co jaki czas chodziliście do lekarza podczas ciąży i czy za każdym razem mieliście robione badanie usg ? ja miałam wizyty ustalane co trzy tygodnie i za każdym razem robione badanie usg
Ja chodziłam całą ciążę co 4 tygodnie, a ostatnie 2 miesiące co 2 tygodnie. Usg miałam robione jedno- połówkowe. Nadprogramowych usg było sporo bo 3 razy leżałam w szpitalu i wtedy na wejście i wyjście było po jednym, załapałam się też na bezpłatną akcję w Centrum handlowym jakoś w okolicach połówkowego. No i oczywiście przewrażliwieni z mężem przez te pobyty w szpitalu zrobiliśmy prywatnie 2 razy usg.
Ja miałam wizyty co cztery tygodnie i na każdej wizycie miałam usg.
To chyba też zalezy czy chodzi się prywatnie czy państwow,bo z tego co się orientuje
koleżanki które chodziły i chodzą do gin na nfz mają tylko trzy na całą ciążę.
Lekarka im tłumaczyła że tak ma aparat ustawiony,tylko na trzy usg.Moim zdaniem do głupie.
Ja do tej pory (27 tydzień) chodziłam co 4 tygodnie. Teraz ze względu na krwawienia, przez które znowu leżałam w szpitalu mam chodzić co 3, a z tego co mówi mój lekarz to od połowy 8 miesiąca wizyty będą co 2 tygodnie. I fakt, na każdej wizycie mam robione USG, chociaż takie szybkie, ale zawsze. Z dokładnych USG to robiłam w 12 tygodniu przy badaniach prenatalnych, później połówkowe no i kilka miałam robionych jak leżałam w szpitalu. Ciążę prowadzę prywatnie.
Od 5,5 tygodnia ciaży miałam wykonywane USG
i juz na pierwszym badaniu widziałam bijące serduszko ![]()
Jeśli chodzi o badania to lekarza odwiedzałam zazwyczaj co 4 tygodnie jednak kiedy działo sie coś niepokojącego badania były wykonywane częściej tak jak na początku ciąży kiedy była zagrożona, zawsze jednak kiedy czułam niepokój mogłam przyjechać do lekarza na badanie oraz USG. Za każdym razem USG było wykonywane dosyć dokładnie.
Zdziwiło mnie jednak kiedy w 6 miesiacu pojechaliśmy z mężem do szpitala, bo nie czułam zbyt wyraźnych ruchów dodatkowo czułam ścisk w klatce piersiowej, wykonano mi jedynie KTG bez USG i badania przez Ginekologa,
Ja od poczatq chodzilam prywatnie co 3 tyg, raz sie zdarzylo, ze po 4 tygodniach, a od 7 mca to juz co 2 tygodnie bo mialam ciaze podtrzymywana… Mowie o drugiej ciazy, w pierwszej częstotliwość wizyt byla podobna, bo lekarz “trzasl” sie troche nade mna, ze w ogóle po tylu operacjach i torbielach ciaza jest i ma sie dobrze
usg mialam co wizyte, chodzilam prywatnie, a dzięki usg uspokajalam sie, ze wszystko w porządku
jednak po swoich przebojach na kazda wizyte czekalam jak na zbawienie, zeby lekarz powiedzial, ze wszystko w porządku i nie ma co sie martwic…
Fakt, w sytuacjach kiedy już coś było nie tak , z daną ciążą czy poprzednimi, każda wizyta i USG są dla mam pewnego rodzaju uspokajaczem. Kiedy słyszę od swojego lekarza, że wszystko jest w porządku to kamień z serca spada
Ja też sporo przeszłam. To jest moja 3 ciąża, a pierwsze dziecko, dlatego też każda wizyta u lekarza jest dla mnie taka ważna.
Ja co wizytę miała robione usg z pomiarami i tak w obu ciążach:)
ja byłam co miesiac. prywatnie miałam zawsze usg a na nfz jak zaczelam chodzic to tylko raz podczas bóli ![]()
Ja chodziłam prywatnie a usg miałam 3 razy. Wizyty były co miesiąc, a na końcówce co 2 tygodnie. Jeszcze jak nie byłam w ciąży chciałam aby usg było robione ci wizytę, ale później zrozumiałam ze nie jest to konieczne. Lekarz co wizytę sprawdzał serduszko i to mi w zupełności wystarczyło. A i tak moje wizyty trwały dosyć długo bo oczywiście na każdą szłam z wcześniej przygotowana lista pytań ![]()
Ja od początku ciąży mam problemy, więc wizyty najczęściej miałam co 2 tygodnie (zdarzało się częściej). Raz chyba miałam mieć przerwę ok. 3 tygodni, ale trafiłam wcześniej z krwawieniem.
Zawsze miałam usg dopochwowe i zewnętrzne.
Chodziłam prywatnie. Już prawie zbankrutowałam ![]()
Mi lekarka zleciła wizyty co 3 tyg i na każdej robiła usg i badanie. Pod koniec ciąży cieżko mi było na samolot wchodzić ale dawałam radę
co prawda tylko kilka razy byłam na wizycie co 3 tyg a tak to chodziłam raczej co 4 głownie dlatego ze były to prywatne wizyty
Ja wizytę miałam co miesiąc, a usg 3 w ciągu całej ciąży. Mój lekarz uważa że nie warto co miesiąc prześwietlać maluszka, bo one tego nie lubią baaardzo
Pewnie, że wolałabym córcię oglądać co miesiąc na usg, ale ufam swojemu lekarzowi i skoro tak mówi to wierzę że tak jest ![]()
Mi to nawet nie chodzilo o ciagle ogladanie maluszka, tylki nawet minutowe usg mnie uspokajalo… Ja przez problemy ginekologiczne bylam bardzo spanikowana i przed soba same czarne scenariusze widzialam… Jak uslyszalam seeduszko, widzialam maluszka a lekarz powiedzial, ze wszystko dobrze to oddychalam z ulga i nawet wolalam chodzic co trzy tygodnie
obojetnie na koszta…
Niektórzy lekarze poprzez ustawianie częstych wizyt, chcą najzwyczajniej w świecie zarobić - nie oszukujmy się, a niektórzy poprostu maja cennik taki, że oddzielnie wizyta, odzielnie usg i czasami na koniec wizyty jak mówi kwotę to poprostu aż chce się wyjść, dlatego przed wizytą lepiej dowiedzieć się co i jak, żeby nie być zaskoczoną.
Ja także mam wizyty co 3 tygodnie, ale USG miałam robione 4 razy ogółem , a jestem w 32 t.c.
Myślę ,że usg na każdym badaniu nie jest konieczne. A tak to na każdej wizycie kontrola wagi i ciśnienia. Do tego słuchamy samego serduszka
Ogólnie jestem bardzo zadowolona ,a nie chodzę prywatnie.
Ja miałam wizyty co miesiąc a usg co 3 wizytę w sumie 3 razy,niedobrze jest ciągle naświetlać dziecka,chyba że sa jakieś nieprawidłowości wtedy to konieczne
Ja chodzę na wizyty co 2 tygodnie… a też nie chodzę prywatnie i było to dla mnie dziwne, że tak często ale cóż wszystko jest ok
a ja nie pracuję więc nie przeszkadzają mi częste wizyty przynajmniej mam pewność ze jestem pod stałą kontrolą
USG oczywiście 3 razy… 13 , 20 , 30 tydzień
Niema sensu naświetlać częściej skoro wszystko jest tak jak powinno
Bo to dziecku nie służy…
Ja wizyty miałam co 4 tygodnie a w ostatnim miesiącu co 2 tygodnie. USG miałam robione na każdej wizycie a nie chodziłam prywatnie tylko na NFZ, oprócz tego co wizytę położna mierzyła ciśnienie i sprawdzała przyrost masy ciała.
Ja mialam wizyty dokladnie co miesiac i na kazdej z nich lekarka mnie badala na fotelu a potem kazala przejsc na usg. Z tym ze to usg nie bylo az takie dokladne na ktore dostawalam skierowania do specjalisty w 12tyg, 22tyg, 30tyg. Bylo to raczej usg aby sprawdzic czy mala sie rusza, czy bije serduszko i czy mam wystarczajaca ilosc wod plodowych. Nie mniej jednak z kazdej wizyty wychodzilam spokojniejsza. Teraz w ostatnim miesiacu wizyty pewnie beda co dwa tygodnie o ile nie co tydzien.