Zwiastuny porodu i rozpoznanie "wielkiego początku"

W sumie dziś rano wymiotowalam a od jakiegoś czasu miałam z tym spokój. Znak? :wink:

Agnieszka w 3 trymestrze mogą wrócić wymioty…
ale może to też byc zapowiedź różnie może być :slight_smile:

Tak czy siak już koncoweczka oby spokojna :slight_smile:

Różnie może być. U każdej z nas poród wygląda i zaczyna się zupełnie inaczej.

Agnieszka i Evelin bardzo możliwe, że i u jednej i u drugiej to oznaki zbliżającego się porodu. Evelin, tak jak pisałam, u mniej tak to wyglądało w ostatnim tygodniu, może dwóch…

MarcelowaMama łożysko miałam niezłe podobno, więc u mnie chyba nie o to chodziło, może bardziej o to, że było dziwnie położone, bo na lewym boku i stąd niskie wody, sucha skórka u córki. Ale na 100% nie jestem pewna.

Agata jak miałas mało wód to tak może być ze przesuszona skóra zresztą zesto ponoć się rodzą noworodki z przesuszona skóra mój syn też urodził się i miał sucha skórę.

Margos mój młodszy tez miał taką łuszczyca się skórę na stopach … nie miałam pojęcia ze to od tego :0

Dziewczyny wiecie co od wczoraj doszło jeszcze u mnie takie dziwne kłucie w pochwie. Nie jest to takie permanentne kłucie ale raz w czas. Dziwne uczucie. Miała któraś z Was tak?

Evelin u mnie też się zdarza ale tak bardzo sporadycznie i sama nie wiem czy to określić bardziej jako kłucie czy taki mocny chwilowy ból

tak ja miałam mi mówił lekarz że to przez to że maluch częściowo w kanale rodnym głowa jest i jest ucisk i czasem czuć wlaneie takie klócie

Też miałam przez kilka dni takie kłócia.

Myślę, że to bardziej kwestia trzeciego trymestru. Ja teraz też coraz częściej odczuwam takie kłucia, a i jakaś wrażliwsza na zapachy znów się zrobiłam. Parę razy już porządnie mnie zemdliło.

magros w 3 trymestrze mogą wrócić dolegliwości z 1 trymestru.

Evelin, miałam lewatywę w pierwszej ciąży ale już w drugiej organizm się sam oczyścił. I bardzo się cieszyłam bo po lewatywie bardzo mnie bolał brzuch.
A macie kłucie w cewce? Dla mnie to było chrakterystycznecprzy naporze malucha.

Tylko pozazdrościć, ze macie już tak blisko do porodu, jak czytam to zamiast stresu jestem coraz bardziej ciekawa tego przeżycia :slight_smile:

Martq, a w którym jesteś tygodniu?

Martq ja też byłam szalenie ciekawa porodu i powiem Ci, że po nim moja ciekawość została zaspokojona na dłuższy czas hehe :stuck_out_tongue:

Martq, Tobie też czas do porodu minie bardzo szybko, jak każdej z nas. Póki co ciesz się i rozkoszuj się cudownym czasem jakim jest ciąża.

hehe Agata a ja się balam w sumie porodu a po okazało się że w sumie chxe jeszvze raz to przejść tzn następnego dzidziusia bym chciała :smiley:

Ja jakoś specjalnie nie bałam się, bardziej właśnie nazwałabym to ciekawością. Ale to normalne że dla człowieka ciekawe jest to co nowe nieznane. Tak jak pisałam w innym wątku dobrze wspominam poród, choć gdzieś tam w głowie mam tą świadomość, że kolejny wcale nie musi taki sam, tzn. na pewno nie będzie taki sam, na pewno będzie inny. Mimo wszystko myśląc o kolejnym porodzie staram się myśleć pozytywnie. Wspomnienia mam dobre.