"Zabawki" lepsze niż ZABAWKI?

Zastanawiające jest to co w tych kablach jest takiego fascynującego…u nas w domu jest podobnie na widok kabli, aż jej się oczy świecą.

To kable mają w sobie to coś, czego nie ma żadna inna zabawka. Moja córa tak samo, aż się trzęsie na widok kabla. Raz zapomnieliśmy schować ładowarkę do laptopa, to zastałam moje dziecko siedzące pod stołem i żujące końcówkę. Dobrze, że mamy nawyk wyłączania wszystkiego z prądu. A i tak trzeba mieć oczy dookoła głowy. Dzisiaj mąż przyniósł magnetofon i Anka zamiast wciskać i kręcić tymi fajnymi przyciskami na nim, to się od razu na kabel rzuciła. Ech…

Beata moze masz w domu ukryty talent muzyczny, kto wie !:wink:

U mnie też zabawki sprzęty domowego użytku są bardziej używane przez moje dziecko niż przeze mnie:-))) a jego zabawki leżą :-)))
Nie zastąpione gą garnki,kubeczki i łyżeczki, kosz na śmieci jest te niestety często używany ale częściej kosz na ubrania i niestety brudne ciuchy leżą na podłodze :-))
Zwykła butelka z wodą też rewelacja w kąpieli a nie tam jakieś gumowe kaczuszki czy rybki :-)))

U nas w szpitalu najlepsza zabawka dla Marcys staly sie opakowania po strzykawkach i kable przerozniste ktore miala oodlaczone do klatki piersiowej :wink:

U nas ulubione zabawki:

  • szafki, szuflady, drzwi, drzwiczki, okna, okienka, wszystko co otwiera się i zamyka i najlepiej jakby zgrzypiało, strzelało przy czynności otwierania zamykania
  • samochód, rower, motor - oczywiście prawdziwe
    -laptop- urwać klawisz albo zamykanie otwieranie
  • kuchenka, a głównie to piekarnik
  • kable, sznurki, paski
  • zakrętki
  • wózek
    -butelki plastikowe
    -telefon (zadowoli się nawet zabawkowym)
    -aparat
  • kiedyś jeszcze pilot, nawet ma swój (stary zepsuty) , ale od czasu jak się przeprowadziliśmy nie mamy tv i zapomniał do czego służy jego zabawka. Jak jedzie do babci to nie korzysta z pilota tylko wyłącza TV guziczkiem na telewizorze :smiley:

U nas najlepsza zabawka stala sie szczoteczka jordan dla dzieci od 0-2 rz. Oszalaja na jej punkcie, juz nawet smoczek poszedl na bok :wink:

Typowe zabawki tez mam czasm wrażenie że nie interesują mojej córki. A wszystko wokół tak jest lepsze do zabawy i ciekawsze.
Rzeczy typu: pilot telefon puste pudełko pusta butelka szczotka do włosów gazeta pudełko na mokre chusteczki zawieszka przy kluczach… eh można by wymienić nie zakazuje jej tego no z wyjątkami typu telefon pilot.

u nas super zabawką jest laptop…szczególnie że można na nim usiąść! Ja też nie zabraniam ale o rzeczy typu laptop,telefon dbam więc zabieram bo nie chce żeby je zniszczył bo to nie są tanie rzeczy… Z tej okazji przy zakupie laptopa go ubezpieczyliśmy bo jednak przy dziecku to chwila moment a i tak nam ostatnio go zrzucił. Telefon mi też zepsuł więc kategorycznie zabraniam bo mi te dwie rzeczy są potrzebne. Ale teraz u nas jest boom na wyciąganie wszystkiego z szafy i wkładanie na nowo :slight_smile: zabawki leżą nieruszone od paru dni w kartonie :slight_smile: w ogóle zabawkami bawi się 10 minut i koniec rusza szukać czegoś ciekawego w domu :slight_smile:

mój Roczny syn jak już skończył 8 miesięcy też wiedział że trzeba palcem po ekranie przesuwać a teraz jak mu daje telefon to się denerwuje bo jest zablokowany i trzeba go odblokowac dopiero się nim bawi, Zresztą Garnki łyżki gazety buty to tez go interesuje a najelpsze jest to że mój starsszy syn który ma 3 lata robi to samo co młodszy, ostatnio młodszy zaczął mi książkę zjadeć i starszy robił to samo .

Mój prawie półroczny syn uwielbia najbardziej szeleszczące papierki, świecący telefon i kiedyś bardzo miał chęć pobawić się pękiem kluczy.

A mój starszy synek ma coraz większe wymagania już zaczęły go interesować zabawki, które są w reklamie. Tylko słyszę mamusiu musimy to kupić :slight_smile:

Lenka mój już tez bardzo interesuje sie reklamami i zabawkami, które tam zobaczy. Już od kilku miesięcy ciągle błaga o Play Doh z pomarańczową koparką. Już je z mężem kupiliśmy, ale mały dostanie je dopiero pod choinkę. Przynajmniej prezent będzie udany, bo wiemy że bardzo chce tą zabawkę.

Mój 2-letni Maluch nie umie jeszcze dobrze mówić i na razie szczerze mówiąc nie za bardzo interesuje się zabawkami. Woli bawić się zakazanymi przedmiotami typu śrubokręt Męża, sztućce, drewniany tłuczek do mięsa, obcinacz do paznokci. Gdy tylko zapomnę się na chwilę i nie odłożę czegoś na miejsce, to synek bardzo szybko to wykorzystuje… Jest taki szybki, że naprawdę trudno za Nim nadążyć :wink:

Beata 74 u nas synek prosi o śmieciarkę z play doh i też właśnie zamierzy mu kupić pod choinkę.

Bławatkowa to u nas też takie zabawki są na topie.
Lenka nasi chłopcy pewnie by się dogadali, bo widzę, że mają podobne zainteresowania.

Beata74 w to nie wątpię :slight_smile:

Ostatnio najcenniejszą zabawką mojego syna jest gazeta. Ileż w nim radości, gdy nią szeleści to szok. Nawet wówczas na chwilę zapomina o mamie. Wtedy tylko siedzę obok i pilnuję żeby nie wziął papieru do buzi.

1

U nas podobnie, najlepszą zabawką są sprzęty domowe. Nie ma to jak perkusja z garnka czy miecz z warzechy. Zamiast książeczek tekturowych są gazety reklamowe , a maskotki i grzechotki córka zastępuje poduszką , pilotem czy ubraniami z szafy. Fajnie bo dziecko kreatywne , tylko szkoda ,że trudno upilnować ,żeby nie zrobiło sobie krzywdy. Mała Ania chce naśladować rodzców oraz odkrywać świat , nie bronie jej tego , za to mam więcej zajęć - ciężko dom posprzątać .

Małgorzata też mam podobne zdjęcie radości z “czytania” gazety :slight_smile: i to jest w dzieciach tskie zadziwiające że kupimy sterte zabawek firmowych z bajerami a dziecko wybierze: gazetę, butelkę, szczotke do włosów, opakowanie na mokre chusteczki,tekturowe pudelko,swoje skarpetki, pilot, kwiatka… heh to tak na przykładzie mojej córki ale można by wymieniać.
Czasem mniej znaczy lepiej i na darmo nasz trud jak i tak chęci poznania tego co ludzkie nie opanujemy :slight_smile: