Na oko nie, w szpitalu powinni zmierzyć tymbardziej, że jezeli tego nie zrobią, a dziecko się zaklinuje to jakby z ich winy, bo nie ocenili zdolności pacjentki co do porodu sn
No właśnie, dokonując pomiaru chronią sobie tyły, bo pewnie potem odnotowują gdzieś pomiary w karcie, bo potem do różnych rzeczy może dojść.
Nattalley, jeżeli chcesz cesarkę i na przykład w Poznaniu, to raczej nie polecam Polnej, bo tam jest ogromny nacisk na sn - przeżyłam to na własnej skórze :)
tez mi sie wydaje ze to mierzenie to bardziej podkladaka dla lekarzy w papierach...
Fajerka oo to my ze wspólnego miasta jestesmy ;) No właśnie jeżeli wyjdzie, że bardziej powinnam mieć cc, ale byłoby to do decyzji szpitala to raczej pojadę na Lutycką, bo ona "najchętniej" robi. O Polnej nawet nie myślałam, bo słyszałam dosyć słabe opinie no i jak dla mnie to jeden wielki moloch plus teraz jeszcze z tym covidem ...
A ja nie mam szerokich bioder i chyba na oko wlasnei wszyscy mówił że nie urodzę
Najlepiej poczytać opinie o szpitalach ja sama mam dylemat co mam robić chciałam gdzie mój lekarz pracuje ale chyba nic z tego bo cukry mi skaczą i jak będę brać insulinę to ten szpital odpada bo ma 1 stopień, i będę musiała szukać innego a wiadomo jak to jest jak się nie ma swojego lekarza w szpitalu ciężko, no i skierowanie na cc w razie czego mogą nie uznać i kazać rodzic SN
Ja to nie mam możliwości tam gdzie mój lekarz bo on z luxmedu. Wczoraj znajoma wychwala mi szpital w Gdyni Redlowie i teraz mam zaglostke, czy zostać przy swoim czy ewentualnie tam się kierować.
Sprawdzacie opinie na stronie https://www.rodzicpoludzku.pl/ ?
Mnie te statystyki przekonują i raczej będę się nimi kierować przy wyborze szpitala.
Nattalley, na Polnej dostałam super opiekę na oddziale przed i po porodzie, więc gdyby tylko o to chodziło, to mogłabym pisać w samych superlatywach. Złote położne i bardzo pomocne. W dodatku mają dobre jedzenie. :) No, ale porodówka... Piękne sale porodowe i tyle dobrego od siebie mogę powiedzieć. Dzięki tamtejszemu personelowi chodzę teraz na terapię i piszę skargi do dyrektora szpitala i Rzecznika Praw Pacjenta. Poszłam tam rodzić, bo miałam w sumie najbliżej, a przyjaciółka, która tam rodziła, była zadowolona.
Co do Lutyckiej mogę potwierdzić, koleżanka rodziła i jak nie było postępu porodu, to jej sami zaproponowali cesarkę. Za to po porodzie miała bardzo słabą opiekę na oddziale. Dziecko jej poili glukozą podczas fototerapii, nie chcieli, żeby koleżanka podawała swoje mleko i krzyczeli na nią, że nie potrafi uspokoić dziecka, a przecież jej to dziecko sami zabrali, choć nie było wskazań (na Polnej na przykład fototerapię u dziecka robią przy łóżku matki, chyba że jest bardzo wysoka bilirubina). Ja, gdybym miała teraz wybierać, poszłabym do Raszei (najlepsze opinie) albo Świętej Rodziny.
Swiezoupieczonamama, według tej strony Polna w Poznaniu ma całkiem dobre opinie, ja się na nich zawiodłam, niestety.
Ja nie biorę pod uwagę ich rankingu, bo pracując w szpitalu wiem, że raczej za dużo nie ma z tym wspolnego tymbardziej, ze w wielu szpitalach sie pozmienialo i te dane tak dosyc srednio sa wazne.
Ja wlaśnie myśle o świetej rodzinie, chociaż na patologii ciąży troche się zawiodłam ... no i ta lutycka w razie czego. Przekonuje mnie to, że jednak w swietej jest mozliwosc odwiedzin jednak a w lutyckiej znowu zawiesili
Ja brałam też pod uwagę Raszei, ale akurat wtedy zawiesili tam porody rodzinne. Na Polnej też robili te 15 minutowe testy na Covid nieodpłatnie, więc to też wtedy przemawiało za tym szpitalem. Ogólnie spodziewałam się, że Polna to moloch i taśmówka. Nie miałam też oczekiwań, że ktoś tam będzie dla mnie miły. Ale poniżania, wjeżdżania na psychikę i chamstwa się nie spodziewałam i nie życzę nikomu trafienia na takie położne (i lekarzy też zresztą).
U mnie znajoma rodziła na polnej i zachwycona, ale ja dużo usłyszałam o Polnej od lekarzy i połoznych w pracy i juz oni negowali polna, gdzie mieli tam staze itp i mowili, że wlasnie ze wzgledu na to traktowanie nie polecaja
Ja teraz też mam dylemat, bo chciałabym rodzic w tym szpitalu co córeczkę, opieka i komfort na wysokim poziomie, ale tam strasznie cisną na cc a w moim przypadku nawet nie było by mowy o indukcji. Dlatego zaczęłam brać pod uwagę inny szpital, który nie jest aż tak za cc ale komfort na niższym poziomie
Ake to nie robią w każdym szpitalu takich badań przy wejściu. Ja razem z moim partnerem miałam takie wymazy za darmo także nie musieliśmy płacić nawet złotówki
Nattalley, to chyba zależy jak się trafi... Choć ja miałam 2 położne, bo była zmiana o 19 i to były 2 koszmary.
U nas co się dzieje teraz w powiecie to jest jakaś masakra dwa szpitale które brałam pod uwagę nagle mają 1 stopień :/ i tak w zasadzie zostają mi tylko 3 do wyboru jeden od razu odpada bo jest przeładowany. Z drugim mam źle wspomnienia jak mnie potraktowali w czasie poronienia, a ostatni bardzo cisną na poród naturalny i czasami zwlekaja z cesarka i był przypadek że dziecko zmarło i co ja mam zrobić masakra aż się boję co to będzie
Pati, to masz ciężka decyzję do podjęcia. Może ten pierwszy przeładowany akurat będzie miał miejsce?
Dokładnie może akurat się uda, że bedzie miejsce. U mnie tylko 4 do wyboru, ale 2 odpadają na starcie wiec zostają 2 .... i oby było miejsce, bo to właśnie najgorsze, że człowiek nie wie jak to bedzie
Dobrze ze ja mam trzy możliwości dobrych szpitali, w jednym niby często odsyłają z powodu przepełnienia ale zawsze są jeszcze 2 w pogotowiu.
Też rodziłam na Polnej w Poznaniu - masówka, ale wiedzą co robią. U mnie poród naturalnie tak szybko poszedł, a miałam mieć CC, ze nawet w dokumentacje mi nie spojrzeli tylko wszystko na słowo. Lekarz, który był akurat na dyżurze na końcu chciał tylko zaświadczenie dlaczego CC, ale mega gbur.
Ponadto PG3 masakra, nie polecam.
dwarazyH, ja akurat rodziłam 19 godzin. No właśnie u mnie też nikt nie zaglądał w dokumentację, tylko zapytano, czy wyniki w normie. O PG3 też słyszałam dużo złego. Ja leżałam na Ginekologicznym I i na personel z tego oddziału narzekać nie mogę.