Zimne stópki

Witam, mój maluszek ma zawsze zimne stopy, cały jest ciepły, a stopy (pomimo śpiochów, półśpiochów, skarpetek czy innych rzeczy zakrywających nóżki ze stópkami) ma zimne, wręcz lodowate. Ja też tak zawsze mam i zastanawiam się czy możłiwe jest , że ma to po mnie? czy jednak synek wymarza i powinnam się tym martwić? miałyście tak? wiecie cos na ten temat?

Sprawdzaj synkowi karczek jeśli ma ciepły to ok nie martw się nie wymarza i nie jest mu zimno :slight_smile: cieplejsze ubranka nie pomogą. Z tego co pamiętam Twój mały jest wcześniakiem więc może to być zależne od nie do końca wykształconego układu krążenia (wiele dzieci tak ma zwłaszcza wcześniaków). Druga sprawa może to być też taki jego ,urok’’ po Tobie :slight_smile: . Mój mały ma np zimne rączki ja też zawsze mam zimne i to nie znaczy że jest chory jak to powiedział nasz lekarz.
Dla pewności spytaj pediatrę ale moim zdaniem nic się złego nie dzieje i nie masz powodów do zmartwień.

moja córka ma często zimne ręce i stopy, ale i ja tak mam, u nas niestety słabe krążenie jest w rodzinie i tak jak wyżej napisane - dziecku sprawdza się kark, a nie ręce czy nogi, choć zapewne rodzina będzie ci mówić, że oni pierwszy raz słyszą o karku i masz się kierować rękami/nogami ;p

karczek ma zawsze ciepły bo właśnie mu sprawdzam. wręcz cieplusieńki :stuck_out_tongue: udka, brzuszek wszystko ma ciepłe tylko stópki i rączki zimne. a możlie jest, że ciepło ucieka mu przez główkę? powinien nosić czapeczkę w domu? czy tylko po kąpieli? bo babcie mówią, że [powinien miec bo jest malutki i może marznąć, a mi się wydaje, że chyba w domu jest wystarczająco ciepło i czapusia jest zbędna :slight_smile: ale wole się upewnić :slight_smile:

Kaajka : Ja małemu czapki w domu nie zakładam sama położna powiedziała żebym nie piecuszyła tak dziecka poza-tym w domu dziecko z czapką na głowie może się przegrzać co nie jest dla niego dobre. Jedynie lekką bawełnianą czapeczkę możesz mu zakładać po kąpieli dopóki nie skończy 3 miesiące :slight_smile: . Ciepło na pewno nie ucieka mu przez główkę :slight_smile:

własnie o bawełnianej mówie :slight_smile: co ktos nas odwiedzi to mu zakłada czapke twierdzac, ze wychładzam mu organizm i o niego nie dbam, a mi sie wydaje, ze czapa to juz przesada bo co jak co, ale zimno w domu nie ma, wrecz przeciwnie.

No to niech goście sami w domu w czapce siedzą. :slight_smile: Kaajka słuchaj siebie a nie innych i nie zakładaj czapy bo mały się przegrzeje tak jak wcześniej napisałam jedynie co tylko po kąpieli chodź też nie musisz jeśli temp w domu jest wysoka :slight_smile:

jak to mówią - od nadmiaru rad można zwariować :slight_smile:

Przegrzewanie dzieci to nasz sport narodowy, niestety. Wiem coś o tym :confused:
Jeśli maleństwo ma ciepły karczek, to jest mu ciepło, bez obaw, jeśli go cieplej ubierzesz nic mu to nie da, wręcz się przegrzeje i spoci, a to jeszcze gorzej :slight_smile: niby dłonie nie muszą być ciepłe, stopy powinny, ale najważniejsze po karczku patrzeć. Możliwe, że ma to rodzinne, albo ze wcześniactwa, ale jeśli cały czas jest mu ciepło, może po prostu taka jego uroda :slight_smile: A czapeczki też bym w domu nie zakładała zbytnio, teraz raczej się od tego odchodzi i bardzo dobrze :slight_smile:
Jeśli martwi cię w sumie, że ma zimne stopy, możesz poprosić jakiegoś lekarza o konsultację, może to coś z krążeniem, ale mój też miewa chłodne chociaż nie lodowate a w domu mamy gorąco

Kajka: Czapeczkę na głowę po kąpieli zakładałam tylko wtedy, gdy była duża różnica temperatur między pomieszczeniami (łazienka-pokój) i to też na pół godziny a nie na całą noc :slight_smile:

Proud Mommy ja myje małego w pokoju bo mamy łazienkę nie do konca przystosowana do mycia dziecka. a czapeczke zakładam bo woda jednak cieplejsza niz pokój, ale to po myciu tylko, a tak to babcie mi go w czapki ubieraja

Mój synek też ma zimne nóżki i rączki, pytałam położną o to, czy mu jest zimno, czy dodatkowo go ubrać, czy mamy za chłodno w domu? jednak ona stwierdziła, że skoro ma kark ciepły to jest wszystko ok, jemu jest ciepło, i żeby nie przejmować się zimnymi nóżkami czy rączkami, bo u noworodków tak jest:)

Ja nie zakładam czapeczki w domu,starszej córeczce też nie zakładałam.Jak stopeczki ma zimne to zakładam nieuciskające skarpeteczki ja sama wiecznie zimno w stopy i sama nie raz zakładam skarpety bo nie lubię jak mi w nie “szczypie”.Ostatnimi czasy skarpetki ściąga sobie w dwie sekundy więc już praktycznie ich nie nosi:) i zauważyłam że nóżki teraz już zazwzwyczaj ma ciepłe ,chłodnymi rączkami zbytnio się nie przejmuję bo jeżeli karczek ma ciepły to znaczy ,że jej ciepło.

Zimne ręce i stopy są spowodowane słabszym krążeniem obwodowym. Boryka się z tym dużo ludzi. Ja i mój syn niestety też. Najważniejsze to sprawdzać kark dziecku, niekiedy zimny nos może świadczyć o tym, że dziecku jest zimno. Innym objawem tego, że dziecko zmarzło jest czkawka. Najważniejsze by temperatura w pomieszczeniu wynosiła ok. 20, 21 góra 22 stopnie (optymalna dla prawidłowego funkcjonowania dziecka). Ważna jest również wilgotność powietrza szczególnie w okresie grzewczym. Nie powinno się przegrzewać maleństwa ponieważ jest mniej odporne na przeziębienia i przewianie.
Jeśli chodzi o ubieranie czapeczki zaraz po kąpieli to można cienką, bawełnianą, ważne by dziecko miało suchą główkę i uszka. Jednak przed spaniem najlepiej ściągnąć. Ja swojemu synkowi zakładałam czapeczkę przez pierwszy tydzień, dopóki mój maluszek nie zaprotestował. Po czym stwierdziłam, że ja też bym w czapce nie chciała siedzieć. W szpitalu natomiast zakładamy czapeczki tylko wcześniakom lub dzieciom, które mają problemy z termoregulacją i się nadmiernie wychładzają.
Zasada co do ubierania, by dziecku nie było ani za zimno, ani za gorąco- tyle warstw co my plus jedna dodatkowo. W domu kiedy jest ciepło nie trzeba zakładać czapeczki. Oczywiście obserwujemy dziecko, bo każdy maluch jest indywidualny i nie zawsze zasada się sprawdzi. Kaajkaa na pewno jesteś świetną mamą i ekspertem co do swojego dziecka. Słuchaj swojego instynktu, a maleństwo będzie szczęśliwe.

a co do tej jednej warstwy wiecej niż my, zawsze się zastanawiałam czy ta jedna warstwa to kocyk, czy oprócz dodatkowego kaftanika jeszcze dodatkowo kocyk czyli w rezultacie, jedna warstwa więcej niz my + kocyczek.

Jeżeli w domu jest ciepło to wystarczy ubrać tak jak siebie, zalecałabym jednak jeśli chodzisz w domu z krótkim rękawem to dziecku załóż np. pajacyk i body z długim rękawkiem. Tym bardziej jeśli przykrywasz go kocykiem. Zobacz czy jest mu ciepło. Ja swojego syna tak ubieram i nie przykrywam go kocykiem bo i tak się rozkopie. Wyjątek stanowi czas kiedy śpi. Natomiast jeśli wychodzisz z nim na pole a jest minusowa temperatura to warto pod kombinezon założyć bluzę. Jeżeli na polu zrobi się ciepło i będą dodatnie temperatury warto zaobserwować jak ubieramy siebie i wtedy zastosować tą zasadę plus dodatkowa warstwa. Jeżeli przykrywasz dziecko na spacerze kocykiem a ma na sobie kombinezon to przy wyższych temperaturach warto założyć pod kombinezon body z krótkim rękawem, a na to grubszy sweterek, lub body z długim rękawem i cienki sweterek i do tego śpiochy lub spodenki, wystarczy. Oczywiście po spacerze sprawdź mu kark, czy nadmiernie nie zmarzły mu rączki. Bo są dzieci, które muszą być cieplej ubrane. Ja tak ubieram swojego synka i jest mu ciepło. Jedynie przy dużych mrozach dodatkowo przykrywałam go grubszym kocykiem i pod spodenki zakładam mu rajstopki.

U nas jak małego rozbieramy do kąpieli daje mu troszkę swobody, żeby poleżał na naguska ale niestety skarpety musza zostać na stópkach ponieważ zaraz tez ma zimne nóżki. Nie wiem czy to wina krążenia, ja na przykład w zimę śpię w bawełnianych ciepłych skarpetach, może to w genach przekazujemy naszym dzieciom.

Może też być tak, że ma w skarpetkach za mocne ściągacze. Pediatra mnie kiedyś poinstruowała na ten temat. Na badaniu przed szczepieniem powiedziała mi, że za mocne ściągacze ma w skarpeteczkach i przez to może być gorsze krążenie, i że małe dzieci powinny być luźno ubrane. Żeby żadna część ubrania nie uciskała i nie gniotła ciałka.

Ja mam podobny problem, córcia czasem ma zimne rączki i nóżki, ale sprawdzam ciepło na karku. Tak mi doradziły mama i położna. Ja również mam z tym wieczny problem, ręce i nogi mam tak zimne, że ciężko wziąć małą na ręce, czy przewinąć.

MMoim zdaniem to normalne. Obaj synowie tak mieli. Tzn. Fifi po roku z tego wyrósł. Teraz jak ma zimne łapki to wiem, że mu zimno. Natomiast Domnik ma 5 miesięcy i nadal ma zimne stopy i rączki, niezależnie czy jest ciepło, czy zimno. Nawet jak ubrałam go cieplej to dalej łapki zimne, a potówki pojawiły się w momencie. Tak jak ja. Tylko w ciąży miałam ciepłe ręce i nogi, a po porodzie wszystko jest jak dawniej. Ja bym się nie przejmowała i raczej sugeruję się ciepłotą karku.