a pamiętacie pegazusa?! ![]()
Pegasusa nie miałam. Miałam commodore c64. 30 minut wgrywał się grę więc grałam max w 2 gry bo mi się nie chciało czekać ![]()
Mój mężczyzna ma jeszcze pegazusa, kilka kaset VHS i video :). Jakiś czas temu próbowaliśmy nawet tego pegazusa odpalić i coś pochodził, ale nie pamiętam co było nie tak. Chyba po prostu gier nie mieliśmy. Ale przyznam się, że pograłabym bardzo chętnie.
Anetka rozczuliłaś mnie tym rzutnikiem
Mnie przypomniała się taka jakby lornetka, która wyświetlała obrazki, które składały się w jedną historię. Cudowne czasy, pozbawione najnowszej technologii, sprawiające radość z najbardziej prozaicznych rzeczy…
Ewcia mi humorki nawet po ciazy wrocily.![]()
Ja dzis w nocy dostalam takich boli ze wyladowalam w szpitalu. dostalam zastrzyk w dupe kroplowke i leze
nie wiem co dalej bedzie przeciez to dopiero 29 tc ![]()
Klub Retro nam się tutaj stworzył. Ach jak miło powspominać.
A.Karbowska- a co tak zaczęło Cię boleć? 3-mam kciuki, żeby wszystko ułożyło się dobrze. Daj znać, jak się czujesz.
Podbrzusze. Dostalam zastrzyk w tylek z nospa kolejny. I teraz leze pod kroplowka ktora ma na celu pomoc w rozwoju pluc malego w razie hakbym urodzila. Bo dostalam silne skurcze. Leze tu i rycze i sie strasznie boje.
Nie bój się Aga. Wszystko będzie ok. A czy coś się zmieniło od 2-ch godzin? Jest jakaś poprawa? Będę 3-mać kciuki, żeby maleństwo jeszcze troszkę zostało w brzuszku.
Jestem taka zestresowana ze sama nie wiem. Poleze tu troche napewno. Powiedzieli ze beda mi podtrzymywac ciaze…
Bądź dzielna.
A.Karbowska głowa do góry! miałam tak samo, tyle, że mnie lekarz skierował do szpitala bo owszem brzuch bolał ale nie wiedziałam ze to skurcze… też coś między 25 a 28 tyg to było, nie pamiętam dokładnie
i co, poleżałam 3 dni w szpitalu, miałam kroplówkę z magnezem i zastrzyki ze sterydami, żeby małemu się płuca szybciej wykształciły i kazali iść do domu, z tym że nic ale to absolutni nic nie mogłam robić, do końca ciąży leżałam w łóżku… ale zawsze to lepiej w domu niż w szpitalu
z tym, że miesiąc przed porodem znowu trafiłam, bo leki które mi przepisali słabo dawały radę i poprawy nie było… i znowu 4 dni w szpitalu, kroplówka zmiana leków i wytrzymałam do 37 tyg
a ze uważa się 37 tydz. jako ciązę donoszoną to odstawiłam leki i 5 dni późnij urodziłam
więc głowa do góry Kochana! nie stresuj się, bo to nic nie da
rozluźnij się, uspokój się
na pewno bedzie dobrze ![]()
A.Karbowska kochana dasz radę!!!
nawet jeśli to już czas to będzie wszystko ok;)
zajma się Tobą jak tylko potrafią najlepiej ;*
Dzieki kobiety za slowa otuchy - teraz tego potrzebuje najbardziej. Juz mnie tylek od zastrzykow boli ![]()
ale jestes w szpitalu?
Tak w szpitalu…
Bidulka ;* trzymaj się tam i nie załamuj się!!
trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze ![]()
i jak tam? cos mowili?
Aga nie martw się będzie dobrze !!!