Własnoręcznie robione zabawki

Agulka: Dużo pracy było przy nim zapewne? Efekt bardzo fajny :slight_smile:
Ja mam tyle planów na zabawki dla córeczki, ale czekam aż trochę podrośnie, by mogła mi pomagać :slight_smile:

Agulka ileż pomysłów siedzi w twoje głowie;)
Pokoiki dla laleczek super pomysł, chyba wykorzystam go w przyszłym roku kiedy będzie po raz kolejny walać się pełno pudełek i pudełeczek po prezentach :wink:

Wiele kobiet po prostu nie stać na kupowanie dużej ilości zabawek, ja chciałabym podpowiedzieć jak kreatywnie spędzić czas wolny, a jednocześnie wykonać coś pożytecznego dla malucha. Wystarczy nam parę pudełek, rolki po papierze, opakowanie po jajkach, kilka materiałów, puste opakowania po kinderkach , karton, kolorowy papier, no i oczywiście klej, nożyczki, igła nitka i ogromna chęć zrobienia czegos z niczego :slight_smile:
Ja swojemu dzidziusiowi sama zrobiłam piłeczkę i kostkę z grzechotką. Wyciełam forme z materiału, wypchałam włożyłam do środka opakowanie po kinderce ( z ryżem wsypanym do pudełeczka) i zszyłam, myślę że niedużo się różni od tej ze sklepu. Dla mojego siostrzeńca( z racji, że jest starszy) zrobiłam tor i garaże z kartonu i pudełek. Poobklejałam pudeła wycięłam wjazdy, a na kartonie narysowałam trase, wycięłam tez znaki drogowe z papieru i tektury. Z rolki po papierowym ręczniki i opakowaniu po jajkach zrobiliśmy współnie z siostrzeńcem różne stworki, które później razem pomalowaliśmy farbkami i bawiliśmy się w przedstawienia.

K.Cubala czekamy na zdjecia, zawsze to jakaś inspiracja dla innych mam.
Wiemy jakie sa obecnie czasy, ja lubię przygotować cos dla małej sama zwłaszcza ze widze ze neiraz się z tego bardziej cieszy niż z nowej zabawki, Królika Tildę którego uszyłam (są na jednym z moich wypowiedzi zdjęcia) uszyłam jakiś czas temu a mała ciagle się nim bawi, nie raz zabiera na spacer.
Formę do szycia znalazłam w sieci, gdzie panuje na niego w ostatnim czasie moda, zdziwiłam się kiedy zobaczyłam takie zajaczki jako nagroda w jednym z konkursów,
Co do piłeczek z grzechotką super pomysł, moje kupne zniekształciły się po pierwszym praniu ;(

jak tylko będę mogła to pstryknę i wrzucę zdjęcia nic nadzwyczajnego bardzo proste są i mało atrakcyjne, ale np mój siostrzeniec chociaż ma dywan z torem zawsze wyciąga ten poskładany w kostkę karton i pudełkowe garaże i na nim sie bawi samochodami (już 2 lata tak) zrobie zdjęcia to sama nie uwierzysz, że taka prosta rzecz a tak ją dziecko lubi. Ja miałam dużo pudeł i trochę czasu wolnego, ale nie sądziłam że dziecku takie cos sie spodoba myślałam powiem łeeee mam lepszy ze sklepu, a on na odwrót co mnie bardzo cieszy i pewnie dlatego robiłam dalej różne stworki (może jeszcze gdzies jakiegoś ma to tez zrobie fotkę)

dodam zdjęcia jak tylko odwiedze dziadków tam jest cała moja twórczość , ale obiecuję znaleźć czas na podróż :slight_smile:

Na prawdę jest to super pomysł :slight_smile: Idzie zrobić coś z niczego i w sumie za darmo :slight_smile: Gdy córeczka będzie miała trochę więcej to zabiorę się za to bo na razie nie bardzo jest czas i ją też nie bardzo by to zaciekawiło bo ma 10 miesięcy dopiero ale z czasem na pewno sie za to wezmę . A jak nie będzie pomysłów to w internecie poszukam bo tam cała masa tego jest :slight_smile:

poszperałam poszperałam skoro tak wcześnie na nogi zostałam postawiona i znalazłam dwie kule, bo ja obiecałam kiedyś te nasze dzieła z chrześniakiem pokazać a tylko to póki co znalazłam reszta ukryta gdzieś u dziadków

dobra zabawa może być także przy robieniu czegoś takiego, dzieci mogą pomóc przy składaniu karteczek chociażby na pół. Ja zrobiłam akurat sama bo musiałam jakoś zabić czas leżąc w ciązy

1

K.Cubala: Strasznie malutkie zdjęcie i przez to niewiele widać :frowning: Mimo to, chyba wiem o co chodzi, bo na jednym z targów w Hrubieszowie można było coś takiego kupić :slight_smile:

ojj rzeczywiście cos mi się zle wgrało z telefonu postaram się jeszcze raz zrzucic jutro to zdjęcie to jest origami modułowe

fajną “zabawką” dla nieco starszych dzieci jest taumatrop, który można zrobić wspólnie z dzieckiem a przedszkolaki mają na nie naprawdę fajne pomysły - wystarczą dwa kółka wycięte z papieru, kawałek sznurka, klej, kredki. Zabawa nimi polega na kręceniu nimi trzymając za sznurki - powstaje efekt ruchu. Pokazuje przykład własnych taumatropów.
Taumatrop to płaska płytka z narysowanymi na obu stronach obrazami i z dwoma sznurkami doczepionymi na przeciwległych brzegach. Płytka mogła być szybko odwracana za pomocą skręcanych sznurków. Jeśli była odwracana dostatecznie szybko, to oba obrazy się nakładały. Klasyczny przykład przedstawiał obraz ptaka z jednej strony i obraz klatki z drugiej; obracając płytkę, uzyskiwało się efekt umieszczenia ptaka w klatce.

A ja pamietam, ze jak byłam mala lubiłam brać jakiś notesik, gdzie na każdej kartce byl malowany obrazek powiązany z poprzednim i jak sie tak puscilokartki miedzy palcami to powstawała krótka animacja. Z zabawek do zrobienia samodzielnego polecam również kartonik z otworami i powstaje sortownik. Jeżeli ma sie czas i chęci to moze powstać wiele ciekawych pomysłów. :slight_smile:

ja dziś w końcu zrobiłam dla synka pacynkę tak na szybko

1

1

1

Sylwia fajny pomysł na teatrzyk dla maluszka

Zainspirowana na forum, postanowiłam sobie udowodnić ze tez potrafię cos uszyć i nawet mi się udało. Musz sie pochwalić pierwszą moja pracą tego typu - chyba nieżle jak na nowicjuszkę. Bardzo mnie to zmotywowało.
Oto kostka i grzechotka w jednym :slight_smile:

1

Beatrice: Super! Jak na pierwszy raz, to bardzo profesjonalnie Ci to wyszło :slight_smile:
Szyłaś ręcznie, czy z pomocą maszyny?

Beatrice super, ja też bym spróbowała ale nie mam maszyny

Beatrice super Ci to wyszło,naprawdę fajnie.
Tak mnie kusi żeby sobie sprawić maszynę,żeby móc samemu coś fajnego uszyć dla dzieci…

Właśnie wszyscy u mnie nie chcą wierzyć, że coś takiego zrobiłam (ciekawe) :slight_smile:
Maszyny nie mam bo nie często zajmuje się szyciem (a raczej wcale).
Znalałam jakieś ścinki materiałów, na kazdym odrysowałam taki sam kwadrat, apóźniej kombinowałam, żeby uszyć z tego sześcian :slight_smile: Trochę mi to zajęło (chyba z tydzień) ale warto było, bo wszyscy się tak zachwycają.
Aha, i do środka włożyłam małe, plastikowe pudełeczko z lekarstwa z pestkami , żeby była grzechotka :slight_smile: