Wyprawka- rzeczy niezastąpione

No i ja się z tą listą funny_mummy nie zgodzę. Bo dla mnie wszystko to co u Ciebie zupełnie zbędne dla mnie było niezastąpione. Ale widać po tym że nie można stworzyć idealnej uniwersalnej listy. I nieraz coś się kupi i się nie przyda i odwrotnie czasem coś potrzeba a się nie kupiło. Można np nie kupować na początku laktatora, ale mieć jakiś upatrzony i wiedzieć gdzie można kupić w którym sklepie żeby nie było kłopotu. Najlepiej mieć osobę która może dokupić coś co potrzebujemy. Z doświadczenia wiem że nie zawsze mąż tu jest najlepszy bo mój miał ciężko coś znaleźć w sklepie jak go prosiłam.

Miałam cztery dziewczyny na sali i absolutnie każda używała laktator, w szpitalu tylko jeden elektryczny A tu trzy bez pokarmu a dwie z nawalem i to tylko na mojej sali. Miałam ręczny na szczęście i uzywalysmy na zmianę bo co było robić.

Ja wlasnie zaoszczedzilam tez w rossmanie na tej promocji. Dobrze ze nie poszlam wczoraj na zakupki:-)

Z doświadczenia wiem że nie ma co przesadzać z zakupami dla maluszka, bo połowa rzeczy okazała się zbędna. Poduszka rogal, przydatna w ciąży, może przydać się po porodzie oraz do karmienie szczególnie w przypadku cięcia cesarskiego bo ciężko ułożyć się wygodnie.
Laktator może się przydać, chociaż na oddziałach najczęściej są dostęne i można na początku w szpitalu z nich skorzystać.
Bielizna poprodowa - majtki siateczkowe - kupiłam ale wg. mnie słabo się sprawdziły, bo kipesko trzymały podkład, zwykłe bawełniane majteczki buły zdecydowanie lepsze.
Biustonosz do karmienia i koszula przydatne szczególnie w szpitalu.
Dla maluszka tylko podstawowe rzeczy kilka pajacyków i body bo one są najwygodniejsze na początek gdy nie mamy wprawy w przewijaniu maluszka, sudocrem, pieluszki, chusteczki do mysia pupy, chociaż moją córeczkę na początku uczulały wiec myłam pupę tylko wodą, koniecznie fotelik-nosidełko do samochodu i to chyba najważniejsze rzeczy.

Agata dobrze, że w porę zauważyłaś tą datę w dowodzie. Jednak mało kto zwraca na takie rzeczy uwagę i się orientuje już po terminie. Co do Szumisie to u na było podobnie, synek w ogóle nie reagował na ten szum. Zatem lepiej sprawdzić najpierw dźwięk na aplikacji, albo yt, a dopiero potem decydować się na taki zakup.
Bukowska co do majtek siateczkowych to ja byłam zadowolona. Może zależy jakiej miałaś firmy? Kupiłam z canpola i bardzo dobrze trzymały.

ja osobiście tak jak dziewczyny uważam że laktator to strzał 10 , pomaga przy rozkręceniu laktacji i pobudzeniu jej gdy dziecko ma problemy z ssaniem. lepiej mieć elektryczny bo ręcznym trochę się trzeba na pompować i ręce niestety bolą. polecam przewijak ,niż męczyć się i schylać przy kanapie, dobrze tez mieć w razie czego smoczek (u nas położne wymagały) i butelkę taką małą. Octanisept do przemywania pępka (u nas także wymaganie ze strony szpitala). A do wyprawki domowej : Leżaczek do kąpania super sprawa zamiast podtrzymywać na ręce dzidzuś sobie leży . termoforek na brzuszek z pestek wiśni na kolki i problemy z brzuszkiem polecam ,

u nas nie sprawdził się szumiący miś, podgrzewacz do butelek ,

Moim zdaniem laktator po porodzie jest wręcz konieczny, po pierwsze by pobudzić laktację, a po drugie… w czasie nawału.

Co do szumisia to czytałam, że zależy od rodzaju szumu. Podobno ten w misiach Whisbear jest lepszy niż te w Szumisiach, w sensie lepiej uspokaja dziecko. W praktyce nie sprawdzałam :wink: Dla mnie dużym minusem misia Whisbear było z kolei to, że nie można go prać. A ostatecznie zdecydowaliśmy się na szumiącego pluszaka firmy Zazu.

Myślicie, żeby laktator kupic jeszcze przed porodem? mam duży dylemat co zrobić. Elektryczny to jednak spory wydatek. Myślałam, żeby męża wysłać na zakupy w razie gdyby okazało się, że jest niezbędny, ale nie wiem czy to dobry pomysł ;/

Foton moim zdaniem nie ma potrzeby pchać się w koszta. Przecież nie wiesz czy wogole będzie Ci potrzebny i czy będziesz go używać. Laktator ów jest mnóstwo, kupisz dopiero jak będzie potrzebny.
Jeśli chodzi o szumisia to u nas był to strzał w dziesiątkę.
Podgrzewacz używałam na początku przez pierwszy miesiąc, ale jak zobaczyłam rachunek zrezygnowałam. To jest jednak grzałka ciągnie troszkę prądu

Foton ja wlasnie tak zamierzam zrobic nie kuouje narazie laktatora w razie czego wysle meza na zakupy.

Ja od kuzynki dostałam rożek i laktator ręczny. Rożek okazał się zbędny. Laktator ręczny okazał się tragedią. Co było dla mnie zbawieniem najbliższa rodzina. Jak przychodzili do szpitala to ja wtedy jadłam szłam się myć. Nie chciałam żeby córka się sama na sali została, a personelu nie chciałam aż tak wykorzystywać. Tak bardzo dużo mi personel pomogł w nocy. Córka z początku w nocy krzyczała i miała problem żeby się odgazować. W nocy bardzo dużo córką zajmował się personel szpitalny. Dbali o to bym była wypoczęta i w ciągu dnia mogła się sama zająć córką. W ciągu dnia radziłam sobie w inny sposób. Ale i tak położne myli córkę rano i zmieniali pieluchy.

Foton, ja na Twoim miejscu wstrzymałabym się z kupnem laktatora. Ja kupiłam w pierwszej ciąży i nie przydał mi się ani przy pierwszym ani jak do tej pory przy drugim dziecku. Moja siostra też się pospieszyła niepotrzebnie z zakupem i potem odsprzedawała. Tak jak piszesz to spory wydatek i nie ma sensu, możesz sobie najwyzej upatrzyc jakiś model i potem jak.faktycznie będzie potrzeba to wyślesz kogoś do sklepu. Na rozkręcenie laktacji najlepsze jest częste przystawianie maluszka, a przy nawale bez problemu można odciągnąć trochę ręcznie.

Alicja, to chyba nie miałaś mega super nawału… Moje piersi w czasie nawału urosły z miseczki A do miseczki D. Były ogromne, bolące, czerwone i wręcz wyglądały jak doczepione kamienie. Pierwsze pociągnięce laktatora myślałam że się zapłacze i zapale, a co dopiero ręczne katowanie. Mąż dotknał moich piersi i tak bolało jakby mnie po nich okładał… oo kurde… Nawał nawałowi nie równy, ale gdybyś mi w tedy z tymi wielkimi cycami powiedziała, żeby odciągać ręcznie to chyba bym padła…

W sumie zawsze z laktatorem można się wstrzymać, jest wiele aptek całodobowych i można zakupić :slight_smile:

Po moich doświadczeniach laktator to zbawienie. Przy 1wszym dziecku miałam pożyczony ręczny, nie ukrywam z przyczyn finand owych. To była masakra. Ból i walka o każdą krople. Sciagalam 20 min a tam 30 ml. Łzy same płynęły. Obiecałam sobie ze kolejnym razem zainwestuje w elektryczny. Niestety ceny elektrycznych przerażają mnie i dziś. …

Naszym absolutnym must have okazały się: Katarek podłączany do odkurzacza żeby odciągnąć wydzielinę z noska małemu, termometr bezdotykowy z możliwością wyłączenia dźwięków firmy Microlife. Syn też uwielbiał od urodzenia kąpiel w wiaderku firmy TummyTub, wszystkie kąpiele bez płaczu, zasypiał nam w tym wiaderku! Absolutnie z całego serca polecam te trzy rzeczy w wyprawce :slight_smile: co do Ciebie i Twojej torby do szpitala to coś czego na drugi poród wezmę 2 razy więcej to koszule bądź piżamy!!! Miałam tylko 2 bo wszystkie listy z internetu tyle wskazywały. porażka jakaś. Mąż na szybko w domu mi prał te koszule i suszył na zmianę… Rodziłam rok temu w listopadzie i było wtedy 15 stopni na plusie. Wiadomo człowiek się poci i to jest coś co żałuję, że nikt mnie nie uświadomił, że będę miała ochotę się co chwila przebierać :slight_smile:
Mam nadzieję, że pomogłam :slight_smile:
Pozdrawiam

Laktator moim zdaniem jest konieczny. Najlepiej kupić go przed porodem i zabrać ze sobą do szpitala. Na początek wystarczy ręczny, ja na swój wydałam jakieś 100zł. Jeśli okaże się bardzo potrzebny to później można zainwestować w lepszy, droższy laktator.

Marie ja miałam tak samo. Ale nie tylko przy nawale mam tak do dziś. I uwierz mi ja się katuje i ręcznie ściągam mleko. Piersi mam duże. Kupiłam nowe staniki, a i tak są teraz za małe. Często nabrzmiewają i szybko zbiera się w nich pokarm. Bardzo bolą, ale nie robią się czerwone z tego co zauważyłam.

Wg mnie zbawieniem byłby elektryczny zwłaszcza ze jak masz duzo pokarmu i dzidzia nie jest w stanie tego “przerobic” to idealny moment by robić zapasy na gorsze czasy :wink: woreczki do mleka, zamrażalnik i od razu przyjemne z pożytecznym polaczone:)

Mariee z A do D? Ale nie urosły już w ciazy tylko podczas karmienie już? Ja już teraz mam F… Mam.nadzieje ze o 3 rozmiary przy karmieniu nie pójdą w gore.

A ja chciałbym zapytać mamy czy kupowały monitor oddechu? Bo właśnie zastanawiam się nad nim. Tez spory wydatek niestety. Jestem z tych raczej zamartwiających się i byłabym spokojniejsza chyba, mając taki sensor.

Dziewczyny przy takim biuście laktator raczej faktycznie to rzecz pierwszej potrzeby. Nie wiem czy Wam zazdrościć czy współczuć. Ja mam jak do tej pory rozmiar większe tak około. Z takiego B/C mi urosły do solidnego C:-) ale pewnie po porodzie się jeszcze trochę powiększą.