Zmiana czasu a usypianie niemowlaków

Mamusie temat na czasie :smiley: Jak wy robicie przy zmianie czasu? Usypiacie o godzinę później? Jak tak to od razu godzinę później czy tak stopniowo?

Natan zasypia jak mu się podoba więc nawet nie zwracamy na to uwagi :slight_smile:
Na ogół zasypia koło 22 godziny. Właśnie zamieniliśmy się z mężem wartą bo przez godzinę go usypiałam, teraz kolej na męża :slight_smile: Pewnie zaśnie jak zwykle i zamiast koło 5 obudzi się gdzieś o 4 :slight_smile:

Nawet o tym nie pomyslałam :wink: Haha
Ale niestety moja córka chora, więc ją nie obowiązują standardowe godziny spania. Dziś zasnęła tak jak zwykle

ja pewnie bede miała problem bo Julek o 19 jest kąpany i idzie spać już próbowałam go troche przetrzymać bez skutku. zobaczymy jutro bo nie widzi mi sie aby chodził spać o 18

Mój chodzi o 20.30 i też muszę go przestawić. Chyba tak co 15 minut będę mu wydluzac czas aż dobijemy do tej godziny.

chyba dobry pomysł pare minut chociaż

Ja po prostu codziennie wydłużałam Synowi dzień. Tak robiłam w zeszłym roku aż zaczął chodzić spać o normalnej stałej i starej porze.

Ja Franiowi będę musiała wydłużać dzień a ZOsia i tak idzie spać kiedy chce, bo czasem ja wykapie i psiod razu a czasem jeszcze 2 godziny szaleje
Franio dziś wwstał o rownej 6 czyli jak zwykle, tylko szkoda ze to wg nowego dopiero 5:(

Julek wstał przed 8 wiec nie tak zle

Ja pozostawiam zmianę czasu własnemu rytmowi. Położyłam synka o normalnej potrze, wstał po 7 starego czasu, więc po 6 nowego. Dzisiaj położę go normalnie o 20. Nie pamiętam, żebym stosowała jakieś “techniki” gdy był młodszy. Ale jeżeli miałabym coś poradzić to najrozsądniejsze wydaje mi się stopniowe wydłużanie dnia, jak to proponuje Kasia.

tak sie bałam ze bedzie śpiący o 18 a on jeszcze nie śpi haha

Moje same sie stopniowo przedstawiają, dopasowując się do pory, jak sie robi ciemno. Tym samym u nas bardziej odczuwam zmianę por roku, niż czasu. Dzis wstały jak co weekend, o 6 (nowego czasu o 5) ale jutro, zapewne jak zwykle o 7 nie bede mogla dobudzić :wink:

Z dzieckiem podobnie jak z nami, organizm powoli przestawia się do zmiany czasu i godzin snu. Lepiej pozostawić to własnemu rytmowi, zwłaszcza, że dziecko jeśli nie zaśnie o swojej porze to potem jest go jeszcze trudniej uśpić. Po kilku dniach wszystko się unormuje, przynajmniej mam taką nadzieję :smiley:

ja nawet nie odczuwam zmiany , odczułam kiedyś jak miałam nocke i musiałam godz. dłuzej robić haha

My położyliśmy dzieci na nowy czas o tej godzinie, o której zwykle kładliśmy, wstali godzinę wcześniej na nowy czas. Może to się zmieni

Paulina też kiedyś tak miałam, na nockę w pracy kiedy była zmiana czasu… pech jak nie wiem!

Oj to mi się raz trafiła nocka, jak była wiosenna zmiana czasu :slight_smile: czyli pracowałam godzinę krócej co bardzo mi się podobało :slight_smile:

Próbowałam przetrzymac synka o godzinkę i nie udało się, ale i tak budzi się o 7 czyli tak jak zawsze, zmiana czasu nic nie zmieniła. Nie warto martwić się na zapas

a mi mały dzis pospał do 8.30 ale sie wyspałam hahah

Paulina my dzisiaj pospaliśmy do 7.30 a i tak jestem wyspana :slight_smile: zmiana czasu wyszła nam na korzyść :slight_smile: