Wg mnie zdecydowanie krople i to z wielu względów. Po pierwsze ilość i pewność ilości, w kapsułkach zawsze coś zostanie albo w otoczce albo na palcach nawet się rozlezie, do tego i tak ja zawsze podawałam ją z łyżeczki bo bałam się że osłonka wleci do buzi dziecka i sie zakrztusi (wiele było takich przypadków, choć dzieciom nic nie było ale strachu dużo). Ale maz kupił w kapsułkach po naszym wyjciu ze szpitala bo nigdzie nie było polecanej w sprayu przez nasza polożną ze szkoły rodzenia.Bardzo szybko przeszliśmy na spray którym psikałam na wewnetrzną stronę policzka podczas karmienia.
Ze sprayu Vitamilki przeszliśmy na Vigantol rozpuszczany w wodzie w formie tabletki (mega niewygodne to było, ale poleciła nam pediatra podczas niedoboru gdy zbadaliśmy jej poziom i wyszło że ma zbyt mało, na twierdziła że jest to najbardziej stabilna forma i taką mamy podawać.).
Później przeszliśmy na Vigantol, jedna z lepszych kiedyś była na receptę obecnie można już kupic bez recepty i z perspektywy czasu uwazam że są najwygodniejsze
W Vigantolu w 1 kropelce jest 500jednostek.
Możecie dziewczyny kapsułki same sobie wyłykac one często mają duży dodatek oleju który może powodować bóle brzuszka, w tych kropelkowych nie jest tych wypełniaczy az tak dużo, dlatego też przy drugim dziecku ja od razu kupuję kropelki.
U mnie córka pierw brała kropelki. Teraz ma witamine d3 w kapsułkach. Jak dla mnie nie ma różnicy czy kropelki czy kapsułki.
U nas lepiej sprawdzają się kropelki ![]()
Od kilku dni używamy kropelek
Zobaczymy na ile wystarczą, mam opakowanie 10 ml ![]()
Samo podanie dzieku dużo wygodniejsze niż kapsułki twist off ![]()
Byłam u koleżanki. Jej synek ma teraz sześć tygodni. Kazali mu podawać witamine d3, która zawiera 1000 jednostek.
aneta ale wyszedl niedobór w badaniach tak?
Bo nam przy niedoborze tala dawke zalecili podawac przez jakis czas gdy synek byl malutki. A ppzniej mielismy zejsc do 500 bo to chyba spora dawka 1000dla takiego malenstwa na dluzsza mete.
Teraz ma prawie 2 latka i taką dawkęmu podaje najczesciej czasami 500 albo niekiedy zapomne jak nie dam przy śniadaniu. Ale głównie wlasnie 1000j i poziom nareszcie ma super tyle ze juz duzo starszy jest.
Tego ci nie powiem bo nie wiem. Powiedziała, że lekarz im kazał taką dawke podawać synkowi przez rok czasu. Ja swojej córce podaje 400 jednostek, a 1000 jednostek to bardzo duża dawka. Ja kiedyś sama brałam witaminę d3 przez krótki okres 5000 jednostek. Ale 1000 jednostek to mi się wydaję duża dawka jak na tak małego dziecka.
Rzeczywiście duża dawka. A niedobór na jakim poziomie?
Na SZR była o tym rozmowa z dietetykiem, mówiła o kobiecie która miała poziom witaminy - 5. Co oznacza skrajny niedobór. Lekarz kazał jej brać około 10 000 jednostek przez pewien czas.
Ja brałam 5000 tysięcy jednostek jak chodziłam do dietetyka bo przytyć chciałam. Organizm musiał się nasycić tą witaminą. Ale to było ciekawe doświadczenie. Wszystkie wykresy szły w dół bo ludzie chcieli schudnąć, a mój jeden szedł w górę żeby przytyć. Ale nie powiem bo trochę wtedy przytyłam. Więc dietetyk pomógł.
mariee u mojego synka poziom był ok 24ng/ml i wtedy własnie dostalismy zalecenie na 1000j Vigantoletten do wykorzystania całej paczki, później 500.
Teraz jak daję głównie 1000 wynik jest na stałym poziomie i oscyluje w granicy 35-38 więc też nie jakieś kosmiczne wartości, widocznie jego organizm potrzebuje az takiej suplementacji w zimie mimo spacerów.
My dajemy o stałej porze czyli po wieczornym kapaniu. Ale można też rano . Ważne abyś dawała o stałej porze i zaraz potem jedzonko.
Podawałam zawsze po kąpieli i nigdy nie zauważyłam , zeby dziecko było pobudzone ![]()
Myślę ze ważną rolę odgrywa systematyczne podawanie o jednej porze a o jakiej to same wybierzmy ![]()
Mi pediatra kazała podawać witaminę d rano ponieważ bardziej się wchłania. Podaje witaminę na receptę vigantol.
Nie słyszałam o tym, że jest jakaś zasada kiedy się powinno dawać witaminę d. Ja zawsze daję rano bo tak po prostu pamiętam.
Najważniejsze żeby witaminę D podawać z tłuszczem ponieważ witamina ta rozpuszcza się w tłuszczach ![]()
A D E K wszystkie witaminy z tej grupy rozpuszczaja się w tłuszczach.
Ja daje do godziny 18 i po jedzeniu. Co do podawania podaje 1000 jednostek i witaminę d “devikap” na receptę od początku ja podaje ponieważ to jest lęk a nie suplement więc jest lepiej przebadany co do ilości to już od dawna się zmieniła ilość podawania dziecku witaminy d jednak lekarze nie są na czasie 1) noworodki i dzieci do 1. roku życia: 1000 IU/dzień
2) dzieci w wieku 1–10 lat: 2000 IU/dzień
3) dzieci i nastolatki w wieku 11–18 lat: 4000 IU/dzień
4) dorośli i starsze osoby z prawidłową masą ciała: 4000 IU/dzień
5) dorośli otyli oraz otyłe osoby w starszym wieku: 10 000 IU/dzień
6) kobiety w ciąży i matki karmiące piersią: 4000 IU/dzień.
Jak dla matek karmiących jest to za dużą dawka. Mi lekarz przy karmieniu piersią kazał brać 900 j. Więcej brać nie mogę.
To jest oparte na nowych badaniach nie wymyśliłam sobie tego
Ja tego nie oceniam. Ale widać po naszych wypowiedziach, że każdy mówi co innego. Ja akutat wiem to od lekarza.