Wielorazowe saszetki do musów, jogurtów itp

Ja zazwyczaj gotuje jej też na bieżąco. Jak obiadku mało zje to czasem jej zostawie na drugi dzień. Zależy co to jest. Zazwyczaj jednak resztkę wyrzucam  

Ja robiłam zupę dla wszystkich, ale póki nie była przyprawiona, odkładałam dla małego do osobnego garnka i nam już doprawiałam

U nas tak samo obiadki również robione są tak że dziś zjemy a jutro już co innego. Rzadko zdarza się że córeczka je dwa dni pod rząd to samo 

Ja ostatnio ugotowałam zupę jarzynowa na 2 dni. Nie wyobrażam siebie gotować małemu coś specjalnego na następny dzień, jeżeli zupa jeszcze była. 

U nas każdy odprawia sobie w talerzu, więc nie ma problemu z małym. 

Ja sobie przygotowuje torebki z warzywami sezonowymi dla małej w zamrażarce. I tak wkladam na parę. Mięsko mam pocięte na plastry i mrożone z osobna  więc też wyciągam pojedynczo. Dorzucam warzywka z lodówki i obiadek w 15 min wiec moge robic codzinnie. Z deserkami podobnie. Mam zamrozone borowki, truskawki czy maliny i tak wrzucam po parę np. do jabłka lub banana

MamaMalejMajki też kiedyś tak robiłam. A teraz jak już córeczka je co my to już tak nie porcuje mięska 

Mama małej Majki- skąd masz tyle miejsca w zamrażarce? 

Mam standardowa lodowke 60cm. Ale w zamrażarce poukładane co do centymetra. Pierwsza szuflada to owoce.m grzybki, porcje dla małej o takie super ale. Kolejna do mięsko że świnki plus warzywa do zup, sosów, ostatnia drób, krolik plus wędzonki. Gdzieś tam jeszcze się znajdą przy czy krokiety ktorych nikt nie zjadł o czekają na czarną godzinę  :)

A i każde mięsko w torebkach ma date zamrozenia i nazwe co to jest. Bo zdazalo sie wyciagnac kurczaka z myślą ze to swinka i koncepcja na obiad padała