My też mamy zapinkę Lovi. Ale przyznam że trochę mnie ona denerwuje (sorry Redakcjo) bo ciężko się zakłada. Wiem, że to po to żeby dziecko samo przy tym nie gmerało, ale dla mnie również stanowi utrudnienie. Póki co rzadko ją stosujemy ale pewnie jak Karolina trochę podrośnie to będzie nam ona towarzyszyć cały czas.
Moje dziecko obecnie zrobiło sobie z zapinki Lovi zabawkę, łapie po środku i macha;) zapina się dość trudno fakt, ale mój syn i tak znalazł już sposób żeby odczepić, tyle tylko, że zapinka jest widoczna i mi łatwiej tego smoczka szukać. Ja to się śmiałam że przykleję dziecku smoczka;) Bo on wszystko musi rozbroić, ale zapinki to super sprawa, a mnie akurat z Lovi się bardzo spodobała to serduszko i że jest z tasiemki, przynajmniej nie rozerwie mi.
Łańcuszek do smoczka kupiłam z myślą,żeby smoczek nie spadał na ziemię/podłogę,jednak się nie sprawdził,bo przeszkadzał Izie,czasami aż się denerwowała. Idąc na spacer po prostu bierzemy do torebki drugi zapasowy smoczek lub buteleczkę z woda,żeby smoczek umyć
Ja miałam już tasiemki i łańcuszki. Jak dla mnie łańcuszki lepiej się sprawdzają. Są dłuższe, mają lepsze mocowanie do smoczka i dzieciaki bardziej lubią je gryźć Bo tak jest, że co jest blisko dzieci szybko staje się ich zabawką
ogólnie przydatna rzecz właśnie podczas wyjścia z domu ponieważ jest większa szansa że smoczek nie spadnie i się go nie zgubi.
Nam sie przydawaly jak juz corka byla starsza i uwielbiala rzucac wszystkim, gdyby nie zapinka to ciagle bym musiala go zbierac z chodnika;)
Oj zapinka to dla nas konieczność. Tobcio bez “eji” długo nie wytrzyma, ale też często ją wypuszcza z buzi. Pal licho jak jesteśmy w domu, to się zaraz umyje, ale gorzej gdzieś indziej jak jest na rączkach i smok upadnie w niehigieniczne miejsce i jest to juz zapasowy smok… Polecam zapinkę na tasiemkę, taką jak oferuje Lovi, nie na łańcuszek.
My używamy łańcuszki do smoczkow,bardzo przydatna rzecz przynajmniej smoczek nie upadnie i nie trzeba go szukać.A na łańcuszku przynajmniej nie spadnie a jak synek wypluje smoczek to przynajmniej daleko nie spadnie.Naprawdę łańcuszeki do smoczkow są dobre i polecam każdej mamie o zakup tego.Zwłaszcza jak gdzieś wychodzicie z dziećmi to macie smoczek pod ręką.
U nas zapinki sprawdzały się do pewnego czasu, ostatnio synek bez problemu potrafi szarpnąć i oderwać zapinkę od ciuchów i smoczek i tak ląduje na ziemi i to nawet częściej z łańcuszkiem, chyba go jakoś denerwował;). A smoki gubią się nieustannie - ja naprawdę nie wiem, jak to możliwe
Ja dla synka miałam łańcuszek ale tak średnio się przydał bo mały też smoka mało używał. Teraz mam i łańcuszek i tasiemkę tylko ciągle wydaje mi się, że później a smoki notorycznie lądują na podłodze więc chyba faktycznie już czas je wyjąć i używać.
tu są ciekawe zawieszki do smoczka, ręcznie robione, ciekawe wzory http://www.hanis.pl/pl/c/Zawieszki-do-smoczka/72
Zdecydowanie łańcuszek na najprostszy klips. Tasiemka firmy MAM ze skomplikowanym zaciskiem na ubranka zupełnie mi nie odpowiada. Nie dosyć, że elastyczna obraczka wcale nie jest taka elastyczna i nie bardzo wchodzi na tarczkę naszego smoczka to jeszcze ten koszmarny zacisk na ubranka. Nie polecam.
Ja też zakupiłam z canpol babies zawieszkę i bardzo dobrze się sprawdza.Jest idealna nie tylko na spacery ale też gdy dziecko śpi nie musimy szukać w pośpiechu smoczka tylko jest na swoim miejscu… Koszt jest niewielki a czasem można znaleźć promocję gdzie są jako dodatek do smoczka;)
ło ja bym się nie odważyla dać dziecku jak śpi i jak caly cas nie mam go pod obserwacją. niby łsńcuszki są krótkie, ale jak mój wierzga tak jak wierzga to mialabym mega stracha…
Didisia ja na noc nie zakladam czy do spania, chociaż wydaje mi się, że ten zwykły klips odczepiłby się od ubranka jak by nim mocniej szarpnąć ale wiadomo, mogloby się gdzieś zamotać.
Ja też bym dziecku do spania zapinki nie dała. Lepiej mieć kilka smoczków przygotowanych i jak jeden zagubi się w łóżeczku to po prostu tzrba dać inny.
Ja dostałam w prezencie zawieszkę do smoczka ale używałam jej sporadycznie aż do czasu gdy okazało się że w przeciągu dwóch tygodni zgubiliśmy 3 smoczki. Przeszukałam cale mieszkanie , zaglądałam nawet pod łóżka i nie znalazłam. Z pewnością zgubiłam na spacerze lub w przychodniach ponieważ mój synek brany na ręce czasami wypluwa smoczek. Teraz kupiłam zapas smoczków i jeszcze dodatkową zawieszkę i jak wychodzimy na spacer to przypinam mu smoczek do kurteczki. W domu nie używamy natomiast zawieszek ponieważ nawet jeżeli smoczek upadnie mam możliwość go wyparzyć a poza tym zawsze są rezerwowe smoki
Ja też w końcu kupiłam łańcuszek na smoczek. Wkurzało mnie ciągłe szukanie smoczka - nawet jak jest kilka to jak potrzeba to nie ma żadnego
Na spacerze często lądował na ziemi i był problem
Na spacerki sa idealne, ale trzeba naprawde sprawdzić przed zakupem, sa różne rodzaje przypięć, niektóre łatwo sie odpinaja, ale nie wszystkie, śa i takie, których maluch raczej nie odczepi.
Ja osobiście tego nie używam, bo moja córa traktuje to jako zabawkę i potrafi bez problemu ten łańcuszek odpinać. Za to moja mama jak się córą zajmuje, to musi mieć do smoka załączony łańcuszek w komplecie, bo inaczej się nasłucham a nasłucham…
Jest to bardzo przydatna rzecz:) używam łańcuszka głównie jak wychodzimy z domu, bo wtedy jest problem z wyparzeniem jak spadnie, na noc obowiązkowo odpinam. Mam taką z Canpol’a, ale tak zastanawiam się właśnie nad taką tasiemką ,wydają się delikatniejsze, niż takie łańcuszki.