Wzrost bobasa

No taak , też mi tak obliczali ale nie podawali całkowitej długości dzieciątka bo było tak pozwijane
Waga to była wlansie podawana od połowy ciąży chyba

Tez bylam w luxmed ale nie narzekam, dlugie wizyty i spokoje. Chyba zalezy na jakiego lekarza się trafi

A to całej długości mi też nie podawali , tylko chodziło mi właśnie o mierzenie części ciała :+1: .

1 polubienie

Niby nie żal, ale wolę nam już kupić coś droższego, niż co miesiąc dokupować koszulki. Jak raz tak podliczyłam, to taniej wychodzi kupić np 7 porządnych koszulek i mieć na lata, niż 5 co miesiąc i wyrzucać. Nie lubię też takiego konsumpcjonizmu. Owszem wyrzucę i nie będę trzymać ubrań, które się mechaca itp, ale wolę dobre jakościowo mieć

Może i racja ale czasem kupujemy też lepsiejsze i droższe a po kilku praniach mają ten sam efekt …. Sama nie wiem czy to efekt materiału czy pralki …. Czyścimy ją regularnie a i tak te ubrania zwłaszcza męża jakby „szmatą” śmierdzą …. Stąd nie wydajemy na droższe

Widocznie kiepsko trafilam… no nic w przyszlym tygodniu zostala mi ostatnia wizyta, szybko zlecialo!

Ja zależy od marki. Bardzo zwracam uwagę na skład i na markę. Nie wydaje np 70 złotych na koszulkę w H&M czy innej dużej sieciówce. Wolę kupić w sklepach typu Ochnik, zapłacić więcej, a mieć na naprawdę długo. Chociaż Ochnik też trzeba patrzeć na skład, bo o ile koszulki bawełniane mają naprawdę fajną gramaturę tej bawełny i są super, to widziałam też poliestrowe kombinezony… a ja w poliestrze raz nie lubię chodzić, a dwa strasznie się pocę
Dużo też szukam na zalando jakichś lepszych marek, ale tu też sprawdzam skład przed zakupem, bo wiele koszulek np Guess raz że są wg mnie brzydkie, że strasznie krzyczącym logiem, a dwa materiał w dużej mierze poliester, a ceny jak za jedwab.
No i też lubię podgrzebac w lumpach jak mam czas. Udaje się znaleźć ubrania lniane, kaszmirowe, wełniane i te z lumpa choć już są z drugiej ręki, to trzymają mi się najdłużej zazwyczaj :sweat_smile:tu te czasami się trafią marki, które kosztują tysiące, a ja się dowiaduję dopiero jak już np kupię :rofl:

Skład składem ja też patrzę na skład i w Sisnay niby masz 100% bawełny ale on chyba jest gorszej jednak jakości i ma strasznie cienka gramaturę…. Czasami te koszulki są tak cienkie że aż przez nie prześwituje

Więc to nawet nie chodzi o skład co o grubość i rodzaj i jakość materiału.

Ja też swojego czasu kupowałam na Zalando i to w dziele dziecięcym bo są dresy czy koszulki na mnie dobre a kosztują połowę mniej :grin: Dla mnie Guess nie jest jakaś super marka. U nas tak go traktujemy , w Ameryce to zwykła sieciówka. Mi się tam nie podobają tenwielkie printed nazwa firmy. Ja lubię też koszulki Lidla bo mają fajną jakość. Nie wszystkie ale można fajnie trafić. Mnie też zaskoczyło że Tommy Hilfigera mają mega słabe składy…… bo kosztują trochę a to głównie poliester

1 polubienie

Jak mam więcej czasu na lumpie to też lubię szukać ubrań z dobrym składem, nie raz się trafiły perełki :heart_eyes: a teraz jak jeździłam z mężem to wyliczał mi czas :laughing::laughing: i leciałam czy mi się coś podoba czy nie

1 polubienie

Taaak! Dużo zależy właśnie od gramatury materiału, bo jak mówisz można znaleźć w sinsay bawełnę, przez którą każdy okruch prześwituje :sweat_smile::rofl:
Ja na zalando dalej lubię pogrzebać, ale mam podobnie jak Ty i mój mąż też - nie nawidzę wielkiego logo na przodzie lub na plecach…
I kiedyś jeszcze guess mega mi się podobał, a teraz mam już taki słaby stosunek do niego. Tommy miałam kiedyś mega wygodne buty, ale po miesiącu mi się dosłownie rozpadły…

Ale wiesz to też tak jest że do nas trafiają te rzeczy gorsze. W sensie do Polski. Bo z mężem kupiliśmy dużo ubrań i butów Tommiego w Stanach i do dziś używamy i są nie do zdarcia. A te co mąż kupuje tu to pół roku i trzeba kupić nowe buty. Szwagierka siedzi w temacie Urban i jeździ do Chin do fabryk i właśnie
mowila że niby ta sama fabryka a są desie różne linie produktowe tej samej firmy i zależą o regionu świata