Teraz jestem w takim szoku że aż mi słów zabrakło. Masakra …
Ale to jest przerażające póki wszystko jest dobrze fajna zabaweczka a tak to dziękuję.
Sama miałam chwilę grozy ze względu na to że u małej jedna z pediatrów słyszała szmery nad sercem. Właśnie też powiedziała mi że to jest taki ubytek który jest wręcz standardowy i po pół roku trzeba zrobić kontrolę właśnie muszę się umówić.
Ale nie wyobrażam sobie zostawiać dziecka tylko z tego powodu. Takie małe dziecko non stop potrzebuje mamy a zwłaszcza w takich przypadkach
Przeczytałam ten wątek i bardzo Cię podziwiam i współczuję. To co przechodziłaś było straszne. Dobrze że czytałam to po porodzie, bo nie wyobrażam sobie czytać tych wpisów w ciąży, o niekompetencji pierwszego lekarza, tuszowaniu swoich błędów itp
a Feluś jest bardzo dzielny, zresztą Ty też ![]()
ja wpadłam w szał jak mi dziecko w szpitalu wzięli na chwilkę przy transfuzji krwi żeby mnie dziecko nie rozpraszało …
( a była wykonywana cesraka i byłam się zei dziecko chcą podmienić na martwe lub na inne…) ja wyszłam z depresją ze szpitala,nie spałam tam wogule jak urodziłam dziecko… ( jakoś po południu spałam,co koleżanki z sali były czujne i pilnowały-ja i tak spałam z dzieckiem)
może wróci po to dziecko, albo nie chciała bp miała na oko 18 lat więc jest młodą osobą (moze to była wpadka i nienawiść do partnera)
lepiej żeby oddała dziecko niż miało cierpieć…
może trafi na dobrą rodzinę która go zaadoptuje…
ale ona będzie tego żałowała do końca życia że dziecko ja i tak zostawiła…
Co to za historia, człowiek się za głowę łapie, że takie rzeczy się faktycznie dzieją ![]()
![]()
To jest nieprawdopodobne, że matka tak potrafi zrobić, zostawia dziecko i sobie idzie i już… Nie umiem sobie czegoś takiego wyobrazić i zrozumieć takiego zachowania ![]()
O rany jestem w szoku
moja córka też ma tą wadę i dzieci normalnie z tym funkcjonują wydaje mi się że hormony u niej chyba za bardzo weszły ![]()
Ja tez bylam w szoku … do dzisiaj jestem zreszta
jeszcze przeszla obok mnie z usmiechem i mowila dowidzenia
ja myslalam najpierw ze to jakas ciocis jest bo mama moze po porodzie nie wyszla jeszcze z tego drugiegos szpitala… poyem przeszlo mi przez mysl ze moze poszla do kohos po ciuchy trmu szla z torba… ale jak sie zrobilo zamieszanie to kopara mi opadla ![]()
Nie tak dawno bo w pazdzierniku z oddzialu wyszedl 14m Henio. Henio ma lroblemy z sercem jest po 4 opracjach plus problemy neurologiczne. Nie je sam tylko przez sonde ale to wszystko jest do wycwiczenia. Mama zostaewila go po 1 operacji jak byl problem z wybudzeniem… 14m mieszkal na oddziale kardiologicznym. Szpital nie mogl nic zrobic bo sprawe przejal sad w Gdańsku bo z tamtad pochodzil czyli jakies 450km od szpitala w ktorym sie znajdowal. Nie mogli przrkazac go todzinie zastepczej bo sad co chwile odlekal sprawe… Henio mial tam jak w domu codziennie siedzialy pielegniarki u niego te co mialy dyzur i te co i te co juz go skonczyly… rodzice innych dzieci przynosily zabawki ubranka wozek pchaczek… wszystko robili tak jakby to bylo ich dziecko…
Takze takie przypadki sie zdazaja … tylko co te dzieci sa winne ze sa chore. Mama Henia tlumaczyla sie zr ona juz ma 1 dziecko niepelnosprawne i drugiego nie chce ![]()
Powiedzmy sobie sama dobrze wiesz że dziecko z niepełnosprawnością to bardzo duże wyzwanie. Zdaję sobie z tego sprawę że nie każdy jest w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Jednak powinny być jakieś możliwości prawne żeby właśnie dziecko tak nie cierpiało i nie miało takiej sytuacji jak ten Henio
Jestem tego samego zdania
No powinno byc takie prawo…
Jak bylam w ciazy i wychodzily wlasnie cyrki z tym sercem i jak postawili najpierw diagnoze hlhs to powiedzieli zr jakby to wyszlo na poczatku ciazy to moglabym usunac a tak to juz za pozno ![]()
Najgorsze że na tym cierpią dzieci. Nie dość że biedny po operacjach to jeszcze osamotniony. Nie czuję tego jeszcze bo się przyzwyczaił i nie zna innego świata ale co trzeba mieć w głowie? Albo zaburzenie jakieś albo brak totalnie sumienia
Słuchaj to jak mi wyszło wysokie ryzyko zespołu downa na teście Pappa to akurat nie był mój ginekolog tylko inny który robił te badania. Powiedział mi że nie ma wskazań do mnie funkcji bo i tak to nic w tym kraju nie zmieni.
To mi jak zły wyszedł wynik PAPA to mi polecił lekarz te badania NIFTy. Mogłabym też robić amniopunkcję ale dla mnie to było za duże ryzyko bo może to badanie skończyć się poronieniem. Ja zrobiłam to NIFTy dla spokoju i po to że gdyby coś wyszło to można by było zaplanować tak poród i ciążę by dziecku pomóc w razie w.
Ale w papa ani nifty njr wychkdzi wada serca
Ja już wcześniej pisałam powtórzę się że dla mnie to jest skandal że w tych czasach nadal główne badanie opiera się na Pappa a nie jak w większości krajów na Nifty.
Ale jak mówi Wiki niestety żadne z tych badań Nie wykryje wady serca
Masakra , biedny maluszek nie oceniam nikogo , i nie wypowiem się na temat tej matki. Ja jako matka nie zostawiłabym swojego dziecka , niepełnosprawnego . Moja wrażliwość by mi na to nie pozwoliła. Kochałabym go takim jakim jest. Niektórzy mówią że jesli dziecko jest skazane na śmierć po porodzie z powodów wad i lepiej zabić takie dziecko bo i tak nie przeżyje, ja nawet jak by miało żyć dwie minuty dla tych dwuch minut nosiła bym 9 miesięcy to dzieciątko aby przez te 2 wie minuty móc je przytulić i zarazem pożegnać je .
Dokladnie… ale inni maja jakies inne podejscie…
Mam nadzieję że Henio momo wszystko zbajdzie jakąś fajną rodzinę zastepczą która pokocha go calym sercem .
Nieeee, ja si odniosłam do wypowiedzi @Anetteso_gmail.com tam tylko różne wady wrodzone