W obliczu zakupu wyprawki, szkoda było mi pieniędzy na profesjonalną sesję ale dzięki licznym pomysłom z internetu udało mi się zrobić taką sesję w domu. Część zdjęć robił mąż a do części użyliśmy samowyzwalacza. Starałam się też dokumentować rośnięcie brzucha przez całą ciąże. Cotygodniowe zdjęcie stało się naszym rytuałem plus obowiązkowa fotka tuż przed wyjazdem na porodówkę. Nie zniechęcił mnie do tego nawet fakt, że była 3 nad ranem
Takie zdjęcia to pamiątka na całe życie, nie warto z nich rezygnować bojąc się przesądów ![]()
Dziubus też mam znajoma fotografa, ale przy moich obecnych wydatkach i sytuacji to nawet po kosztach to dla mnie za dużo, wolę coś w to miejsce maluszkowi kupić
Na sesje z brzuchem tez mi było szkoda ale już synom nie żałowałam bo to piękna pamiątka dla nich ;))
Tak myślę czy nie zrobić całej trójce jakiegoś ładnego zdjęcia, tak żebym mogła postawić w ramce i rozdać najbliższym. Tylko większość fotografów oferuje pakiety, nie wiem czy można się dogadać na jedno - dwa ujęcia.
Muszę poszperać na Fejsie wśród znajomych. Może ktoś kogoś ma.
W pierwszej ciąży 10 kg, teraz póki co 7 kg na przodzie. W zasadzie mam tylko duży brzuch, ale w drugiej na pewno większy niż w pierwszej. Też jestem niska dlatego cieszę się, że te kilogramy nie rozeszły się a skupiły na brzuchu.
Moja siostra i mąż zajmują się zdjęciami, także w tej ciąży wykorzystałam siostrę do sesji. Przy ładnej pogodzie nie trudno o fajne zdjęcia:)
Też miałam doświadczenie z profesjonalnym fotografem i nie byłam zadowolona dlatego stawiam na samodzielne zdjęcia. Ja przez cc, ale czy to ma jakieś znaczenie co do samopoczucia?
Szkoda Mama
ja na szczęście trafiłam na profesjonalną z talentem Panią fotograf ;))
Ja akurat z profesjonalnej sesji byłam BARDZO zadowolona.
Ale profesjonalna sesję to miała tylko ślubną. Fotograf w sumie był znaną osobą dla mnie i dla męża, więc atmosfera była wspaniała. Efekt pracy fotografa również. Nie działa on jednak już jako fotograf, podejmuje się raczej hobbistycznie i to własnie wśród znajomych bardziej. Wcześniej myślałam, żeby zapytać tego fotografa czy cyknie nam kilka zdjęć brzuszkowych, ale uznałam, że poradzimy sobie z mężem sami i nie żałuję. Mamy już naprawdę kilka super zdjęć, Jak jeszcze pogoda dopisze to na pewno coś jeszcze pomyślimy. Dziś może w sumie porobimy zdjęcia takie sensualne w domu w bieliźnie, żeby i taka pamiątka była.
W ogóle podczas tych naszych amatorskich sesji odkryliśmy, że mąż ma naprawdę dobre oko do zdjęć, potrafi świetnie kadrować. W szoku byłam. Zdjęcia robiła tez nam szwagierka i to na tym samym sprzęcie. Różnica jest kolosalna. Nie spodziewałam się, że mam tak zdolnego męża. ![]()
U nas tez jest sprawa ze mąż nie lubi zdjęć ani robić zwłaszcza takich pozowanych ani tym bardziej pozować więc na sesję brzuszków jeśli już musiałabym iść sama
mąż nie dał by się namówić
To super, że byłyście zadowolone ze zdjęć.
Justynka ale czasem jak się ogląda portfolio to są w nim piękne zdjęcia samej mamy z brzuszkiem. Takie subtelne, intymne.
Właśnie, nie każdy dobrze się czuje przed obiektywem. Nie ma się co zmuszać bo to powinna być przyjemność. Fotograf musi mieć wyobraźnie i poczucie humoru oraz lekkie podejście. Panietam, ze to ja musiałam podsuwać pomysły na zdjęcie. Niestety źle trafiłam
Wiem że mamy też same robią zdjęcia ale jednak bardziej podobają mi się te z partnerem. Na sto procent do takiej sesji bym się nie rozegrała w bieliznę i nie miałem odwagi zrobiiintymnych zdjęć bo poprostu nie czułam się piękns. Nawet jak siostra w domu robiła mi te zdjęcia to wszystkie są w ubraniu i jedyne co to ja kilku mam rozpieta koszule jeansowa i odsłonięty kawałek brzuszka. Ja się czułam tłusta i obrzydliwy więc jedyne co to raczej sesja w długiej sukience itp
Mama Gratki to rzeczywiście źle trafiłaś… Dziwne, że fotograf nie przejął inicjatywy i nic nie proponował. Chyba fotograf bez powołania ![]()
Pewnie tak. Zraziłem się i dlatego nie zdecydowałam się na sesje brzuszkowa. Za taką usługę szkoda mi pieniędzy. Co do zdj w bieliźnie- jak są eleganckie to mi się podobają. Ale widziałam wiele niefajnych. Czułabym się niezręcznie
Mi czyjeś też się nie podobają ale sama… Nie ma szans. Nie wiem czy odważyłs bym się na taką sesje normalnie w sensie bez brzuszks (obsesja na punkcie niedoskonałego ciała) a co dopiero jsk gruba jestem.
Ja na słabego fotografa trafiłam na ślubie i produkty w sensie album jest piękny ale zdjęcia Bardzo średnie jeszcze ślub w miarę ale plener kompletnie do dupy gdybym wiedziała że na nic nie będzie miał pomysłu to bym się przygotowała a tak prawie na każdym zdjęciu poprostu razem stoimy na różnym tle. No ale też był jeden z tańszych a nie mogliśmy za bardzo pozwolić sobie wtedy na więcej ale żałuję
Justyna, niekoniecznie coś tanie musi być złej jakości. Przykre to bo takie zdj to jednak pamiątka na całe życie
Justyna u nas jest jedną babka co się zajmuje sesja co prawda nie jest profesjonalistka typowa ale jednak zdjęcia robi lepsze niż niejeden specjalista.
Mama gratki jasne że nie zawsze i na to liczyłam ale się przeliczyłem tym razem niestety jak patrzę na zdjęciu znajomyc to płakać mi się chce
Ja tez nie wierzę w zadne zabobony dotyczace dzieci czy ciazy
W pierwszej ciazy mialam tylko zdjecia robione przez siebie, srednio co 2-3tygodnie i to swietna pamiatka bo widzialam jak brzuszek powoli rosnie. W ostatniej ciazy robilam sama co miesiac, ale tez zdecydowałam się na sesje brzuszkowe, byly w zasadzie dwie, ale jako ze w pierwszej ciazy nie zdazylam, bo brzuszek byl jak wieksze wzdecie a nie ciaza
to teraz nadrobilam. Wtedy tez przybylo mi nieduzo kg, konczylam.na +9.
Druga ciaza +20 a i tak zdjecia zrobilam
i szczerze mówiąc mam chyba tak duży dystans do swojego ciała, że nie czulam się gruba czy brzydka wrecz przeciwnie. Bardzo żałuję, ze w 1 ciazy nie zdecydowalismy się zrobic takiej sesji ale odbiliśmy teraz. Mąż o dziwo chcial wspolne zdjecia(on z reguly krepuje sie gdy ktokolwiek robi mu zdjecia), do tego ze starszym synkiem i na prawde mamy cudowna pamiątke a ja nie żałuję ani zlotowki, ktore wydaliśmy na zdjecia. Wiadomo, gdyby brakowało nam na podstawowe produkty odpuscilabym bo niejest to tania przyjemnosc, ale jako ze mialam trochę odlozonych pieniazkow to postanowilam zainwestowac w pamiatkowe forografie, bo wiem że brzuszkowe chwile już się nie powtórzą.
Nie ukrywam, że fotografów szukalam długo i przewertowalam wiele galerii aby znalezc osobę, która w sensownej cenie zrobi coś ładnego. I tak tez radzę kazdej osobie, która zamierzq zrobic podobna sesje (portfolio ma kazdy forograf, teraz w dobie facebooka, instagrama na prawde latwo mozna popatrzec czy styl daneho forografa nam sie podoba, jak wyglada obrobka, zalezy tez co lubimy. Jednym beda odpowiadaly zdjecia obrobione do perfekcji, retusz kazdej faldki, zmarszczki itd a innym jak np spodobają się delikatne retusze, by zachowac naturalnosc)
Żeby uniknac rozczarowania, bo wydac nawet niedużo i żałować szkoda, bo pozniej człowiek traci wiarę w to ,że nawet przy innej okazji ktos zrobi fajne zdjecia.
Mam plan w glowie co roku robic nam rodzinna sesje świąteczną, zobaczymy co z tego wyjdzie ![]()
Agn, takie sesje świąteczne są piękne. Być może zdecydujemy się właśnie na taką. Odłożyłam brzuszkową na rzecz zdjęć z maluszkiem. Masz rację, można obejrzeć zdjęcia. Ale często jest tak, że w danym studio pracuje kilku fotografów, a portfolio jest wspólne / ogólne i wtedy nie wiem kto robił zdjęcia. Wybrałam dobre studio, a niestety fotograf trafił się bez powołania