To chyba większość ma podobnie ![]()
Ja w necie sprawdzalam ostatni raz jak byl w ciazy jak sie ojazalo ze maly jest chory… potem jak sie urodzil mialam zestaw pytan do kardiochirurga uszykowany… ale i tak na koncu mnke opierdzielil ze nie czyta sie w internecie. Dla jednego katar to alergia dla druguego lrzeziebienie a dla 3 od razu rsv. Powiedzial jeszcze ze w internecie sa tylko statystyki i ze kazdy organizm jest inny… dodal jeszcze ze internet i czaty sa tak skonstruowane ze najpierw wyskakuje wszystko najgorsze dopiero potem po zaglebieniu sie w temat okazuje sie ze to tylko cos przewleklego…
Od tego czasu nie sprawdzam… ale za to moja mama zawsze sprawdza
i wedlog czatu od 3 lat powinna juz kwiatki od dolu wachac ![]()