To musi być bardzo stresujące jak tak opisujesz jak to wygląda ![]()
Ja dzisiaj mam pediatrę w domu bo synek zaczął kaszleć , a tydzień temu “,wyprowadziłam” starszą córkę z domu z rsv… przy okazji zapytam o to chrumkanie córki jak zaprezentuje.
Ale początku to się domyślam , że były ciężko
No pewnie dopóki kie wiedziałaś co i jak i jak sobie z tym radzić to pewnie stres był mega
Ja to zawsze mam odrazu panikę
Dzoewczyny, ktora ma aplikacje gls ? Czy paczki juz nadane ? ![]()
Nie jeszcze nic nie ma w aplikacji ![]()
Chyba po 20 tym są nadawane, więc albo koniec tego tygodnia albo początek przyszłego
To nie ma reguly. Nieraz juz 14tego byly paczki u nas ![]()
Mysle ze w czwartek zostana nadane ![]()
Też tak myślę, obyśmy miały rację ![]()
![]()
Jakby była paczka w tym tygodniu było by ekstra. Bo już nie mogę się doczekać
Też nie mogę się doczekać mimo że do rozszerzania diety jeszcze trochę czasu mamy
no ale nic tak nie cieszy jak paczka ;D
Wydaje mi się że będzie dokładnie jak w lutym.
U nas zaczyna powoli zestaw wchodzić i w końcu po tygodniu zaczyna się interesować jedzeniem, bo ja już zaczęłam wątpić
Też myślę że na piątek będą u nas 🩷
Szczerze? To nie
ja do tego wszystkiego mam inne podejscie… zadaniowe. Zapowietrza sie trzeba dmuchnac zadlawi sie rrzrba klepnac nie panikiwac bo to pogarsza…
Zreszta kazdy mnie podziwia ze 3 dzieci ogarniam dom zakupy szkola przedszkole lekarzy … praktycznie wszystko nawet zalatwiam sprawy chlopaka jak jest w pracy… i mam jeszcze czas na bieznie kawe czy paznokcie…
Podobno właśnie jak dziecko się dławi to nie można klepać po plecach
No to ty jesteś mega …. Ja mam jedno dziecko i czasem nie mam czasu na pewne rzeczy. Jesteś dobrze zorganizowana. Ja też myslam ze jestem ale jakoś nie zawsze mi to wychodziło chce zrobić
Zalezy czym sie dlawi
jak byl po 1 operacji to mielismy takie male szkolenie co robic gdyby… i raz sie klepie a raz obejmujesz i sciskasz zeby wyplul to ![]()
No jestem jestem… wczoraj chlopak wrocil szybciej do domu i mi wszystko popsul w sensie to co zawsze bylobu nas rytulalem tak juz nie bylo… na koncu sam stwierdzil ze chyba przeszkadza mi ![]()
Tak to wiem
ja jak byłam mała ale pamiętam to, zadławiłam się cukierkiem i nie mogłam oddychać zdarzyłam tylko do mamy do kuchni przylecieć i mama mnie wzięła do góry nogami za nogi i wyplułam ![]()
Doskonale Cię rozumiem. Ja mam wszytko poodkładać do powrotu męża i to jest ok i wszystko robię co zaplanuje w tym czasie. Najgorsze są dla mnie weekendy niby fajnie bo pomaga mi z małym ale cała rutyna się rozwala i po weekendzie muszę na nową ją wprowadzać
Ja nie lubie weekwndow
nic nie idzie zrobic tak powinno byc…