Hahaha wprowadziłas nas w błąd. Tez myślałam że od osoby tyle dostają ![]()
![]()
Aaaaa to źle zrozumiałam bo dla mnie był by to szok
Niby też faktycznie nie myślałam o tym, że jak ktoś robi w domu to pokrzywdzony dzieciak, ale coś w tym jest. Chociaż teraz mało osób chyba robi w domu
@Kargaw @Michaska możliwe, że źle sformułowalam
akurat szwagierka której córka będzie miała komunie wychowuje ją tak że wiem, żeby nie szaleć z kopertami. Jak miała 6 lat i jej dałam na zajączka 50zl bo nie kupiliśmy nic to mnie opieprzyla że tyle dziecku dałam
wcześniej myślałam o tysiącu ale potem ochłonęłam bo sobie przypomniałam że jak chrześniak męża miał kominie to chyba dawaliśmy 700-800 parę lat temu
Ja też uważam że bez przesady. Mój mały dostaję od chrzestnego kupę kasy zawsze albo drogie prezenty i zawsze się drę że za dużo i bez jaj. Na święta jak był to pod choinkę dał mu w kopercie 300zl i jeszcze puzzle kupił. Wiec powiedziałam że puzzle ok ale kasę ma zabrać bez przesady. Ja rozumiem że dobrze mu się powodzi ale ja uważam że to znacznie za dużo takie prezenty. Jeszcze chrzestna na komunię ok 1000 to ok. Ale od zwykłych gości to przesada. Dzisiaj w pracy mieliśmy właśnie temat komunii. Jedną pani mówiła że mają zaproszenie w tym roku a mają 4 dzieci w wieku 10-16 lat i patrząc że wypada dać za talerzyk po ok 250 zł to jest 1500 i mówi że powiedziała że nie idą bo jej po prostu nie stać na to. I usłyszała komentarz od dalszej ciotki że jak ma być pasożytem na imprezie to lepiej żeby nie szła a osoba która zapraszała nic się nie odezwała no to bardzo przykre jest. Ja bym powiedziała że mają nic nie dawać i przyjść Bo kasa nie jest najważniejsza a ja robiąc komunię liczę się z kosztami a jak mnie nie stać na imprezę na 40 osób to zapraszam dziadków i chrzestnych i robię obiad w domu. Bo ja np uważam że jak przychodzi rodzina z dziećmi to w cale nie mają obowiązku dawać więcej bo mają więcej dzieci. To stało się już jak dlanke jakimś obłędem a nie sakramentem
Ja uważam że na komunię powinno się zaprosić dziadków , chrzestnych i w zależności od stosunków rodzeństwo rodziców czyli najbliższe ciocie i wujki. Ale zrozumiała bym jeśli ktoś ma pięcioro rodzeństwa że nie zaprosi bo to wtedy wychodzi jak wesele. Faktycznie z tego się robi jakiś przelicznik ile za talerzyk itd ale tak jak pisałam wyżej to jest prezent dla dziecka , nie rekompensata dla rodziców. W ogóle w tych czasach to już jest faktycznie małe wesele, jak byliśmy u chrześniaka męża to oprócz obiadu były dwa ciepłe dania, placki , tort. Nie żebym była skąpa ale ja na chrzciny planuje zrobić obiad i zimna płytę , bo to nie jest impreza do północy ![]()
Ja mam na komuni corki 15 osob, chrzestni , dziadkowie i my ![]()
Ja nawet bym nie miala skad navrac 40 osob ![]()
![]()
i absolutnie nie licze ze mi sie zwroci komunia, nie przeliczam ile zaplacilam i ile kto da ![]()
Ale oczywiście że tak. Bez przesady. My mamy dużą rodzinę i robiąc chrzest czy komunię wychodzi ok 40 osób ale ja się z tym liczę. Myślę że obiad, jakiś deser czy tort i zimna plyta to wystarczająco. Tak jak mówisz to nie impreza do północy
No pewnie , bez przesady .
No i robi się z tego błędne koło. Ja uważam że jak rodzina idzie z dziećmi to nie daje za przysłowiowy talerzyk od siebie i dzieci bo to bez sensu. Ja bym dała jak od dwóch osób a nie od trzech bo biorę dziecko. Poza tym z tym talerzykiem to na weselu zrozumiale ale chrzciny czy komunia to nie całonocna impreza.
Co do tej sytuacji co opisałaś to dramat. Jak można zapraszać tylko ludzi co dają kasę a innych co nie stać na równowartość talerzyka od wszystkich członków to lepiej by nie przychodzili jak mają dać mniej …… Co za świat
No to mega przykre jak ktoś wgl mógł tak powiedzieć ![]()
No ja też myślę, że trochę jest napędzanie tych coraz większych prezentów, a kiedyś to my się z rowera i zegarka cieszyliśmy… zależy też jakie ma stosunki z rodziną i ile oni dają na różne imprezy
@Ironiczniepateyczna super pomysł z tą pozłacaną pozytywka
zawsze będzie jakaś fajna pamiątka ![]()
No właśnie co za świat. Tez uważam że osoby idące z dziećmi powinny dać jak od dwóch dorosłych osób. A to że mają dzieci to chyba normalne że przyjdą z nimi. Ludzie są straszni i liczą tylko na pieniądze to jest straszne. Ale patrzcie idąc np na roczek do restauracji trzeba zapłacić za talerzyk i dać kasę ale już idąc na roczek np na grilla robionego w domu to już nie ma że za talerzyk a przecież ktoś to też musi zrobić i przygotować.
Tak ale tak nie powinno być bo później z tych dzieci wyrasta co wyrasta ludzie którzy patrzą na rzeczy a nie na ludzi. Przecież dziecko idące do komuni dużo już rozumie. Wyobraźcie sobie że siostra mojego męża zapisuje w zeszycie kto ile dał i później daję podobnie dla mnie to dramat. No jak ktoś mi da 2000 to co ja mam później kredyt brać jak mnie nie stać tyle dać ? No miał życzenie to dał a ja daje tyle ile uważam
No i to jest śmieszne. Ja nie liczę za talerzyk jak idę na chrzciny czy będę szła na komunię…… tak liczę tylko na weselach.
Co do prezentów to faktycznie ludzie przesadzają jak kurde kupisz chrześniakowi na komunię na przykład kład to ja nie wiem co się wymyśli namaluj, auto? No bez jaj
Nom ja mam wrażenie, że z roku na rok coraz więcej się daje
Teraz to strach gdziekolwiek iść bo człowiek tylko myśli czy dobrze dał w kopertę i co powiedzą.
A w radiu słyszałam, że podobno są wesela składkowe, na które jak chce się iść trzeba opłacić talerzyk wcześniej . Ale nie wiem ile w tym prawdy bo pierwszy raz słyszałam coś takiego .
@daruniax33 o tym jeszcze nie slyszałam ![]()
ale jeśli to prawda to świat się pomylił
to już jakaś transakcja a nie wesele ….
To ja też nie słyszałam ![]()
W ubiegłym roku mąż był chrzestnym, dał 1000 zł plus szkatułkę z drobiazgami.
Ale ogólnie idąc na wesele staram się dać tyle, żeby za ten talerzyk się zwróciło.
Z komunią i chrzcinami jednak to trochę inaczej. Już chyba skończyły się te czasy, gdzie rodzice zabierali pieniądze, teraz zostawia się je dziecku (przynajmniej tak mi się wydaje
) i to prezent dla dziecka, więc trochę grzeje mnie to, że rodzice sobie wymyślili i płacą 300 zł za talerzyk.
U mnie kuzynka robi aktualnie chrzciny na ok. 220 osób, nie wiem kogo ona zaprosiła, ja na szczęście w tym gronie szczęśliwców nie jestem
ale część mojej rodziny jest aż tym faktem zbulwersowana i z góry odmówili przyjścia…
Uważają że to głupota, bo chce się pokazać. Nawet orkiestra ma być ![]()
Serio ? Aż tyle. Myślałam że ci się zero niechcący dodało
ludzie już przesadzają. Ja rozumiem że robią wesele z chrzcinami od razu ale sam chrzest na tyle ludzi to już przegięcie