Wymioty,mdłości kiedy poczulyscie pierwsze?

Może kiedyś mi się uda a jak nie to drzwi otwarte. Jestem jeszcze młoda i piękna całe życie przedemna :D

Haha 

Monia rocznik 92?

Swiezoupieczonamama ja tak miałam na L4. Nie wiedziałam kiedy mi dzień zleciał a nic pożytecznego nie zrobiłam. Teraz większość czasu spędzam z dzieckiem. Książki czytam i wchodzę na forum jak mały śpi. 

Idziemka ja czasami śpię już po 21. Jestem tak wykończona że padam razem z małym. 

Monia weź zrób z tym Twoim chłopem porządek. Piękne to my zawsze jesteśmy a jak młode to jeszcze lepiej ;D

U mnie teraz pobudki o 6.00 Citi będzie przy zmianie czasu 🙈🙈

Ja teraz jestem na l4 i tez nie wiem gdzi emi czas ucieka. Maz mnie budzi jak wstaje do pracy bo zachowuje sie jak słon w składzie porcelany, wiec pobudka o 6:10, czasem uda mi sie jeszcze przysnac ale raczej rzadko. Pozniej na 8 musze małego do przedszkola odwiezc no i do domu. Sniadanko, jak mam sile to cos ogarne w domu, troche posiedze tu, troche cos w tv i raptem 15:30 i wszyscy w domu. Nim sie obejrze 19 i zaraz malego myc, karmic i spac. Myslalam, ze w pracy czas szybko leci. A chyba jednak w domu jeszcze szybciej. 

Natka, to prawda, że czas ucieka bardzo szybko. Ja dopiero szłam na macierzyński, a tu już połowa za mną. Po dzieciaku widać, ile czasu już minęło.

Lekkie mdłości poczułam już w 6 hbd. Na szczęście na tym się skończyło. Przez kilka tygodni doskwierała mi niechęć do jedzenia, ale bez wymiotów. 

Fajerka u mnie to samo niestety. Niedługo będzie trzeba iść do pracy 

Mi na l4 też szybcitko leciał czas, nim się obejrzałam a był już wieczór. 

Teraz z Mała to jest podobnie od karmienia do karmienia to tak szybko leci czas że czasem się śmieje ze juz ona znowu je... Ja na powrót mam jeszcze 10 mc plus jakieś 3 z urlopu więc się jeszcze nie martwię �

Idziemka no to jeszcze sobie w domu trochę posiedzisz. Mi też wyjdzie po porodzie dużo ponad rok, będę miała do wykorzystania cały urlop z 2 lat :D ale też już od połowy lutego siedzie na l4 i nie wiem kiedy to zlecialo, na macierzyńskim z dzieckiem będzie jeszcze szybciej

 

NatkaF, mój też wstaje po 6 ale ja już go nauczyłam że ma wszytsko robić na palcach, budzę się bo słyszę jego budzik ale moment i zasypiam znowu. Czasami to nawet nie wiem czy już wyszedł czy jeszcze nie bo tak cicho się zachowuje. 

Pierwszy tydzień się na niego wkurzalam, zwracałam mu uwagę że jest za głośno i jakoś się okazuje że można ciszej jak się chce. 

Ja siedzę w domu od kwietnia i ostatnio się zorientowałam, że już pół roku minęło. Jakoś tego nie czuję :P Ale przy starszym to nawet nie miałam czasu się zastanawiać.

Przede mną jeszcze 10 miesięcy macierzyńskiego i zaległy urlop za zeszły rok, z tego roku cały i z przyszłego roku jakaś część. O ile wcześniej zakładu nie zamkną albo mi z 1 dniem po macierzyńskim wypowiedzenia nie dają... Na razie w ogóle o tym nie myślę.

Ja dopiero teraz przy 2 się jakoś powoli ogarniam. Wcześniej przed porodem nic nie robiłam bo brzuch mi przeszkadzał, teraz nawet znajduję czas dla siebie.

To co dziewczyny, kolejne kiedy ? Jahaha 

no ja juz tez mysle kiedy powrót niestety, za dobrze człowiekowi 

Ja to się kompletnie na tym. Nie znam Wogole nie wiem jak Wy możecie to od tak rozumieć :/

Monia na czym się nie znasz?

U mnie L4 w pierwszej ciąży mijało bardzo wolno. Z synem czas za to szybko mi mijał i bardzo dużo wszystkich obowiązków. Teraz przy drugiej ciąży czas szybko mi mija ,zobaczymy jak przy dwójce maluszków będzie.

Na tych wszystkich papierach, dokumentach itd. 

 

Powiem Ci ze mi mega szybko leci ja już 7 miesiąc na macierzyńskim jeszcze triche i trzeba iść do pracy 

Ani nie gadajcie. Ja w domu od lutego i w sumie już 8 miesięcy. Nie wiem kiedy to zleciało. A czas tak zasuwa. Ja rano wstaję i za chwilę już jest wieczór. Najgorsze jest to że mam wrażenie że marnuje czas. Ale z drugiej strony teraz ten czas powinnam poświęcić głównie dziecku. 

Niby mam jeszcze prawie rok do powrotu do pracy ale pewnie zleci tak szybko że nawet nie będę wiedzieć kiedy. Jak widzę jak mały wyrasta z ubranek to sobie uświadamiam jak to zapyla. Przecież za 2 miesiące już będą święta! 

magda i lena weź nic nie mów, zaraz swieta, nowy rok i nastepne miesiące będą lecieć...

No ja właśnie ogarniam sobie jakieś kursy online, bo widzę już mi niecała połowa macierzyńskiego została! A pewnie trzeba będzie szukać nowej pracy, więc coś nowego się przyda.

O tych kursach to myślę od połowy lutego i nic w tym kierunku nie robię. Miałam poduczyc się angielskiego, tyle miesiecy na to miałam a nawet palcem nie kiwnelam. Będę tego zalowac że tak czas zmarnowałam na niczym. A tez bym chciała zmienić pracę tylko angielski mnie blokuje. 

Święta za 2 miesiące, poród za miesiąc... Czas leci jak szalony.

 

Monia, wystarczy przeczytac w internecie o tym i też będziesz zorientowana co i jak z urlopami.. To nie jest skomplikowane.