , inne mamy stąd też ![]()
Powiem Ci ze z serduszkiem starsza od noworodka miala szmery i kontrole ma co jakis czas , powinny zaniknąć do 3 r.z.
Dzis na bilansie 9 mcy u Ady tez pediatra wykryła głośne szmery a do tej pory zaden inny pediatra nie wykrył. Dostała skierowanie i w czerwcu ide z nia do kardiologa. Oby to nic strasznego…
Mama chorego dziecka tez pewno sie wystraszyła i miała w kuku , a lepiej jak zostawiła w szpitalu jakby gdzies miało się poniewierać
dziewczyna na bank nie miała wsparcia w rodzinie.
Ooo szok
brak mi słów . A zwróciłaś może jakie emocje miała ta kobieta ? Czy ona tak poprostu to dziecko zostawiła ?
Na luzie wyszla… w zyciu bym nie pomyslala ze zostawia dziecko… jeszcze do tej malej mowila " Celinko bedzie wszystko dobrze"
Ja sie nie tlumacze tylko mowie jak jest… nie jestem z tych zeby cos ukrywac czy cos… wstawili zdjecie wiec powiedzialam co i jak ![]()
Serio ? Bardziej spodziewała bym się że ciebie zapyta o wadę i będziecie najlepszymi psiapsi ale takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam. Masakra jak tak można
Z jednej strony masakra bo biedę maleństwo, jeszcze nie wie i nie rozumie co go czeka ale z drugiej nie chęcę oceniać tej mamy bo nie wiadomo czy nie ma jakiejś depresji. Może nie ma wsparcia bliskich. Może się przestraszyła? Oczywiście to jej nie tłumacza ale nie wiadomo co w jej głowie siedzi
No jestem w szoku… ![]()
No tak po porodzie i wgl bo nie wiem ciężko oceniać
Ona nie wygladala na jakas chora psychicznie czy jakby miala depresje… wszystko bylo ok zachowywala sie normalnie… ogolnie to ona caky czas miala nadzieje ze lekarz prztjdzie i powie ze jest ok … jakgy nie patrzac to jest ok. To nie jest nic strasznego no alebona chyba inaczej mysli… ciekawa hestem jak to sie skonczylo
Historia przykra, ale nie nam to oceniac.
Nie znamy tej kobiety. Nie wiemy czy parter byl przy niej czy nie zwial. Nie wiemy jak z jej rodzina.
I co najwazniejsze - depresji czesto nie widac.
Tu na zdjeciu bylam w ciezkiej glebokiej depresji. Widac ?
Depresja to nie tylko wycie i lezenie w lozku.
Byc moze kobieta poczula ze nie da rady - jej slowa do dziewczynki wskazuja ze ma nadzieje ze ktos da jej lepsze zycie.
Przestraszyła się że z drugim dzieckiem będzie cos nie tak bo skoro mówiła że ma już jedno chore dziecko w domu więc bała się że z dwoma nie da sobie rady pewnie
szkoda dzieciątka. U mnie w przedszkolu była dziewczynka z wadą serduszka więcej jej nie było niż była w przedszkolu bo czesto miała jakieś operacje i później musiała siedzieć w domu trochę po operacji żeby nie złapała jakiejś choroby od dzieciaków. Szkoda mi jej było taka malutka dziewczynka , wychowywała ją tylko mama . Jak by mama nie mówiła że ma wadę serca nawet nikt by nie powiedział że coś jej dolega , żywa uśmiechnięta dziewczynka ![]()
Dokładnie. Depresja to nie jest coś co widać. Najlepszy przykład Robin Williams fenomenalny komik non stop uśmiechnięty i pamiętam jaki był szok jak okazało się że on miał silną depresję. Często właśnie osoba, która najgłośniej się śmieje potrafi w ten sposób maskować objawy
@Mama03 bo w przypadku problemów z sercem zaraz przy takiej RSV może dojść do takiej niewydolności oddechowej a potem takich konsekwencji.
a ja mam takie pytanie odnoście odpowietrzania się smoczków w butelkach lovi mammafeel??
to butelka ma być w końcu zakręcona czy lekko odkręcona?
coś mi źle odpowietrza… przeprowadziłam szerg testów i porównań… z innych butelek wypija całą porcje, a przy lovi smoczku 9+ jak i 6+stara partia/6+nowa partią wypija po po 30 ml i muszę odkręcać i zakręcać i spowrotem karmić? próbowałem różnymi zakrętkami (tymi od smoczków) …
Dokładnie. Depresji nie widać ona siedzi głęboko ukryta w człowieku. Nie znamy jej, jej sytuacji, jej rodziny itd. A jeszcze w niej mogły buzować hormony po porodzie. Może jeszcze się co zmieni i wróci po maleństwo. I tak lepiej że tam zostawiła niż miałaby zaniedbywać w domu czy co gorszego zrobić
Miałam ten problem z poprzednią butelką. I była to jakaś wada butelki bo ja mam zawsze trzy cztery butelki i tylko z jedną był problem
też mam wrażenie ze te nakrętki od smoczków są różne… i mi się podczas gotowania wszystko wymieszało…
