Niektórzy lekarze i położne nigdy nie powinni pracować w szpitalu a w szczególności przy porodach... Zero empatii
Jak okropnie ci współczuję na samą myśl tych boli;( ale tak się zastanawiam ile trzeba rodzic aby w końcu wykonali cesarkę w takich sytuacjach? Naprawdę 2 dniu bólu?
Ja niedawno urodziłam w połowie 38 tygodnia. I mimo objawów nie bylam pewna czy to jest to. Wieczorem nagrywałam filmiki jak mała się rusza, choć pojawiła mi się jakaś krew to śmiałam się nieświadoma, że niedługo będziemy trzymać małą na rękach. Koło 22. O 24 poszliśmy spać i miałam myśli czy może łożysko mi się nie odrywa albo coś (bezpodstawnie oprócz czerwonej wydzieliny). Zaczęłam mieć skurcze na początku myślałam że jak na miesiączkę ale miałam regularnie co 10 minut i mocniej bolały. Po 5 stwoerdzilismy że jednak jedziemy do szpitala i tam byłam o 6 a o 8 już mała była z nami. Mega się cieszyłam że tak "szybko" poszło i jestem zadowolona z przebiegu porodu. A jeszcze chwilę wcześniej byłam straszona po traumie koleżanki. I nie wiem jak można rodzic tyle czasu choć z koleżanką na bieżąco byłam i jej to zajelo 1,5 dnia od umieszczenia balonika. Ona akurat miała wywoływany. Mega jej wspolczulam. Chciała rodzic drogami natury a nabawiła się w sumie traumy.
A no mi wody odeszły dopiero podczas porodu a zazwyczaj jest to główny sygnał że się zaczyna.
Kurcze napisałam długi post i sie nie dodał. Jakiś błąd znowu- ostatnio często wyskakują.
Każdy poród to inna, odrębna historia.
Ja po cc ale u mnie wywoływanie nie rozpoczęło nic. Więc nie wiem jak to jest mieć skurcze. Po nieudanych próbach po prostu decyzja że musi być cięcie.
Ale faktycznie jak leżałam na przedporodowej to kilka dziewczyn się męczyło długo a i tak kończyło się cc. To faktycznie jak podwójny poród w jednym i może spowodować traumę.
Co do tego jak szybko robią CC to zależy dużo od szpitala i lekarza. Szwagierkę tydzień męczyli z wywoływaniem aż w końcu jak zaczęła im mdleć zlitowali się i zrobili CC.
Ja się właśnie męczyłam 12 h na oxy, a i tak skończyło się cięciem. Drugie jeśli kiedyś będzie to tylko cc, nie będę 2 raz cierpieć i wyć z bólu przez 12h aż podejmą decyzję.
semi o to widze ze podobna historia do mnie, nie rozumiem czemu lekarze na sile przetrzymuja kobiety i chca zeby urodzily sn ponad wszystko
Kalusia mi często ostatnio znikają odpowiedzi.. zazwyczaj, gdy zapomnę skopiować. A drugi raz już mi się nie chce pisać i jestem po tyłach;)
Z tymi lekarzami to nigdy nie wiadomo. A kobieta się męczy
Poród naturalny chociaż bardziej bolesny w trakcie to jest lepszy dla kobiety i dziecka. Szybciej można dojść do siebie. Powinni jednak częściej proponować znieczulenie a jeszcze nie wszędzie jest dostępne. I też nie zwlekać z CC na ostatnią chwilę.
Aniss no niestety czasem tak jest, że oxy nie działa i kobieta się tylko męczy. U mnie szybko wykonali cesarkę. Jedna położna proponowała po prostu pójść spać po całodziennej walce z oxy, bo może coś się ruszy w nocy.. Ale po odejściu wód w takim przypadku jest duże ryzyko zakażenia, więc ordynator mi nie pozwolił na takie ryzyko, mimo że miałam co ileś godzin robione badania krwi na crp :) Znowu inny lekarz mi powiedział, że jak odeszły wody to można i tydzień czekać w szpitalu na samoistne rozpoczęcie akcji, bo wody się uzupełniają regularnie, ale no mnie jednak to nie przekonuje ze względu na ryzyko zakażenia. Marzyłam o porodzie naturalnym, a skoNczyło się cesarką, niestety. Teraz będę startowała do próby naturalnego porodu po cesarce, zobaczymy jak to będzie :) Ja akurat po cesarce szybko do siebie doszłam, aż byłam w szoku :)
kalusia161, oj tak ostatnio coś komentarze się nie zapisują i wyskakują błędy. Strona się niby wczytuje, a komentarz magicznie się nie dodaje i znika. Dlatego ja ostatnio pisząc cokolwiek najpierw sobie kopiuję, a potem dodaję. Jak nie przejdzie to wklejam i dodaję jeszcze raz.
nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli, ale najważniejsze że Ty i maluszek jest cały i zdrowy
Tak zdrowie Maluszka i Mamy najważniejsze.
Jak już w którymś wątku było wspomniane - posty się nie dodają jak da się gdzieś kropkę beż spacji. Niby sprawdzam a i tak dalej często te kroki gdzieś są. Na tel wystarczy że dam przycisk strzałki (cofnij) I wraca do pisanego posta (niedawno odkryłam). I nie trzeba pisać raz jeszcze :)
Kalusia161 jest dokładnie tak jak mówisz to jest adres URL
Jak ja się cieszę że pierwszy poród poszedł po mojej myśli. Nie chciałam ale nawet nie miałam czasu myśleć o znieczuleniach, akcja szybko się potoczyła ale nie jechałam odrazy do szpitala tylko po kilku godzinach skurczy. Wolałam się w domu przemęczyć najpierw a jak już byłam pewna to poejchalismy do szpitala.
Ja się nie nastawiałam na nic. Będzie poród naturalny to będzie, będzie CC to będzie. Bo to właśnie nigdy nic nie wiadomo a nie chciałam być rozczarowana podczas porodu. Na szczęście skończyło się porodem naturalnym, nie było jakoś szybko ani łatwo się tragedii też nie było. W sumie od razu stwierdziłam że mogę rodzic kolejne dzieci