Patrycja jeżeli mają dobry kontakt z babcią to myślę, że nie powinno być problemu :)
Patrycja a to nie takie maluchy ;) jeżeli mają fajne kontakty to myślę, że bez problemu dadzą radę ;) chociaż moja siostrzenica zostawała od urodzenia z moja mama, potrafiła u nas przez tydzień czasu być i nawet nie zapytać o mamę. A w wieku 2 lat, budziła się w nocy i płakała, że chce do mamy. Teraz ma 4 i różnie bywa. Wiec nie wiem od czego to zależy
U mnie synek jak miał rok to był problem by został z kimś oprócz mnie. Teraz ma ponad 2 lata i może zostać u dziadków na tydzień i o mnie nawet nie zapyta.
Karolina z jednej strony dobrze że szybko się aklimatyzuje, z drugiej rodzicom a zwłaszcza mamusi może być trochę przykro ;)
Mój też od urodzenia tylko ze mną ale nie ma problemu żeby został z babcią czy dziadkiem ja wtedy zawsze robię angielskie wyjście jeszcze się nigdy nie zdarzyło żeby płakał .
Ostatnio nawet mieliśmy taka sytuacje. Syn nie lubi fryzjera ogólnie tragedia była zawsze chodzil ze mną płakał , głową ruszył ostatnio mój poszedł z nami i mały tak już nie przeżywał jak ze mną , a jak usiedliśmy za ścianą i został sam z fryzjerka to jakby go nie było , grzeczny później się cieszył że nas widzi . Mam nadzieję że to dobrze wróży i szybko się zaklimatyzuje jak pójdzie do przedszkola
Pati też muszę wychodzic tak żeby. IE zauważyła i wtedy bez paczy a jaka radość jak zobaczy że wróciłam
Aneczka mój jak widzi że wychodzę to nie płacze, bardziej robię to dla siebie , bo mi ciężko się rozstać z nim . A tak to babcia go rozbiera a nas zazwyczaj już nie ma . A jak wracamy to jest radość , ostatnio jak wróciliśmy to nawet na nas uwagi nie zwrócił także różnie bywa .
Pati moja różnie właśnie raz płacze a raz nie. Mysle że dużo na to wypłynęła wyprowadza nasza że przez jakiś czas dzień w dzień córeczka była zostawiana na prawie całe dni
Weekend u nas wypadł super dzieciaki się bawiły ani razy kryzysu nie miały, jedynie starsza coś tam napsocila słuchać się nie chciała no ale taki charakter. Młodszy podobno bardzo grzeczny. Także już wiem że w razie czego mogę ich wywieźć do rodziców na dłużej niż 1 dzień :D
Ja do żłobka żadnego z moich dzieci nie posylalam bo nie musiałam. Na pewno tam jest większe ryzyko chorób typu pneumokoki itp w przedszkolu są już trochę starsze dzieci choć też dopiero organizm uczy się nabierać odporności. Tego się nie da oszukać.
Adamos u nas narazie też obyło się bez niani czy żłobka, zobaczymy jak to będzie jak wrócę z córeczką do domu, gdzie czeka na nas 16 miesieczny aktywny chłopczyk ;)
Moja córeczka też bez problemu zostaje z babcią i całe szczęście, mogłam spokojnie wrócić do pracy :)
Mój syn też nie poszedł do żłobka będzie szedł od następnego roku do przedszkola i mam nadzieję , że będzie dobrze zostaje z babcia , ciocia itd ale sa to osoby które zna . Pójdzie np do kuzyna którego dawno nie widzial ale się rozglada za nami czy jesteśmy , więc zobaczymy jak to będzie wyglądać .
Pati moja córeczka ma teraz etap płaczu, kiedy widzi dużo obcych osób. W sklepie nie ma takiego problemu ale za to jak przyjedzie do nas ktoś, kogo długo nie widziała to płacze i się chowa. Ale wiem, że to z czasem minie, przerabiałam już podobną sytuację ;)
moj syn w sobote byl na pierwszych zawodach w swoim zyciu tzn bardziej to mial byc marsz charytatywny ale niestety dzieci pobiegly biegiem on sie tak przestraszyl ze musialam go wziac na rece i przejsc z nim na koniec jedynie powiedzialam ze biegniemy do sklepu po lizaka to z usmiechem zakonczyll bieg na mecie o wlasnych silach.
A słuchajcie...jak to jest z tymi żłobkami. Mój synek ma 8 miesięcy, czyli za 4 miesiące (plus zaległy urlop) powinnam wrócić do pracy. I szczerze mówiąc chciałabym wrócić. Jak przygotować dziecko na taką mega zmiane w życiu? I czy ja już powinnam dzwonić i zapisywać syna do żłobka? Czy to jest tak jak z przedszkolem, że jest jakaś rekrutacja, że przyjmują np. od września? Mam pod nosem Niepubliczny żłobek i tam chce go posłać.
Do żłobka zapisałam syna zaraz po.urodzeniu. U nas im szybciej tym większe szanse. Rekrutacja jest elektroniczna i co 2 miesiące trzeba przedłużać wniosek.
Mowa o niepublicznym żłobku. W prywatnych jest inaczej.
Pierwszy syn poszedl bez większych problemów do żłobka a potem do przedszkola. Wcześniej opowiadaliśmy mu o dzieciach i zabawie.najgorzej było z porannym wstawaniem bo do godziny 8 trzeba przyprowadzić dziecko. A jak chodziłam do pracy to mlody byl juz od 6 :(
Kurcze, chyba jutro zadzwonię i się dopytam. Nie wiedziałam, że dziecko do żłobka trzeba zapisywać jak tylko się urodzi.
u nas tez jest tak ze jak chcesz dac dziecko do zlobka najlepiej zapisac juz po urodzeniu. a do przedszkola jest w marcu nabor co roku jak sie dostanie wtedy to ma pewne miejsce mozna jeszcze probowac w roku szkolnym ale to takie moze byc ale nie musi miejsce
Moja córeczka ma 4 miesiące, po roku planuję wziąć urlop wychowawczy, ale wrócic do pracy na pół etatu i wymieniać się opieką z mężem. Mąż pracuje w systemie 4 dni pracy 4 dni wolne, ja bede w jego wolne dni chodzic do pracy. Tak ustaliłam juz z szefem. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.