Hej, dziecko ma 20 tygodni, więc jest pewnie w skoku rozwojowym, ale jednak niepokoi mnie kilka rzeczy.
Ma stwierdzony refluks zoladkowo- przełykowy, jesteśmy w fizjoterapii i pod okiem osteopaty, nie ma jakichś wielkich rezultatów (jedynie szybki rozwój motoryczny), ale działamy. Do sedna, dziecko często wygina sie w literkę C i odchyla głowę do tyłu i wiem, że po karmieniu jest to normalne z refluksem, ale ona robi to za każdym razem na przewijaku czy macie. Dodatkowo od dwóch tygodni zauważyłam takie jakby zawieszki, nie reaguje wtedy na mój głos, ani na dotyk, na nic. Uśmiecha się też rzadziej, często jest zmęczona, chociaż śpi sporo ( przesypia 8h w nocy, w dzień do 5/6h). Naczytałam się o epizodach padaczkowych u niemowlaków i zastanawiam się czy to może być to? Dodatkowo często przy przebieraniu nagle prostuje nogi i zaciska piąstki, po czym znowu zadziera nogi do góry. Podczas usypiania robi się z niej sztywna desk i macha rączkami, wije się. Jak sądzicie, to wina refluksu czy lepiej zrobić eeg? Dodam, że miała robione dwa razy usg główki i nie było żadnych odchyleń (w 3 miesiącu).
A jak z napieciem miesniowym w okolicy barkowej ? Byc moze dlatego sie tak wygina.
Co do " zawiech" to mysle ze kazde dziecko tak ma, w glowie w tym czasie roi sie od roznych mysli i trzeba nadążać ![]()
Prostowanie nog i zaciskanie piąstek raczej jest normalne, moi synowie tak robili gdy bylo im zimno przy przewijaniu.
Jednak zawsze mowie ze jesli cokolwiek nas niepokoi to trzeba o tym powiedzieć pediatrze, opisax sytuacje i skonsultowac. Lepiej dostac skierowanie i sprawdzic i dowiedziec sie ze nic sie nie dzieje niz potem zalowac ze sie czefos nie zrobilo.
Jednak zazwyczaj po opisaniu sytuacji pediatra uspokaja czy jest to normalne czy niepokojace ![]()
Moj synek też tak robił i czasem nadal a ma już prawie 10 miesięcy skończone ze przy przewijani prostuje i wyciąga mocno nogi. To chyba jest jak najbardziej normalne.
Ja też w pierwszej kolejności pomyślałam o wzmożonym napięciu mięśniowym. U mojego synka przez pierwsze miesiące było wzmożone napięcie mięśniowe i jeździliśmy do fizjoterapeuty i ładnie go rozluznila. Z drugiej strony napisała że jest pod opieką fizjoterapeuty więc juz jak rozumie z tym walczycie.
Warto pogadać z pediatrą jak nie daje Ci to spokoju.
U nas jak mały miał 3 miesiące to też nie reagował na głos i nie wodził wzrokiem jak coś hałasowało i też się baliśmy że może ma coś ze słuchem albo że jak żyje w swoim świecie to że może autyzm, ale wszystko z czasem minęło. Synek pięknie reaguje na swoje imię i ma bystre spojrzenie. Ja bym dała czas dziecku jeśli chodzi o to zawieszanie
jest jeszcze malutkie.
zrob badanie EEG by wykluczyć zmiany padaczkowe.
nagrywaj filmy jak się wygina, zawiesza i pokaż lekarzowi, neurologowi - to bardzo mocno pomoże postawić diagnozę i dalsze leczenie, a może się to okazać całkowicie normalne zachowanie w skoku rozwojowym
mogą to być niedobory witamin np b12, magnezu, wapnia, żelaza, aminokwasów i glukozy (zrób pełna morfologię krwi żelazo ferrytyna witamina d i elektrolity i badanie moczu pod kątem kwasów organicznych - jest to bardzo wysoki koszt,ale moze też bardzo pomóc w diagnozie)
problemy z napięciem mięśniowym skoro byłaś już fizjoterapeuty i osteopaty , a zabaurzenia integracji sensorycznej -sprawdzalas?
moze to być nawet alergia na białko mleka krowiego, moja też jest bardzo rozdrażniona jak zjem za dużo nabiału (karmię piersią)
ostatecznie moze mieć zespół, a to długa droga badań i kosztowna
ale zacznij najpierw od nagrywania filmów zeby pokazać lekarzowi
Tak, napięcie wzmożone mamy i na tym już pracujemy
. Ma alergię na białko mleka krowiego, ale jest na Nutramigenie, więc to raczej nie to. Bądź, co bądź, nagram film i pokażę lekarzowi. Skierowanie na badania tarczycy, żelazo i inne już mamy zlecone właśnie, także będziemy działać. ![]()
Nikt nie wspominał o zaburzeniach SI, podpytam mojej fizjoterapeutki co o tym myśli
ooo dasz znać jak będzie postawiona diagnoza, jestem ciekawa, bo może mnie czekać taki sam lub podobny przypadek w następnej ciąży
ja z moją córeczka byłam u fizjoterapeuty z napięciem mięśniowym też się wyginała w literkę C , kazała brać dziecko na kolana bruszkiem na moje uda i poczekać aż głowa opadnie (jak była mniejsza)
A jak z gaworzeniem? Jak reaguje na osoby w domu ? Czy się uśmiecha ? Czy reaguje na boźce?Czy podtrzymuje kontakt wzrokowy podczas karmienia?
Część z opisu pasuje właśnie do wzmożonego napięcia, to może jakieś nasilenie? Moja córka miała i uczęszczaliśmy na fizjoterapię od 4 miesiąca raz w tygodniu i robiła postępy typu obrotu, czworaki itd ale napięcie w ciele utrzymywało się praktycznie do póki nie zaczęła chodzić. Kiedy miała 9 miesięcy i byliśmy na komisji siedziała ze zgiętymi rączkami w łokciach i trzymała zaciśnięte piąstki, mimo półrocznej fizjoterapi. A do prężenia nóżek przy przewijaniu to też jest odruch na dotyk podbrzusza- tego ostatnio się dowiedziałam od fizjo na konsultacji bliźniaków.
U mojrj kolezanki bylo tak samo… stwierdzili zespol Sandifera.
Zrob badania eeg i tak jak dziewczyny oisza nagrywaj… skonsultuj sie tez z neurologiem dzieciecy ![]()
Gaworzy, raz więcej raz mniej, uśmiecha się jak się uśmiechamy do niej, jak karmimy to niestety odwraca głowę tak jak jej lepiej do jedzenia
Też o tym pomyślałam. Niedługo mamy konsultacje u neurologa to na pewno będę nagrywać i pokaże jej jak to wygląda :).
Moja jest 3 tygodnie od twojej starsza i właśnie takie zawiechy i takie wyginanie się jak mówisz to był początek. Potem zaczęła już bardziej świadomie przekręcać się na boczki i od czterech dni przekręca się sama na brzuch
Początek czego? Skoku?
Nasza już w 3 miesiącu się przekręcała na brzuch i na boki, teraz czekamy na jakiś dalszy rozwój, ale na razie stoimy w miejscu
.
Rozumiem że już sama świadomie przekręca się na brzuch tak. Bo właśnie u mnie taki opis jak ty opowiadasz był początkiem do przekręcania się na brzuch
Spokojnie trzeba czekać. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Moj synek już jak skończył 6 miesięcy zaczął się pionizowac a teraz 3 miesiące później probuje stać już bez trzymania więc też mu trochę zajęło dojście od stania do stania bez trzymanki
trochę wcześnie wstał stąd nowe umiejętności chwile musiały poczekać
Tak, świadomie
To bardzo szybko! Zazdroszczę, bardzo bym chciała, żeby chociaż szybko usiadła, może wtedy będzie lżej z tym refluksem…
Tak, przy refluksie to by jej pomogło.
Pomieszałam, zaczął siadać jak skonecz 6 miesięcy (czyli biegł 7 miesiąc), a zaczął stawać jak skończył 7 (biegł 8 miesiąc). Ale generalnie szybko.
Jak go zobaczyła babka która kieruje na fizjoterapię na NFZ jak miał 3 miesiące to nas nastraszyła że nie reaguje i że trzeba pomyśleć o neurologu za miesiąc jak się to nie zmieni. A on w swoim tempie pomalutku nabył umiejętności reagowania na swoje imię czy hałas
Poczytałam co to za zespół o którym wspomniała @Wikii i faktycznie opis tego zespołu trochę pokrywa się z tym co opisałaś …… daj znać co Ci neurolog powiedział. Jak to wzmożone napięcia przy refluksie to jest to do wypracowania na szczęście. Trzymam kciuki za dobre wiadomości. Kiedyś czytałam że sam refluks ciężko się leczy …. Jakie macie zalecenia w tym temacie?
A no to zmienia postać rzeczy, ale tak czy siak szybko i bardzo fajnie, że się rozwija prawidłowo maluszek!
Co do zaleceń, to mamy różne, ale tak naprawdę liczymy na czas. Dzidzia ma dyschezje, więc każdy syrop na refluks, zagęstnik czy probiotyk powoduje pogorszenie w tej kwestii, bo nie może się wypróżnić normalnie i wtedy idzie górą… proponowali omeprazol, ale to by doszczętnie zniszczyło jej te biedne jelitka, więc czekamy, nosimy po jedzeniu, śpi na podwyższeniu. Ogólnie nie jest tragicznie, ale raz jest lepiej a raz nasilone objawy są, nie wiem z czym to się wiąże też.
Dlatego zależy nam na tym, żeby szybko usiadła, spionizowala się, ale na ten moment jak leży na brzuchu to albo leży i nic nie chce robić z zabawkami, albo piszczy, bo ją boli. Lekko nie jest