Drogie mamy, jak wyglądała u Was wizyta patronażowa u pediatry z noworodkiem? Jak się do niej przygotowałyście? Kiedy się odbyła? Jak przebiegła?
Bałam się ze córka w przychodni cos złapie, bo u nas był wspólny korytarz dla dzieci zdrowych i chorych
ogólnie badanie przebiegało w porządku
corka nie płakała , ani jedna ani druga
teraz już dzieci zdrowe są przyjmowane i szczepione na innym piętrze ![]()
Mieliśmy od razu skierowanie do poradni fizjoterapii bo pierwsza miala asymetrie od urodzenia plus wzmożoną obręcz barkową.
Pediatrzy są z powołania wiec o to się nie martwiłam ![]()
![]()
![]()
To zalezy.
Przy pierwszym synu mialam mieszane uczucia bo Pani polozna bardzo chciala mi udowodnić że coś robi źle karmiąc piersią i miałam jej pokazać jak to robię Oczywiście syn nie chciał złapać Dlatego ja byłam Kpi i pamiętam że ona tak strasznie mu kręciła tą głową on strasznie płakał robił się aż siny i ona w końcu powiedziała że No widocznie dzieciątko nie jest głodne. Pamiętam że bardzo przeżyłam tą wizytę kropka Cztery lata później w sumie z tymi samymi paniami się spotkałam przy okazji drugiego dziecka natomiast wtedy już było podejście trochę inne i że KP i też jest super ale karmienie mlekiem modyfikowanym też jest super. W obu przypadkach miałam to szczęście że u nas jest w ogóle osobne wejście dla noworodków już nie mówiąc o dzieciach zdrowych i chorych. Jednak osobiście ja nie lubiłam wcale tych spotkań bo to wszystko było takie wymuszone
Ja nie wiedziałam że jest osobny korytarz dla zdrowych i chorych dzieci , byłam tam pierwszy raz i nikt mi nie powiedział w rezultacie wylądowałam z 7 tygodniowym dzieckiem na oddziale , bardzo niemiło to wspominam . Moja położna była wściekła że kobieta na rejestracji nie powiedziała mi że mam tam nie wchodzić
U nas było trochę inaczej bo mały musiał mieć pobieraną krew na badania w 2 tygodniu po porodzie. Więc przy okazji pediatra wypisała skierowanie i zobaczyła co i jak. Byliśmy umówienie na wizytę jako ostatni dlatego nikogo nie było obok gabinetu. Mamy osobne wejście dla dzieci zdrowych i osobne dla chorych.
U nas jest osobne wejście dla dzieci zdrowych, które przychodzą na szczepienia czy na bilans i osobne dla dzieci chorych. Wizytę wspominam dobrze, córka została dokładnie obejrzana, zważona, zmierzona, ze mną zebrany wywiad i oczywiście odpowiedzi na pytania ![]()
No wlasnie a wizyty patronazowe u Was sa przez polozne/ srodowiskowe czy przed pediatrow prowadzone ?
Bo u nas przez polozne, ale pediatra przychodzila tez zbadac dziecko i ustalalysmy termin szczepien wtedy
No właśnie pediatra ogląda ,bada dziecko. Pielęgniarka mierzy , waży na bilansie.
Lovi chyba chodziło o wizyte w przychodni gdzie pediatrzy badają bobasa
środowiska położna w domu u nas tez oglądala córki ,ważyła.
U nas najpierw idzie się na ważenie do pielęgniarki, ona waży, mierzy, a potem idzie sie do drugiego gabinetu do pediatry
U nas przez pediatrę
U mnie właśnie też przez położne. Nie wiem na jakiej zasadzie idzie się do pediatry. Ja musiałam z czymś innym więc poszłam ale normalnie nie wiem jak to wygląda
U nas nie musi byc to wizyta w domu, moze byx w przychodni wlasnie.
No wlasnie nie wszedzie jest tak samo. Wizyty patronazowe moga byc przez neonatologow prowadzone, polozne czy pielegniarki srodowiskowe, moga byc w domu a moga tez w przychodni. Z pediatra nie widzualam sie na wszystkich patronazowych,tylko przy szczepieniach.
U nas wizyta patronażowa odbyła się w 2. tygodniu życia maluszka. Polozna przyszła do domu, więc nie musiałam nigdzie jechać to było duże ułatwienie. Zapytała o ciążę, poród, karmienie, ilość pieluch na dobę, sen i zachowanie dziecka. Zmierzyła i zważyła maluszka, obejrzała skórę, brzuszek, pępek, słuchała serduszka i płuc.
Ja wcześniej przygotowałam książeczkę zdrowia dziecka, wyniki badań z wypisu ze szpitala, spisałam sobie też pytania, które mnie nurtowały (np. o karmienie, sen, pielęgnację). Dzięki temu o niczym nie zapomniałam w stresie.
U nas tez polozna byla w domu, mierzyla , wazyla dziecko
pytala o karmienie, czy mały niema problemow z jedzeniem , obejrzala pepek i powiedziala jak pielegnowac itp
Na pierwszą wizytę patronazową u pediatry umówiła nas Położna. Położna z mojej przychodni była u nas kilka dni po porodzie i poinformowała o konieczności takiej wizyty w przychodni. Podała konkretny termin i godzinę.
Na wizytę zabrałam wszystkie dokumenty z czasu ciąży, wypis ze szpitala oraz książeczkę zdrowia syna. Noworodki były umawiane na konkretną godzinę, więc nie musiałam czekać. Poza tym budynek jest rozdzielony i dzieci zdrowe nie mieszają się z chorymi.
Ważne żeby zabrać ze sobą podkład lub pieluszkę tetrową, bo przydadzą się do położenia na przewijaku (aby rozebrać dziecko, w trakcie badania lekarskiego oraz do położenia na wadze).
Warto ubrać maluszka w ubranka na zamek, żeby szybciej szło rozbieranie i ponowne ubieranie. Wam również polecam ubrać się na cebulkę i rozebrać przed wizytą ponieważ w przychodniach jest zazwyczaj bardzo ciepło. Dodatkowo są emocje i ja się bardzo spociłam.
Warto zabrać notes do zapisania ważnych informacji. A jeszcze lepiej partnera, który zajmie się dzieckiem po badaniu a mama może swobodnie porozmawiać z lekarzem. Polecam zanotować to co mówi lekarz bo czesto umykają nam informacje z głowy.
Na tej wizycie dostalismy skierowanie do poradni preluksacyjnej. Trzeba było zapamietać kiedy i gdzie się zgłosić. Dostałam również szereg informacji na temat szczepień i broszurki na ten temat, żebym mogla podjąć decyzję (są różne opcje szczepień). Trzeba zapisać datę pierwszego szczepienia.
Dobrze sprawdziła mi się torba do wózka, która miała specjalną kieszeń na pleckach i tamw kładłam teczkę i książeczkę zdrowia. Nigdy mi się nic nie pogięło ani zgubiło.
U nas była w pierwszym tygodniu w domu. Sprawdzili wagę, karmienie i wszystko było ok. Warto mieć przygotowane pytania
U nas taka wizyta odbyła się po 2 tygodniach, badania przeprowadzała pediatra, wizyta odbyła się w miłej atmosferze, córka nie płakała, porozmawialiśmy z Panią Doktor, ja odpowiedziałam na kilka pytań, ona na moje i wszystko odbyło się sprawnie ![]()
Znaczy do mnie położna przychodziła chyba 3 lub 4 razy. 1 w tygodniu przez okres noworodkowy. Mierzyła, ważyła, sprawdzała kikut od pępka, czy dobrze się goi, doradziła jak kąpać, sprawdzała jak przystawiamy do piersi i jak odciągam mleko laktatorem no i mogłam ją pytać o różne rzeczy, a poza tym i tak w ok 6 tygodniu była wizyta u pediatry, to tam też najpierw do pielęgniarki na ważenie i mierzenie i dopiero później do gabinetu pediatry