"Zabawki" lepsze niż ZABAWKI?

Rodzice dobrze wiecie, że są przedmioty, które zainteresują nasze Szkraby bardziej niż najdroższa zabawka :slight_smile: Oto kilka z nich:
ZIEMIA najlepiej taka z doniczek z kwiatkami… oczywiście przydałoby się by była mokra :slight_smile:
BUTY - a może tą sznurówkę da się wyciągnąć, a na podeszwie będzie jakiś ciekawy wbity kamyk
KLAMERKI najlepiej te o różnych kształtach i kolorach
Łopatki do mieszania, trzepaczki do ubijania, łyżki drewniane - wszelakie AKCESORIA KUCHENNE zainteresują każdego dzieciaka.
SZNURKI, KABLE, KABELKI… nic lepiej nie smakuje niż rzucie sznureczka od czapki, kurtki…
KLUCZYKI najlepiej PĘK KLUCZY z BRELOKAMI… tak wiem, skupisko bakterii… ale nie chowamy dziecka pod kloszem…
TELEFONY, LAPTOP, TV wszystko co świeci rusza się i zmienia kolory
AUTO ale to “prawdziwe”
PIES najlepiej jak śpi a uszy ma szarpane ogon wyciągnięty i paluszki w oczkach.
TATUŚ najlepszy przyjaciel i zabawka w jednym !

A Wasze pociechy jakie mają ulubione “bezcenne zabawki” ??

Oj wiemy wiemy. Mój synek zdecydowanie bardziej od typowych zabawek woli przedmioty domowego, codziennego użytku, typu:

  • klucze, telefon, pilot od tv, myszka od laptopa, otwieranie szuflad i szafek, pompka do roweru, akcesoria kuchenne i wiele wiele innych. Zabawkami się tak nie zajmie jak innymi przedmiotami.

Ja jeszcze dodam gazety. Kiedyś śmiałyśmy się z koleżanką, że kupujemy dzieciom drogie zabawki fp, którymi musimy się bawić z dziećmi, a im by bawić się w pojedynkę wystarczą sznurówki i gazeta, później garnek i łyżki :wink:

Wszystkie sprzęty kuchenne, sznurówki i wszystko co napisane powyżej. Mój mały najbardziej lubi rzucać pilotem tak żeby baterie wypadły :slight_smile:

Beata, czy tak jak ja dajesz pilota od dekodera, który masz wypoźyczony? Hihihi

Nie nie mamy nic wypożyczonego. Mały piloty bierze sobie sam. Jeden zaczął się zmieniać w grzechotkę bo latają w nim jakieś luźne części.

Ja również mam synka , który tylko z takimi zabawkami sie obraca…ma naprawde duzo zabawek ale NAAJ to są Listwy (wlacz i wylacz …wlacz i wylaacz…aż sie przepali heh ) , uwielbia kluczyki od tattusia auta a wlasciwie to pilot , ktory ma swiatelka ) .bardzo lubi psocic się podczas prania …ja włacze i zablokuje a on i tak wylaczy …uwielbia komorki ale nie moja nie mojego partnera tylko cioci ktora nas odwiedza od czasu do czasu , babci , dziadka i całej ekipy ktorej nie widzic codziennie …pilot od TV juz sie nam znudził …ale tez swego czasu byl na liscie najlepszych " zabawek" lubi bawic sie butami …moimi trampkami , taty adidasami , bardzo lubi zakladac je na swoje pytki i paradowac po mieszkaniu …ostatnio mamy ubaw jak dorwie jakiegos goscia buty …:slight_smile:

Teraz pytanie czy od poczatku uczyc ze tego nie wolno czy pozwalac na zabawy z naszymi zabawkami ?
juz wiele razy pewnie słyszałyscie historie ze wnuczek rozwalil pilot , wrzucil telefon do wody …albo zgubił kluczyki ( tak jak dzis moje …niestety jestesmy uwiezieni w domu bo Kacpis zechciał zgubic klucze od mieszkania )

a propo pilotów … i telefonów , kiedys chcielismy go oszukac , wyszperalismy stary pilot , stara komorke i dalismy mu do zabawy . Bawił sie ? Jasnee ! 2 minuty i wrzucił w zabawki - dorwał telefon mamy - taty i pilot od naszego telewizora …dodam ze telefon byl sprawny tyle ze bez karty a i tak zczaił ze oszukany :smiley:

Może one się tego domyślają po naszym zachowaniu? Jeśli dajemy im nieuźywane piloty to im za chwilę ich nie zabieramy, poza tym widzą, źe my tych rzeczy nie używamy, a dzieci chcą dokładnie to co my mamy w danej chwili w ręce.

A ja jeszcze dodałabym do listy kartony oraz folie bąbelkową.:slight_smile:
angie dzieciaki są bardzo inteligentne, pewnie maluch zauważył, że wdusza guziki i nic się nie dzieje, to wyrzucił:-)
można dać jeszcze kalkulator:-):slight_smile:

Kasik wszystko możliwe :). Spróbuję z kalkulatorem :slight_smile:

Ja naładowałam starą komórkę. Dałam dźwięk klawiszy na maksa, ale mały i tak jej nie lubi.

Mi tylko szkoda tych biednych zwierzaków tarmoszonych przez Maluchy. Sama mam mopsicę i już się o Nią boję. Ona da sobie zrobić wszystko.

My mamy Yorka, który jest nieustannie gnębiony przez małego, cały czas musi przed nim uciekać. Karol nawet chce całować pieska.

Dzieci są naprawdę inteligentne, nie wezmą starego telefonu, bo chcą ten konkretny, który ma mama czy tata. U nas telefon i pilot od tv to już nuda, teraz na topie są garnki, surowy makaron, gąbki i ścierki.

Najlepsze jest to, że mały po zwykłym telefonie z niedotykowym ekranem próbował przesuwać palcem.

Beata, a ile Twój synek ma? Niezły z niego obserwator :slight_smile:

Syn ma prawie 16 miesięcy :slight_smile:

A to już duźy kawaler :). Nic dziwnego że taki cwaniak z nieho :wink:

A mój mały lubi różne telefony - te stare i nowe, domowe i komórkowe. Wszystkie przykłada do ucha i coś sobie mówi po swojemu mimo, że ma dopiero rok.

Szkoda tylko, że ta ziemia z doniczki interesuje mniej niż telefon dotykowy. Mieszkamy w domku jednorodzinnym więc staramy sie z mężem aby dziecko jak najwięcej czasu spedzało na dworze i poznawało przyrodę…odsuwam zabawki na bok-szczególnie te elektroniczne.