Wpływ używek na przebieg ciąży

Kurcze nie pamiętam co ja jadałam…, napewno czekoladę he he i starsza lubi :wink: ale ma tak że jak nie ma ochoty to nie zje albo zje kostkę i ma dosyć. Ale cała ciążę jadałam jogurty i mała to ma już po mnie. Codziennie musi być :wink: jak jest chora mocno to mleko mi odrzuci ale jogurta zawsze zje ;))))

Uważam, że stosowanie wymienionych używek (poza kawą), to skrajna nieodpowiedzialność ze strony matki. Takie zachowania powinny wiązać się z ograniczeniem matce praw do czynności (częściowe ubezwłasnowolnienie), ponieważ wyrządza krzywdę nienarodzonemu dziecku, które przez całe życie będzie ponosiło konsekwencje nieodpowiedzialności matki.

Zauważcie, że dużo więcej jest "wyszukiwań jak pozbyć się zapachu alkoholu z ust" niż "jak przestać pić". Nawet temat szkodliwości używek podczas ciąży jest ukierunkowany na ich stopniowanie: "które mniej służą noworodkowi" niż "dlaczego powinnam żyć w trzeźwości". Trzeźwość jest passe i to trzeźwość całego społeczeństwa. Polacy nie potrafią żyć w trzeźwości mimo że alkoholizm rozbija rodziny, przyczynia się do przestępczości, prowadzi do wielu chorób, w tym również śmiertelnych. Przyszła matka pijąc w ciąży już uzależnia swoje dziecko do picia, mimo że jeszcze się nie narodziło. W ten sposób stygmatyzujemy jego przyszłe życie. To samo robimy pijąc alkohol przy dzieciach. Pozwalając dziecku patrzeć jak zioniemy odorem alkoholu. Brawo ono też będzie piło. Zrealizuje program wychowawczy drogi do alkoholizmu. Podtrzyma narodową tradycję upijania się z byle okazji.  W poradniku Zachowajmy Zdrowie odnajdziecie informacje czym jest alkoholizm i co zrobić by przestać pić http://www.zachowajmyzdrowie.pl/alkoholizm-jak-przestac-pic/ .

Wiktoria ja nie potrafię zrozumieć kobietę które , piją , palą a nawet biorą narkotyki w ciąży dziecko ma duże problemy po narodzinach przede wszystkim FAS znam dwóch chłopaków którzy właśnie cierpią .wiemew tego powodu że matka pila . I nie potrafię zrozumieć tego że kobieta świadomie naraza swoje dziecko , bo nie oszukujmy się, można wytrzymać sama paliłam jak się dowiedziałam o ciąży to przestałam i nie palę do dzisiaj a syn już ma 7m . Jeżeli chodzi o alkohol to różne są sytuacje uważam że jest on dla ludzi ale z głową bo nie którzy po alkoholu zachowują się dziwnie i zwyczajnie nie powinni pić . Ale nie widzę nic dziwnego żeby tato wypił piwo po ciężkim dniu czy mama się napiła lampki wina nie czyni to z nich alkoholików ,a dziecko jak będzie chciało spróbować to i tak spróbuję . Są różne sytuacje . I nie można brać wszystkich ta sama miara . 

w.wiktoria nie zgadzam się, że Polacy nie potrafią żyć w trzeźwości. Skąd masz takie dane? Bo to są bzdury wyssane z palca. Idąc twoim tokiem myślenia, to co drugi Polak musiałby być alkoholikiem... "Pozwalając dziecku patrzeć jak zioniemy odorem alkoholu. Brawo ono też będzie piło." to kolejna nieprawdziwa informacja. Bo w większości rodzin od czasu do czasu rodzic napije się piwa, czy wina, chociażby przy jakiś uroczystościach rodzinnych i dziecko to widzi. I absolutnie nie wpływa to na to, że będzie alkoholikiem w dalszym życiu. Chyba, że masz prawdziwe dane statystyczne z GUS-u, to chętnie zobaczę. Wybacz, ale to są herezje, bo tak, jak wspomniałam większość z nas, musiałaby być alkoholikami ;-) 

 

I generalnie, normalne, świadome kobiety nie narażą swojego dziecka na oddziaływanie alkoholu podczas ciąży. Co innego, jeśli chodzi o rodziny patologiczne. Dla takich matek to nie ma znaczenia niestety, czy wezmą kreskę, czy zaleją się w trupa. Nikt im wartości ani mądrości nie przekazał w życiu, więc uważają, że takie postępowanie to nic złego. Ale to podkreślam osoby z tzw. marginesu społecznego, bądź też osoby z różnego rodzaju zaburzeniami. Natomiast ja nie znam ani jednej "normalnej" kobiety, która piła w trakcie ciąży...

W ciąży to taki czas kiedy na wszystko trzeba zwracać uwagę bo jest wiele rzeczy które mogą zaszkodzić, w szczególności używki... 

Z tym poronieniami po alkoholu to "raczej" rzadkość a wnioskuje to po tym że patologia nic nie robi tylko pije i robi dzieci i choć są chore to jednak żyją... kiedy "normalne" kobiety często niewiadomo czemu poraniają... 

Kawa jak się ją pije raz na tydzień nie powinna robić krzywdy ale jest wiele mam które kawe piją kilka razy dziennie i choć to przecież tylko kawa to jednak warto ją ograniczyć - takie jest moje zdanie (raczej nie ma tego nigdzie opisanego w medycynie), ale kawa szkodzi na serduszko... warto chociaz przez pół roku ją ograniczyć. 

 

W ciąży nie tylko używki mogą zaszkodzić. To czas kiedy szczególnie powinnyśmy na siebie uważać, zwracać uwagę na to co jemy, ale też w jakim środowisku przebywamy, aby nie wdychać szkodliwych substancji.

Wiadomo, że alkohol szkodzi. Ale co do kawy zdania są podzielone. Moja siostra piła w ciąży i nawet w czasie karmienia piersią i dzieci ma zdrowe. Podobno są dozwolone pewne ilości kofeiny, które nie mają wpływu na dziecko i jego zdrowie. Ja z kolei odstawiłam kawę jak tylko dowiedziałam się o ciąży. Być może nie ma szkodliwego działania, ale w zasadzie nie miałam na kawę szczególnej ochoty, więc zamieniłam ją na zbożową.

KontrolaJakosci89 ja znowu piję jedną kawę dziennie, bo mam cały czas ciśnienie w granicach 90/60,100/50, co wpływa na mnie baaardzo niekorzystnie :/ i nie mam przeciwwskazań od lekarza, że nie można pić kawy. Ale oczywiście nie można z tym przesadzić i pić też w nie wiadomo w jakich ilościach.

Wszystko dla ludzi, nie jestem ekspertem od oddziaływań kawy na ciążę ale tak mi się porostu wydaje... skoro wy pijecie i jest ok to widać mi się tylko wydaje:-) ale co za dużo to nie zdrowo tyczy się chyba wszystkiego:-) 

Nie ma jakiegoś zakazu żeby nie pić kawy w ciąży nie spotkałam się z takim stwierdzeniem ważne żeby pamiętać zadbać później o niedobory witamin bo kawa wypłukuje magnez sód, wapń oraz potas. 

Eh... z tymi używkami to ciężki temat :) Oczywiście ciąża i czas karmienia piersią to bardzo specyficzny czas i kobieta powinna szczególnie na siebie uważać. Ale nie dajmy się też zwariować - wszystko z rozsądkiem :) 

 

Co do używek. Narkotyki i alkohol to dla mnie coś czego nie wyobrażam sobie w ciąży. W pierwszej ciąży nawet piwa 0% były dla mnie barierą nie do przeskoczenia. Teraz zresztą też zanim zdążę wypić takie piwo, to mąż już mi je dawno zabrał dla siebie :) Jedni mówią, że piwo 0% można,  a inni powiedzą, że w żadnym wypadku, bo tam i tak jest prawdopodobieństwo alkoholu. osobiście uważam, że jak raz na jakiś czas kobieta wypije piwo 0% to nic się nie stanie.

 

Papierosy - tu temat kontrowersyjny i zawsze się kłócę :) Uwielbiam palić. Ba... ja to kocham! :) Ale prawda jest taka, że jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży to w ciągu miesiąca (przy pierwszej ciąży) i w ciągu 1 dnia całkowicie odstawiłam papierosy. Oczywiście już nie mogę się doczekać momentu, w którym będę mogła ponownie sięgnąć po papieroska, ale na czas ciąży i karmienia piersią te używki zostały odstawione u mnie. Co do kwestii rzucania palenia. Zdania lekarzy są podzielone. Spotkałam się z teorią, że w pierwszym trymestrze kobieta nie powinna rzucać palenia, bo będzie to za duży szok dla organizmu i dla dziecka. Znowuż inny lekarz stwierdził, że koniecznie trzeba od razu rzucić. I co zrobić? ;) Co do ich szkodliwości... papierosy szkodzą, ale czy bardziej niż inne substancje? Ja o tym przekonana nie jestem. Znam wiele osób, które całe życie palą i są zdrowi, a osoby, które nigdy nie zapaliły umierają na raka. Co do palenia w ciąży. Znam kilka kobiet, które paliły papierosy w ciąży. Ich dzieci urodziły się z niską masą urodzeniową (one to sobie chwalą). Jak z nimi rozmawiałam to nie potrafiły mi podać niczego innego na co mogły wpłynąć te papierosy. Dzieci ogólnie są zdrowe i nie chorują (mają: 9 lat, 15 lat, 30 lat). Wychodzę z założenia, że to kobieta bierze na siebie odpowiedzialność za przyszłe dziecko i powinna mieć świadomość, że palenie może zaszkodzić. Mi przeszkadza widok kobiety z brzuszkiem z papierosem, ale nikomu nie zamierzam narzucać swojego zdania. 

No ja słyszałam dużo o kawie że szkodzi w ciąży... ale pod koniec ciąży jak miałam ktg to siedziała taka kobitka która właśnie mówiła że nie może się doczekać aż napije się kawy bo w ciąży odstawiła, a położna że raz dziennie może się napić bez problemu... co do papierosów to koleżanka paliła paczkę dziennie a jak zaszła to jej tak śmierdziały że bez problemu odstawiła:-) 

U mnie z papierosami nie było problemu. Nie musiałam robić testu -jak tylko zaczynało mnie odrzucać od papierosów, wiedziałam, że jestem w ciąży. Głupotą moją jest, że jak tylko skończyłam karmić zaczynałam palić znowu. Teraz jestem w trzeciej ciąży i już nie zamierzam popełnić tego błędu. Nie dam się namówić na "dymka" żadnej znajomej z pracy :)

Jeśli chodzi o kawę no to niestety jedną dziennie wypijam, bez tego nie funkcjonuję. Na pewno lepiej by było, gdybym odstawiła całkowicie, ale mam nadzieję, że jakoś bardzo tym dziecku nie szkodzę, tym bardziej, że jestem niskociśnieniowcem.

O alkoholu chyba nie muszę się wypowiadać. Żadna ilość nie jest akceptowalna. 

Ja kawe uwielbiam i gdybym mogła napewno bym piła. Nie pije jej dużo. Ake w ciąży kompletnie mnie od niej odrzucilo póki co więc problem z głowy 

Ja kawę zaczęłam pić po ciąży jak byłam zmęczona spać się chciało a nie mogłam iść spać to kawa uratowała mnie nie raz i teraz się zaprzyjaźniliśmy na tyle że dwa razy dziennie pije ale tylko z expressu inne mi nie smakują tak jak świeżo zmielona kawa z mlekiem :) 

 

Pcheła ja też paliłam przed ciążą no i jak się dowiedziałam to czasem też zapaliłam ale szybko odstawiłam papierosy i bardzo długo paliłam nałogowo teraz nie palę już ponad rok i nie ciągnie mnie wręcz mi śmierdzą nawet nie myle już o paleniu , kilka razy jeszcze na początku mi się przypominało o papierosach ale teraz jest ok i nie mam zamiaru zaczynać może to dobry moment żebyś całkiem rzuciła :) do mnie przemawiają same dobre argumenty żeby nie zaczynać między innymi zdrowie moje i bliskich bo mój nie pali , no i dziecko żeby nie wdyhało bo można nie palić przy dziecku a mimo wszystko ubrania włosy śmierdzą i dziecko to wdycha no i pieniądze mnóstwo zaoszczędzionych pieniędzy które można wydać na coś innego :) oczywiście nie bierz tego do siebie 

Pati - tak... znam te wszystkie argumenty... tylko ile z nich zastosowano w życiu? Dzieci mniej chorują? Nie... Udało Ci się odłożyć te pieniądze? Znam chyba tylko jedną osobę, której się udało. 

 

Ja lubię palić, nie chcę rzucić i wiem, że wrócę do palenia :) Już nie wspominam o tym, że pracując w korporacji przy paleniu załatwia się najwięcej spraw i poznaje najwięcej osób :) 

Nie wiem czy mniej chorują czy nie ale ja świadomie nie mam zamiaru dmuchać i hucać na dziecko odorem z papierosów bardziej o to mi chodzi ;) jeżeli chodzi o odłożenie pieniędzy to nie odłożyłam ale mogę pozwolić sobie na więcej niż wcześniej bo wcześniej wolałam kupić papierosy niz np sukienkę dla siebie cokolwiek zainwestowane pieniądze w rzeczy które się przydadzą a nie pójda w atmosfere . Oczywiście jak ktoś pali to pali nic mi do tego sama paliłam lubiłam palić ale skoro mnie nie ciągnie to nawet nie zaczynam :) 

Jeśli chodzi o palenie papierosów w ciąży, dawniej zdania lekarzy były takie, że można palić, tylko w mniejszej ilości. Moja mama we wszystkich 4 ciążach paliła papierosy, czego ja na ten moment sobie zupełnie nie wyobrażam będąc w ciąży. Ale wiadomo, że 20, czy 30 lat temu te zalecenia lekarzy były inne i teraz są inne. Sama jestem osobą niepalącą i przeszkadza mi dym papierosowy i to, jak człowiek "przechodzi" tym dymem. O szkodliwości rzucania tej używki pisać nie będę, bo wszystkie je doskonale znamy :)

Kofeina w ciąży jest dopuszczalna w dawce dobowej do 200 mg także jak ktoś lubi i może to niech pije. Co istotne do tej dawki należy doliczyć też teinę z herbaty więc ogólnie warto uważać z herbata i kawą ale ie trzeba ich odstawiać. Oczywiście przy prawidłowo przebiegającej ciąży.

 

Co do alkoholu i papierosów to uważam, że należy je stanowczo odstawić. Sama nie palę a do alkoholu aktualnie mnie nie ciągnie ale widuję kobiety z ciążowym brzuchem i papierosem w ustach co strasznie mnie bulwersuje. Dym papierosowy ma masę szkodliwych i kancerogennych substancji a aktualnie jest ich tyle w środowisku, żywności i chemii domowej, że dokładanie kolejnej dawki jest serio niebezpieczne.

 

Ja w ciąży nawet kawę bałam się pić.

Tylko zbożowa pije i przy karmieniu też.

Ja nie rozumiem te matki co palą i piją w ciąży,krzywdzą swoje dzieci.