Moja córeczka ma 14 miesięcy. Odkąd pamiętam bardzo dużo pije. Podaję jej soki owocowe, ale bardzo rozcieńczone wodą (tak, że prawie nie mają smaku, mimo to smakują córce). Samej wody nie chce pić. Problem polega na tym, że praktycznie nie nadążam z przygotowywaniem jej kolejnej butelki picia. Dam jej jedną butelkę, ona ją odrazu wypija, daję kolejną i tak cały dzień. Pomiędzy tym normalnie je posiłki stałe i ostatnio na brak apetytu nie narzeka. Waży w normie, a nawet jest na górnej linii siatki centylowej.
Co może być powodem wzmożonego pragnienia? Koleżanki się ze mnie śmieją, bo ich dzieci niemalże są zmuszane do picia bo nie mają takiej potrzeby, a moja córka jak nie dostanie pić, jak się jej akurat chce, to wrzeszczy,płacze tak że muszę gonić by jej dać soczek.
Boję się, że to może być jakaś cukrzyca, albo inna choroba? Ale w sumie innych objawów cukrzycy nie ma, bo byłaby senna, a ona wręcz odwrotnie-jest nadpobudliwa i mało śpi;)
Prawdopodobnie spotkało cię to co i mnie. Mój starszy synek 17 miesięcy, tak gdzieś po roku miał to samo. Ale wtedy jeszcze nie przywiązywałam do tego zbytniej uwagi. Wiadomo, lato, upały, chce mu się pić i tyle. Ale nastała jesień, teraz zima i dalej pił bez umiaru. Niestety dzieciaki są na tyle cwane, że jak słodkie to dobre i tylko by piły. Mi tydzień zajęło przekonywanie syna, że woda jest dobra. Przegotowanej pić nie chciał, ale kupiłam taką dla dzieci ,mama i ja" w Tesco. Nie pocieszę cię, bo oduczenie picia soku jest ciężkim zadaniem i córa będzie się buntować, ale musisz pokazać jej, że woda jest smaczna. Ja po prostu piłam ze szklanki i później podawałam mu. Ale soków nie dawałam wcale, tylko wodę. Teraz już jest ok. pije tylko, kiedy naprawdę chce mu się pić, a nie bo słodkie. Dawniej wypijał 1,5 l soku, teraz raptem pół. Nawet mleka nie chciał. Mogę dać ci tylko jedną radę. Musisz być stanowcza i wytrwała. Nie możesz dać się złamać. Pobeczy, pokrzyczy kilka dni, ale przestanie. Zabierz słodki sok, a jak będzie chciała pić to za każdym razem podaj wodę. Zobaczysz jak się zmieni ilość picia dziennie.
bialutka, myślę że masz rację, to taka mała cwaniara;)hehhe, może spróbuję stopniowo zmniejszać ilość soku dodawanego do wody, tak żeby któregoś dnia została sama woda… nie wiem, spróbuję i zobaczę
Trzymam kciuki, bo może być ciężko. Mój mały terrorysta, brał łyka, mówił bleee i w ryk, bo płaczem tego nazwać to mało. Potrafił w nocy się budzić i wołać ,siotu" z płaczem. Mobilizacją może być wizja płaczącego dziecka na fotelu dentystycznym z ogromną pruchnicą. Przecież tak małym dzieciom nie dają znieczulenia. Chyba lepiej by teraz ,pocierpiała" w takich okolicznościach niż przy borowaniu. Mi pomagało, kiedy o 2 w nocy się budził i wył do 4-6 rano. Na szczęście już jest dobrze. A dodawanie wody do soku, to też dobra metoda. Ja stosowałam przy odstawianiu mleka, by nie jadł w nocy. Delikatna ale skuteczna. Tylko, że u nas babcia soczki podawała i był koniec wody. No i niestety przez to teraz musiałam się męczyć, a jestem sama z 2 chłopakami, więc wyobraź sobie.
ach ta babcia
u mnie to na wlasne zyczenie ja zaundowalam malej takie soczki, choc babcia caly czas kupowla i mi je dawala bym, dawala malej, wiec podobnie w sumie, jak mowilam ze powinnam malej uczyc pic wody, to ona "gdzie bedziesz sama wode dawac?"hehe
Gwiazdka a może ona po prostu lubi pić. Moja mała też doi jak szalona, po 5 butelek 150 ml na dzień, i to wszystkiego wody, słabiutkiej herbatki (właściwie wody zabarwionej kilkoma granulkami) czy soczku (rozcieńczam z wodą 30-50 ml soku do tego 100-120 wody.
moja córeczka też dużo pije
co naleję jej do kubeczka to wypije
czy to będzie woda, kompot czasem soczek
nie daję nigdy nic słodkiego do picia bo to nie gasi pragnienia
Bardzo dobrze , ze pije … Jesli to nie sa słodkie soki to super ![]()
Wysiusia …
Moja mama zglosila sie z bratem do lekarza gdy miał 2 lata bo baardzo duzo pil , duuuzo chciał spac i malo sie bawił = cukrzyca …ale jesli u Ciebie tylko pije to niczym sie nie martw ![]()
Gwiazdka2233: Moja siostra również ma ten problem. Od małego nauczyła synka pić - soki, herbatki, z czasem napoje itp. Dziecko ma zaraz dwa lata i bardzo dużo pije, jednak ona nie widzi w tym nic złego, twierdzi, że dobrze że tyle pije. Poza tym je normalnie, ale przygotowując mu herbatę (na dzień podobno 2-3 dzbanki około 1,5l) dodaje cukru… Może na tak duży dzbanek nie jest ona specjalnie odczuwalna, ale jest. Czasem mały napije się coli, ale to też nie jest złe według niej…
Ja sobie nie wyobrażam, by moje dziecko, w wieku niespełna dwóch lat próbowało czy piło colę. Podaję córce soczki dla dzieci, te bez cukru, a dodatkowo rozcieńczam je z wodą. Mam nadzieję, że nauczenie córki picia wody nie będzie takie trudne, ponieważ ja cały czas sięgam po wodę i może weźmie z tego przykład.
ale pamietajcie ze soki tez sa potrzebne … jesli obawiacie sie cukru i barwnikow tak jak ja to moze warto rozejrzec sie za sokowirówka
? Ja mam upatrzona i czekam na jutrzejsze wspolne zakupyy , mam nadzieje ze partner pojdzie mi na reke i nie bedzie konieczna zadna wymiana zdan ![]()
Poki co Kacpi pije wode , herbate koperkowa , sok jednodniowy i wszystko bez cukru . jesli podaje mu z butelki to przez cały dzien moze zmeczy 160 ml … a jak podam z kubeczka i ze słomki to nawet 500 ml
Takze od okolo msc pijemy glownie ze slomki , bo przy butelce wypija zdecydowanie za malo ![]()
ja dostała sokowirówkę od swojej mamy bo ona jej nie używała
fajnie jest wyciskać soczki dla dziecka w domu
i jaka oszczędność wystarczy jedne jabłuszko i marchewka
tylko nie lubię swojej sokowirówki myć bo ma sporo części
i siateczkę którą ciężko się myje
Ja w thermomix robie soki, takie swieze jednodniowe i takie pasteryzowane jak Kubus, co w lodowce moge tydzien trzymac
sa pyszne i tez bez cukru.
W supermarketach czy galeriach handlowych są sklepy ‘Skok na sok’, robią tam świetne, świeżo wyciskane soki. Pycha ![]()
Witam.
Oczywiście, są dzieci, które lubią przyjmować dużo płynów i z nich wyrastają dorośli, którzy pija wodę mineralną. Jeżeli córeczka nie chce pić wody tylko soki, może po prostu jej bardzo smakują. Na wadze przybiera, zjada wszystkie posiłki, które jej Pani proponuje ale…
Jeżeli wykluczymy inne czynniki wzmagające pragnienie, uznamy, że tak lubi. Myślę, że warto zrobić następujące badania: elektrolity, glikemię (stężenie glukozy w surowicy, do rozważenia profil glukozy), mocznik i kreatyninę a przede wszystkim badanie ogólne moczu. Nic nie pisze Pani o ilości oddawanego moczu.
Jedna z Pań radzi zabrać sok a dać wodę, to dobry pomysł, który pomoże odróżnić prawdziwe pragnienie od przyjemności picia soków.
dziękuję za odpowiedź pani doktor, postaram się zrobic te badania, przekonanie córki do wody ndal ciezko idzie, ale sa male postepy
Ilosć oddawanego moczu jest duża, tzn córce zmieniam praktycznie cały czas pieluszkę, bo czesto sika, mocz jest zolty lub czasami prawie bezbarwny.
U nas przełom, rano podałam córce sok gruszkowy rozcieńczony z wodą, po opróżnieniu buteleczki zalałam przegotowaną wodą. Z początku krzywiła się i wypluwała, jakbym cytrynę jej tam podała, ale po wysiłku i przy jedzonku piła wodę normalnie. Mam nadzieję, że to nie jest chwilowe.
też dzis tak sprubuje ale watpoie by cos z tego wyszlo, ja narazie rozcienczam coraz bardziej, ale mala jak widzi wode bez koloru to nawwet za butelke nie chwyta sie drze, wiec u niej to juz jest jak nalog, ze soczek ma byc pomaranczowy hehhe, ona rowniez w sensie jej skóra;) hehhehe
Gwiazdka jak ci się dziecko robi pomarańczowe to chyba za dużo karotenu jej podajesz. Jest taki termin jak żółtaczka karotenowa. Nie jest to choroba, ale nadmiar karotenu może powodować brak apetytu i powiększenie wątroby.
uppps, nie wiedzialam ze takie cos powoduje az takie skutki, myslalam ze pomaranczowe dzieci po prostu pija za duzo soczkow, ale ze zoltaczka i powiekszenie watroby, kurcze, musze czesciej gotowac kompoty, bo takie tez lubi, tyle ze zima to ciezko o owoce
Spróbuj kompoty z jabłek i gruszek, te owoce najłatwiej kupić dobre. Tylko poszukaj jakiegoś osiedlowego, małego warzywniaka. Ja taki właśnie mam, i tam kupuję wszystko, bo właścicielka przywozi co dwa dni nowe warzywa i owoce, a do tego polskie. Wiadomo, że na cenach się odbije, ale taki kompot to dla dziecka z jednego jabłka można zrobić ![]()