A bo bałabym się z takim maluchem. Raz że hałas mocniej słychać a mój jednak czujnie śpi, dwa że ciężko by było higienę utrzymać u bobasa. No co byś ze mam złe wyobrażenia o polach namiotowych
Mój znajomy pojechał do Norwegi z rocznym dzieckiem i to zima w sensie że w marcu i aż byłam pełna podziwu.
Ja też bym chyba nie chciała z maluchem pod namiot, nie ma gdzie go wykąpać , dorosły to zje co tam popadnie a maluch jednak musi mieć coś konkretnego.
No niby można dać słoiczek ale jednak ta higiena z kapaniem, to spanie na ziemi czy na materacu, hałas no jakoś mi się wydaje że dla maluszka takiego rocznego to nienajlepsza jest to opcja. Już prędzej jakiś camper czy przyczepa
Na tik toku widzilam taką parę co jeździ z maluchem kamperem po świecie
całą ciążę przejedzila teraz po urodzeniu to nie wiem czy byli miesiąc w domu a tak to cały czas w trasie , jak ogarniają tak życie to czemu nie
tak samo myślę o namiotach jak ktoś ogarnia i wie że dobrze robi to dlaczego miał by rezygnować z rodzinnych wypraw
To ja wiem że tak się da bo ludzie tak jeżdżą, tylko pisałam że ja tak bym nie zrobiła … ale to może też wynikać z innego stylu bycia
Podziwiam ja bym chyba nie dała rady jahah
Tak tak, nasza córka ma już 17 miesięcy, więc moglibyśmy jechać.
Finalnie pojechaliśmy tylko na jeden dzień, bo mąż szedł w sobotę do pracy i nie opłacało nam się dopiero na wieczór gnać pod namiot.
No i najważniejsze! Zmieniliśmy auto!! Nowe jest super wygodne, chociaż przyzwyczaiłam się do swojego małego, a to jednak kombi, to jeździ mi się nim rewelacyjnie ![]()
To chyba norma , u nas do tego zawsze syn łapie jelitówke lub jakąś chorobę ![]()
Jejku najgorzej
no to super że udało się zmienić auto. Teraz jak widać pewne rzeczy wyszły na prostą u ciebie
Taaak, pomalutku do przodu coś się klaruje, więc mam nadzieję, że niedługo zamkniemy większość spraw, które się ciągną i będziemy mogli odetchnąć chociaż chwilę ![]()
I to najważniejsze, super że się układa pomału małymi kroczkami i będzie dobrze ![]()
Każdy wyjazd nawet jednodniowy jest zawsze jakąś odskocznią, ja to uwielbiam nawet na takie jedniodniowe wypady na jakieś atrakcje z dziećmi ![]()
Było fajnie, ale jednak z takim maluchem wygodniej mi jechać na noc. Rzeczy musiałam zabrać prawie tyle co jakbyśmy tam nocowali, a jest to cięższe do zorganizowania, żeby zaplanować drzemkę etc. Jednak jak ma się nocleg, to zawsze można wrócić do pokoju/namiotu i dziecko położyć m, a tak trzeba kombinować ![]()
No dokładnie, ja każdą podróż czy wyjazd
Muszę dostosować do drzemkę i pory spania wieczornego. Z dzieckiem zupełnie inaczej się planuje.
Oj tak , my jak pojechaliśmy do zoo na cały dzień to synek drzemkę uciął sobie w spacerówce ![]()
U nas córka usnęła w wózku i przełożyłam ją do namiotu, ale jednak wtedy byliśmy uwięzieni na plaży. Z drugiej strony wiem, że jakbym zostawiła w wózku, to zaraz się budzi, bo nie może się swobodnie kręcić tam, więc wstałaby niezadowolona, bo niewyspana ![]()
Haha to u mnie to samo syn kręci się strasznie w łóżeczku i jak śpi to obija się i się budzi i mi marudzi ![]()
U nas te się obija, ale już chyba do tego przywykła ![]()
na urlopie już chcemy zmienić łóżeczko na takie przy podłodze, żeby mogła się położyć sama itp
Noo to już napewno będzie jakiś krok do przodu ![]()
Oj tak, ale nie wiem czy dla niej, czy dla nas
strasznie ciężko mi ją wypuścić z sypialni… i chociaż sobie co drugą noc myślę, że już chciałabym przespać całą noc, bez pobudek na mleko, to jak ten potworek wstaje rano, to już wszystkie złe myśli idą w zapomnienie ![]()