Zgaga

Też sądzę że to przesad bo wiem że u niektórych się nie sprawdza i Łyse główki wychodzą :slight_smile: więc to kwestia genów jak ma po kim to może i z włosami się urodzi :slight_smile:

Miałam dużą zgagę w pierwszej ciązy i pomagało mi na nią kilka łyków zimnego mleka. Córcia urodziła się bardzo czarna, włochata i rozczochrana, ale włoski to akurat po tatusiu, a nie po zgadze:) gęste do dziś.
Teraz w drugiej ciązy miałam gigantyczną zgagę , ale nie zawsze mleko pomagało. Przeszła tydzień temu nagle jakby ręką odjął.

Podobno też miętówki pomagają i migdały.

Migdały na krótką metę zimne mleko też chwilę później znów wracała u mnie zgaga

U mnie mleko przy tej tygodniowej zgadze też nie pomagało, tylko leki z apteki.

U mnie niestety nic nie pomagało. Córka prawie łysa się urodziła, trochę włosów nie za wiele cieniutkie po mnie ma.

Jestem też już skazana na ta zgage… nigdy wcZeśniej niewiedziałam nawet co to oznacza .
Moje sposoby to (chociaż mi osobiście pomagają tylko na jakiś czas)
-Zimne mleko
-Migdały
-Z apteki gaviscon

  • woda z cytryną
  • jogurt naturalny

Na każdego dziala coś innego mi pomagało zimne mleko. Jeśli zgaga mocno dokucza lekiem po który można sięgnąć jest Rennie :slight_smile:

Ewa.Pawlowska ja przed ciążą też nigdy nie miałam zgagi i współczuję osobom, które borykają się z nia na co dzień bo to straszne uczucie

Lina ja też nie miałam zgagi aż takiej kiedyś była lekka ale to co w ciąży to nie do porównania było.

To raczej przesąd z tą zgagą. Moja kuzynka miała okropną ale żeby Młody urodizł się z czuprynką to na pewno nie.
Na zgagę pomaga Rennie, mleko, którejś mamusi na forum pomogły lody śmietankowe chyba, migdały ale całe nie płatki, jedzenie często ale mało no i oczywiście eliminacja produktów, które powodują zgagę no chyba, że po wszystkim nas dopada.

U mnie eliminacja produktów by nie przeszła. Mam nadkwasote żołądka. Produkty takie jak mleko czy jogurty działały tylko na krótką chwilę, góra dziesięć minut i znowu to samo było.

mleko pomaga i wyższe ułożenie w pozycji leżącej

To też na mnie nie działało.

A brała Rennie? Jest bezpieczny w czasie ciąży. :slight_smile:

Mi kolezanka poradzila gaviscon tez mozna brac w ciazy :slight_smile:

Ja mam nadzieje ze mi ta zgaga nie zostanie po ciazy. Ale mialam ja narazie tylko pare razy. I juz zauwazylam ze lapie mnie po cebuli. Takze jak ktos ma rzadko to moze jak dziewczyny pisza wyeliminiowac to i przechodzi. Mi pomagaly migdaly. Mleko tylko na chwile dawalo rade.

U mnie zgaga pojawiała się przed ciążą i to często. Wtedy jedynym ratunkiem było spanie na kilku poduszkach, w pozycji półwysokiej i Renne. Na szczęście w ciąży ten problem mnie ominął. Z bezpiecznych produktów jest mleko, ale ono dale tylko chwilową ulgę ;/ najlepiej jest chyba kontrolować po których posiłkach dolegliwość nasila się i po porostu ich omijać. Chociaż wiem, że łatwo powiedzieć a trudniej wykonać, gdy ma się “ciążowe zachcianki” to nic nie jest w stanie nas powstrzymać :stuck_out_tongue:

U mnie jak coś pomagało to na minutę czy 2 i potem jeszcze gorzej było.

u mnie zgaga pojawiała się przeważnie wieczorem…więc zawsze była szklanka wody i hop do łóżka by ino szybko zasnąć hehhe ;)))))) na jakiś czas pomagało…najgorsze było jak się film chciało oglądać - oglądasz oglądasz a tu nagle bach - czasem jak chwyciłą to tak mocno ze biedny mąż leciał mi po wodę bo aj już się nie poruszałam…byle do rozwiązania dziewczyny…jakoś to będzie

U mnie była często i rano i wieczorem :slight_smile: często też popołudniu a nic nie pomagało a jak pomagało to na chwilę a później jeszvze gorsza zgaga.