Wzrost bobasa

No ja miałam dokładnie tak samo jak Ty. Pomylili się sporo i dlatego indukcję miałam a tak to mogłabym poczekać no ale trudno.

1 polubienie

A przed porodem jeszcze robią USG ? Cyz sugerują się tylko tym co mówi lekarz prowadzący?

Jak rodziłam syna to dzień przed indukcja w szpitalu miałam USG i wszystkie pomiary bobasa plus mierzenie mojej miednicy, czy jestem zdolna urodzić :slight_smile:

1 polubienie

Tak w szpitalu robią usg przy przyjęciu

Aa to uff :laughing:

1 polubienie

O takie rzeczy najlepiej pytać lekarza. Ale z drugiej strony co to za różnica czy urodzi się dłuższe czy krótsze? Na to wpływu nie mamy najważniejsze żeby było w granicach normy i żeby było wszystko ok :smiling_face:

Ja akurat nie miałam więc nie wiem czy to zależy od szpitala

1 polubienie

Oczywiście że zdrowie jest najważniejsze, a coś o tym wiem bo mam inne problemy również w ciąży i tak samo jestem pod stałą kontrolą lekarza, także luzik. Pytałam o doświadczenie innych mam, myślę że po to też forum istnieje :wink:

1 polubienie

Nie no jasne że tak na forum trzeba pytać bo inaczej nie bardzo miało by ono rację bytu :grin: wyraziłam tylko swoje zdanie. Może mogłam tam dodać jakąś emotke to inaczej by to zabrzmiało :blush:

1 polubienie

Miałam tak samo . Co ciekawe niespodziewałam się że mierzenie miednicy jest dosyć bolesne . Bynajmniej mnie bolało jak przykładała położna to urządzenie .

Właśnie, ważne żeby w tych centylach się mieścił, chociaż mój synek nie zawsze się w nich mieścił, no i niby miał mieć krótkie nóżki i być drobny. Faktycznie urodzil się drobny, ale żadnych krótkich nóżek nie zauważyłam :sweat_smile: syrasy ma teraz takie długie, ze co tydzień musze wymieniać garderobę :sweat_smile::grinning:

2 polubienia

U mnie to badanie też wywołało dyskomfort, ja nie nazwałabym że bolesne ale dość nieprzyjemne :sweat_smile:

Mi robili w dniu przyjęcia do szpitala ale ja byłam na terminową CC

1 polubienie

Ja też nie miałam usg przy przyjęciu. Ktg owszem, ale USG mi nie robili

Moja córka mialam 51 cm i ubranka na 50 to i tak wisiało na niej, raczek nie bylo widac, trochę palce wystawaly, czapka zakryla oczy a skarpetki za duze​:laughing: mam takie zdjecie jak wrocila do domu w takim outficie :grin:

1 polubienie

To może faktycznie nie wszedzie robia usg. Ja miałam robione bo byłam na wywołanie ale moje koleżanki co pojechały od razu rodzić też miały, może to jednak zależy od szpitala albo sytuacji.

Musiał to być ultra uroczy widok :face_holding_back_tears::heart_eyes: u mnie raczej nie przejdzie ten rozmiar aczkolwiek mogę się zdziwić :laughing:
U mnie się dowiedziałam że robią USG w szpitalu :face_holding_back_tears:

Ubranka 50 to jest słodycz sama w sobie :heart_eyes:

3 polubienia

Ja nawet rozmiaru 50 nie miałam w rękach . Aż sobie nie mogę wyobrazić jaki to malutki okruszek musi być w takim rozmiarku .

Tak, maleństwo że nie wiadomo jak podnosic🙈

Sam noworodek w sobie jest tak „glutkowaty” a co dopiero taki maluszek :see_no_evil: