Wybór położnej

Czy przed porodem zdecydowałyście się na wybór konkretnej położnej? Czy płaciłyście za usługi położnej, która miała się Wami zaopiekować podczas porodu? Czy nie myślałyście o takiej dodatkowej usłudze? Zastanawiam się czy warto korzystać z takiej opcji? Czy jest to duża pomoc czy zbędnie wydane pieniądze? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami!

Mi niestety nie było dane wybierać położnej. Przed porodem leżałam w szpitalu i była dla mnie dostępna tylko i wyłącznie ta położna która była w danym momencie na dyżurze. Smutna sprawa ale koniec końców okazało się że to ona najbardziej mi pomogła bo mimo tego że była wredna to właśnie tego było mi potrzeba. Po porodzie naprawdę bardzo ładnie się mną zajęła pomogła mi w tym wszystkim ogarnąć się po porodzie umyć ubrać była aż tak zaborcza że nie pozwoliła żeby mój narzeczony mi w tym pomagal. Ale naprawdę potrzebowałam ciężkiej ręki żeby ktoś mną potrząsnął i powiedział Ogarnij się dziewczyna a nie panikujesz i właśnie ona to zrobiła. Także ja się cieszę że nie wybierałam nikogo tylko dostałam te Pania.

też jestem ciekawa czy ten wybór będzie adekwatny do oferowanej pomocy. Zastanawiam się nad tą opcją cały czas.

Lekarz prowadzący nie zawsze ma dyżur w szpitalu i nie zawsze ma możliwość przyjazdu w momencie porodu, lub też okazuje się, że rodzi kilka kobiet, których ciążę prowadził i nie może akurat nam towarzyszyć. Wynajęta położna zaopiekuje się nami w dowolnym momencie i sądzę, że to dobra opcja. Sama zamierzam z niej skorzystać. Znajoma ma koleżankę, która jest położną na oddziale dla wcześniakow w szpitalu, w którym będę rodzić i stwierdziła, że niestety jeśli nie ma się lekarza lub położnej, to opieka jest słabsza, wiele słabsza. Przykre to ale niestety prawdziwe.

W zeszłym roku lub dwa lata temu (już dokładnie nie pamiętam) potwierdzeniem tego była sytuacja w Gdańsku. Kobieta przyjechała rodzić, jej lekarz prowadzący, akurat miał dyżur lecz chwilowo nie mógł się nią zająć. Położne widząc to stwierdziły, że jeśli on się nią nie zajmuje, to wszystko jest ok i one tym bardziej nie muszą się specjalnie interesować i podpięły ją tylko pod ktg i zostawiły. Nie brały pieniędzy, tak jak lekarz przez 9 miesięcy za wizyty to co je miała pacjentka interesować. Okazało się, że kobieta dostała krwotoku i nikt jej nie pomógł, dziecko się udusiło. Także takie patologie faktyczne mają miejsce w szpitalach i jak się o pewne rzeczy nie zadba, to można późnej żałować. Oczywiście w szpitalach można mieć szczęście i spotkać osoby pracujące z powołania. Niestety częściej personel liczy na osobiste korzyści w postaci pieniążków, bez nich pacjent jest tylko kłopotem.

U nas w szpitalu do każdej rodzącej jest przydzielana położna wię nie ma potrzeby zamawiać innej.

Ja nie skorzystalam bo to jednak spory wydatek jak dla mnie - w moim szpitalu to 700 zł. A ogólnie bez tego z położnych które były przy moim porodzie byłam naprawdę bardzo zadowolona. W sumie była tylko chwila że nie było ich przy mnie, może z 5 minut. Poród przebiegł bardzo szybko i atmosfera była super.

Kochana ja nie płaciłam bo wysoki koszt był w szpitalu w którym rodziłam wolałam te pieniądze wydać na rzeczy dla synka poczytaj o szpitalu w którym chcesz rodzić jakie opinie o położnych miały inne mamy bo jak dobre to zbędny wydatek

rodziłam 2 razy i żadnej położnej nie wybierałam . Obie były pomocne .

Ja nie mam mozliwosci zeby jakas polozna przezemnie wybrana byla przy moim porodzie. Ale gdybym miala mozliwosc to chyba bym sie nie zdecydowala uwazam ze lepiej te pieniazki wydax na rzeczy dla dziecka.

Ja nie opłacałam swojej położnej, dlatego że miałam planowane cc. Jeśli miałabym rodzić sn też głeboko zastanawiałabym się nad wynajeciem swojej ze szpitala w którym chciałam rodzić.
Lekarkę z pełną świadomością wybrałam ze szpitala w którym chciałam rodzić, tak samo lekarza do którego chodziłam na USG, wybrałam szpital z najwyższym poziomem referencyjności w mieście, kliniczny, do którego trafiają i przewożą nawet najcięższe przypadki, dzięki temu byłam spokojna że w razie czego jesteśmy w najlepszych rękach.
Po porodzie położne były cudowne w większości, mimo że szpital państwowy. W niektórych szpitalach same pacjentki mówią, że nawet nie warto opłacać kogokolwiek bo personel jest dla każdej pacjentki tak samo wyrozumiały i zawsze gotowy do pomocy. Są to m.in oddziały Profamilii - o nich słyszałam same najlepsze słowa (niestety u nas w mieście ich nie ma)
Zalezy też od kobiety. Jesli jest pewna że da radę, nie jest typem panikary i osoby, która blokuje się podczas stresujących czy bolesnych chwil i wie, że da sobie radę to pewnie nawet tego nie rozważa. Ale gdy poród trwa kilkanaście godzin, kobieta jest wyczerpana a zwykłe połozne tylko zajrzą albo rzucą niezbyt miłą uwagę to taka pomoc jest na wagę złota i bezcenna wg mnie. Mam dosłownie kilka koleżanek które zdecydowały się na tą opcję i prawdę mówiac wszystkie były bardzo zadowolone i mówią, że drugi raz tez by się na to zdecydowały.
Musisz rozwazyć za i przeciw, zainteresuj się powazniej tematem, jakie sa stawki, czy w ogóle jest możliwośc porodu np z mężem (jesli chcesz) i taką położna z zewnątrz, czy szpital ma swoje połozne do wynajęcia a inne traktuje jak osobę towarzyszącą, zakładając że w wielu szpitalach wpuszczają tylko 1 osobę na salę to będziesz musiała wybierac czy mąż czy połozna. Po prostu dopytaj o szczególy, jakie sa ceny i warunki (większośc moim kolezanek płaciła ok 1000zł ale nie wiem czy to taka regularna stawka i od czego on zalezy, czy jest czasowo ograniczona i nalezy dopłacać). Gdy będziesz znała szczegóły będzie Ci łatwiej podjąć dobrą decyzję i nie będziesz później żałowała :slight_smile: Niekiedy bywa tak że podczas porodu sn zapada decyzja o cc i wtedy już połozna ewentualnie może Ci pomóc po samym porodzie przystawić dziecko czy ogólnie wesprzeć.

Ja w obu ciążach nie miałam swojej położnej. Według mnie to strata pieniędzy, położna przecież za Ciebie nie urodzi a jeśli wiesz jak oddychać i zajmować się maleństwem to położna nie powinna być Ci potrzebna. Według mnie położna która będzie na dyżurze i tak się będzie starać bo jeśli dobrze się Tobą zajmie to możesz się jej odwdzięczyć po porodzie.

Również nie miałam oplaconej położnej ani w pierwszej ani w drugiej ciąży. Też uważam ze to zbędny wydatek.

Jedyne co to w ciąży już będąc zapisałam się do ośrodka do położnej środowiskowej i to z nią miałam kontakt gdyby coś plus kilka razy do nich na wizytę A potem one zagladaly jak już się było w domu z malenstwem.
A szpitalu za każdym razem trafiłam na super położna która bez kasy naprawdę bardzo dobrze się mną zajęła. Co do ginekologa to za drugim razem trafiłam na swojego - był cały czas przy porodzie i pomagał razem z położna by obyło się bez pęknięcia czy nacięcia. Zaznaczę że chodzilam na kasę a nie prywatnie.

Ja nie wybierałam położnej. Wolałam pieniądze, które miałabym na to przeznaczyć wolałabym wydać na rzeczy dla dziecka.
Do mnie przychodziła położna na wizyty edukacyjne w ciąży i ona pracuje w szpitalu w którym rodziła. Kazała mi tylko zadzwonić kiedy będę już na porodówce. Zadzwoniłam do niej bo nie miała akurat dyżuru i ona zadzwoniła do swoich koleżanek położnych i na ich pomoc nie mogłam narzekać. Przychodziły do mnie często i kazały w razie czego wołać je - mąż był razem ze mną więc nie miałam problemu. Po porodzie który niestety zakończył się cc wszystko wytłumaczyły mojemu mężowi.
Jednak jeśli ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek i będzie się czuł pewnie w czasie porodu to oczywiście wybór należy do samej rodzącej. Trzeba się też zastanowić czy chcemy, żeby była z nami położna czy maż bo może na początku pozwolą być i położnej i mężowi ale już w czasie skurczy partych to raczej będzie możliwość żeby towarzyszyła nam jedna osoba i trzeba się zdecydować mąż czy położna.

Nie wybierałam sobie położnej, bo wydawało mi się to zbędne. Podczas porodu trafiłam na bardzo miłą i kompetentną położną, uważam, że to głównie dzięki niej udało mi się urodzić szybko i nawet bezboleśnie. Cały czas była ze mną, doradzała co powinnam robić aby ułatwić sobie poród. Lekarz pojawił się na sam koniec i niewielki miał wpływ na cokolwiek. Zatem jeśli masz fajną położną, z dobrymi opiniami innych mam to może faktycznie warto zdecydować się właśnie na tą osobę. Położna podczas porodu jest bardzo ważna i to jej decyzję mają znaczny wpływ na jego przebieg. Jeśli się nie zdecydujesz na tą opcję, to życzę, abyś trafiła podobnie jak ja na cudowną położną ! :slight_smile:

Miło czytać, że większość z nas trafiła na super personel :slight_smile: Ale ja np osobiście miałam tak wielki strach o to, że dziecko zablokuje mi się podczas porodu sn, że raczej zdecydowałabym się na nią, mimo dużego kosztu. Rozumiem wybór na nie, bo na prawdę dużo można za to kupić, jednak poród to start dla dziecka i mocne przezycie dla mamy i jednak gdybym rodziła w swoim szpitalu, gdzie opinie są różne na temat położnych na porodówce, mimo że mam siostrę która pewnie rzuciłaby słówko znajomym połoznym to jednak skłaniałabym się ku opłaceniu swojej własnej. Nie wiem, nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, bo wiem że tyle kobiet radzi sobie samej ale jednak ten psychiczny spokój że w razie czego ktoś szybko zareaguje trzymałby mnie w decyzji by na prawdę dobrze to przemyśleć :wink:

Ja położnej nie wybierałam. Po prostu ta położna która miała dyżur to odbierała mój poród. Na lepszą i tak nie mogłam trafić. Trafiła mi się najlepsza położna jaka jest w szpitalu.

Podobnie jak większość dziewczyn uważam, że to zbędny wydatek. Miałam ten fart, że trafiłam naprawdę na cudowne położne. Aczkolwiek jedyne co skłoniłoby mnie do wykupienia takiej położnej to chyba traumatyczny pierwszy poród. oczywiście, jeśli kobiecie da to poczucie bezpieczeństwa, więcej spokoju i mniej stresu to czemu nie. Dla mnie nieoceniona była obecność męża i to dla mnie priorytet. Wiem też, że w dużych miastach stawki są naprawdę nie małe, a wydanie kilku tysięcy na położną to wg mnie strata pieniędzy, zwłaszcza że rożnie może być i tak jak wielu mamom mimo to nie udało się urodzić sn, tylko konieczne było cięcie. Ale decyzję powinna podjąć każda kobieta samodzielnie, wybrać to, co dla niej samej będzie najlepsze.

Wszystko moim zdaniem zależy od szpitala w którym bedziesz rodzić. U nas jest jeden bardzo oblegany i ze wzgledu na dużą liczbę porodów (pierwsza ciążę tez tam rodzilam) pacjentki bez tzw ‘pleców’ są przewalane z korytarza na sale i odwrotnie. Tym razem wykupilam sobie położna do ktorej mam dzwonic od razu jak sie cos zacznie ,ona przyjezdza i wszystko szykuje ,sale,lekarza itp. A i potem ma sie sale pojedynczą :slight_smile: taki koszt u mnie to 300zł i uważam że bardzo warto jeśli nie ma sie lekarza prowadzacego w danym szpitalu :slight_smile:

W takim przypadku jak Ty piszesz to warto jednak kupić.

Choć nie rozumie jak można w szpitalu tak roznicowac - nie placilas to czekaj , Ty masz opłacone to wszystko na błysk…aż mi się w głowie nie mieści za próżność ludzi tam pracujących. A jak kogoś nie stać by wykupić ? Jest to nieludzkie zachowanie i przede wszystkim nieetyczne…naprawdę, coś takiego powinni tepic

W szpitalu , w którym rodziłam była możliwość wykupienia położnej, jednak nie skorzystałam z tego ponieważ po historii mojej znajomej stwierdziłam , że jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto . Kamila zapłaciła 500 zł za położną , która miała być przy niej przy porodzie i owszem była ale tylko w godzinach swojego dyżuru czyli 12 godz tak się złożyło , że koleżanka w ciągu tych 12 godz nie urodziła a położna o 19 poszła do domu ponieważ swój dyżur skończyła . Więc same powiedzcie czy się opłaca . Wiadome w każdym szpitalu jest inaczej i są inne panie i inne podejście