Zachodzący płacz i siniejace usta

Kochane ostatnio napotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja, otóż byliśmy z mężem u jego siostry na obiedzie mają dwuletniego syna wszędzie go pełno.  Mały jest taki szybki że nie uważa na nic. No i stało się... Upadek i uderzenie noga w krzesło. Mały tak zaczął okropnie płakać (no nic dziwnego) lecz do rzeczy... Zaczął się zachodzić i dusić z tego płaczu, zaczęły siniec też usta... Przytulania nie pomagały więc jej partner oraz mój mąż wzięli małego na dwór zaczęli go klepać po pupie nóżkach, plecach oraz udrażniać drogi oddechowe.. Na szczęście pomogło..  Uspokoił się, poprzytulał i dalej biegał jak szalony.  Po prostu szok, nie wiedziałam że dziecko przez płacz może aż do takiego stanu się doprowadzić. Moje pytanie brzmi jak byście zareagowały w podobnej sytuacji?  My nie wiedzieliśmy kompletnie co mamy robić był to po prostu pierwszy odruch. 

Raz zdążyło się synowi jak się opazyl w palec, to też płakał i tak mocno się zanosił ze nie można było rady go uspokoić. Tez wtedy miał sine usta..  klepałam go po plecach, przytulalam...  u mnie to pomogło i się uspokoił..  

Ja jak bylam trochę młodsza bylam świadkiem takiej sytuacji w kościele chłopiec no taki właśnie moze ze 2 latka potchnal sie o ławkę Rozplakal  byli z nim rodzice i dziadkowie w pewnym momencie zrobił się caly siny na twarzy od tego płaczu babcia go szybko złapała na ręce i właśnie tak klepnela w pupę zeby sie zachlysnal powietrzem i złapał oddech za chwilę mu przeszło mama go przytulił dziecko z tych wrażeń  usnelo to sie zdarza gdy dziecko za mocno zniesie sie od płaczu trzeba uważać na takie sytuacje 

Ja nie spotkałam się z taką sytuacją. Jak moje dziecko płacze, ale tak, że wiem, że to poważne. Np. jakiś czas temu zrzucił sobie poziomicę na palec u stopy i już ponad 2 miesiące i jeszcze czarny. Wtedy też strasznie płakał, ale naturalny odruch to próba uspokojenia i przytulanie. Jednak nie był to stan jaki opisujesz.

A u tego dziecka to się już zdarzało? Bo z tego co piszesz to tak jakby ojciec wiedział co robić.

 

Liwia to co zaprezentował syn Twojej szwagierki to bezdech afektywny. Tutaj wklejam link do artykułu na ten temat. 

https://podyplomie.pl/pediatria/12214,napady-afektywnego-bezdechu

Nie dziwię się, że się wystraszyliście bo to człowiek nie wie jak zareagować. 

Na szczęście nigdy nie miałam z takim przypadkiem styczności.Pewnie panika ogarnęła by nas wszystkich. Dobrze,że szybko zareagowaliście.

Właśnie pierwszy raz coś takiego się wydarzyło i mam nadzieję że ostatni.. 

Kverve dziękuję bardzo napewno poczytam bo człowiek czasami nie wie jak się zachować w takich sytuacjach.. A jak widać wszystko może się wydarzyć 

U nas jak jest taka mocna histeria to też dusi i wymiotuje także znam to. U przyjaciółki to samo sinieje i się dusi,ale nie wymiotuje

Bardzo dużo dzieci wtedy wymiotuje bo katarek im spływa z noska

To my wy jakoś reagowujemy a pomyśleć że są niekiedy rodzice którzy zostawiają dziecko z taką histeria i mówią że popłacze i samo się uspokoi.. Aż mi ciarki przeszły jak sobie pomyślę co się mogłoby wtedy wydarzyć �

Z tego co wiem trzeba w takiej sytuacji dmuchnąć dziecku w twarz 

U nas jak córka tak się zawiesza to dmuchamy do buzi 

Też słyszałam, że czasem dzieci się tak zanoszą, że aż im tchu brakuje. U nas na szczęście się to nie zdarzyło ale parę razy syn miał taki okropny płacz jakby ze strachu (tak to wg mnie wygląda z zewnątrz), bo trząsł się i właśnie tak łapał powietrze tylko przez sekundy. Ja go zawsze tulę i staram się uspokoić, żeby ten oddech wyrównał no ale na szczęście nie były to tak poważne sytuacje. Sama bym chyba nie wiedziała co robić i pewnie panikowała. Chociaż też o dmuchaniu do buzi słyszałam, ale wiadomo jak to w panice... człowiek głupieje.

Na szczęście nie spotkałam się z taką sytuacją i mam nadzieję że się nie spotkam. Najważniejsza w takiej sytuacji jest szybka reakcja 

Justa mama dobrze mówisz frez a dmuchać w twarz ,znajomi tak robią jak ich syn się dusi

Teraz to już też będę pamiętać aby dmuchać, mam nadzieję że już takiego czegoś nie zobaczę i nam się nie przytrafi.. 

Justamama a to nie wiedziałam że trzeba dmuchać w twarz wtedy dziecko się zaczyna uspakajac tak ?

To chyba chodzi o to ze łapie gleboko oddech i robi to automatycznie bo dmuchnięcie jesr niespodziewane 

Nati dla dziecka takie dmuchnięcie wywołuje szok bo z nienacka się pojawi więc automatycznie robi głęboki wdech 

A to rozumiem ciekawe rozwiązanie ☺