Wołowina dla maluszka

Dziewczyny jak podajecie maluszkowi wołowinę? Pulpety juz były, podałybyście takie super cieniutkie bitki? Mała ma 8 msc

Ja robię najczęściej bitki z udźca. Najpierw mocno obsmażam, pozniej duszę pod przykryciem z odrobiną wody przez ok godzinę. Po tym czasie dodaję starte 1 pietruszkę, 3 marchewki, kawałek selera, kawałeczek pora, pokrojoną 1 cebulę oraz 1 ząbek czosnku. Duszę kolejne przynajmniej 2 godziny, warzywa się rozpadają i powstaje pyszny sos 🙂 ok pół godziny przed końcem przyprawiam.

Zawsze wychodzą mięciutkie, wręcz rozpływające się w ustach 🙂

No i oczywiście warto jest zdecydować się na wołowinę ekologiczną. Koniecznie :slight_smile:

Przy 8 miesiącach wołowina powinna być podawana bardzo miękka i łatwa do pogryzienia lub rozdrobnienia. Pulpety to świetny pomysł, bo są delikatne. Jeśli chcesz podać bitki, to koniecznie bardzo cienko pokrojone i dobrze rozbite, a najlepiej długo duszone, żeby mięso było miękkie jak masło

Moje dzieci mało jedzą mięsa , wołowinę podawałam tylko raz w potrawce z ryżem . Właśnie była taka wolnoduszona więc rozpadała się dosłownie pod widelcem

Ja podawalam tylkk taką w daniach gotowych w sloiczku. Taka jak ja gotuję wydaje mi sie jednak za twarda, i te wlokna za dlugie

Tak, zdecydowanie możesz spróbować z bardzo cieniutkimi bitkami Dla 8-miesięcznego maluszka to już odpowiedni etap, żeby poznawał różne konsystencje, a dobrze ugotowana, miękka wołowina sprawdzi się super

Na sam początek jako pierwsze też podawałam te ze słoiczka

Dawałam raczej na początku te sloiczki

Ja te ze słoiczka, wołowina w nich jest dobrze zmiksowana i delikatna

Ja dziobalam widelcem o dawałam albo w sosie albo pulpeciki

Moje dziecko dostalo puller beef :rofl: a tak serio to moj maz raz na jakis czas uwielbia robic, wiec kawaleczek odkroilam dla Kubusia bez soli. A z 5 godzin pyrkało w piekarniku. Dostal z ryzem. Kawaleczki wrecz rozplywaly sie w ustach. On mial w sosie wlasnym.
My oczywiscie z sosem wlasnym doprawionym sola i bbq :rofl:

1 polubienie

Brzmi przepysznie! :yum: Pulled beef tak długo duszone to prawdziwa rozkosz dla podniebienia, a wersja dla Kubusia bez soli to super pomysł. Idealne danie na rodzinny obiad​:smiling_face::smiling_face::smiling_face:

2 polubienia

Przepyszny obiadek :smiley:

Moja corka ma teraz 1,5 roku i czasami jeszcze sie boje jak jest takie mieso sosu, ze bedzie za twarde, wiec kroje nozem w poprzek wlokien na malutkie kawalki. Jakos od razu sobie wyibrazam, ze jej to stanie na zoladku bo dobrze nie pogryzie

W tym wieku dzieci uczą się jeszcze dobrze żuć, więc ostrożność jak najbardziej na miejscu.

Lepiej być ostrożnym niż ryzykować, zwłaszcza gdy chodzi o takie maluszki :wink:

To bardzo rozsądne podejście! W tym wieku maluchy dopiero uczą się dobrze żuć i przełykać bardziej stałe kawałki, więc krojenie mięsa na malutkie, miękkie kawałki to świetny sposób, żeby uniknąć problemów z jedzeniem.

1 polubienie

Też tak mam hahaha ale kotleta daje do ręki o zje całego a to mięso to tak jakoś też mam uprzedzenia

Ja kotleta tez sie “nie boję” :smile:, ogolnie duzo rzeczy daje normalnie do raczki do zjedzenia ale ta wolowina mnie troche przeraza jeszcze​:upside_down_face:

1 polubienie

Każde dziecko jest inne. Mój synek np. długo nie chciał gryźć mięsa, nawet jak mu dawałam małe kawałki kurczaka. Wypluwał i koniec. Dopiero niedawno zaczął sobie radzić z takimi kawałkami mięsa a ma już 20 miesięcy. Może dlatego że w końcu wyszły mu trzonowce.
Mając 8 miesięcy to tylko bardzo miękkie kawałki przechodziły o ile w ogóle. Generalnie przez napięcia w buzi opornie mu szło żucie i gryzienie. Myślę, że spróbować podać nie zaszkodzi, najwyżej będzie plucie.