Desiraya to do tej drugiej wcale nie dzwon . Przynajmniej jak na razie musisz oswoić się z myślą że będzie drugi bobasek .Wiem przez co przychodzisz bo ja też musiałam przez to przejść na początku. Dużo pomoże Ci na pewno wsparcie męża, znajdź w tym wszystkim to co Cię będzie cieszyło . Tyle że ja miałam synka grzecznego więc pół biedy ale za to córcia daje popalić za nich dwóch . Pierwsze dziecko wywraca świat do góry nogami A drugie znów ten świat stawia na nogi . Też nie chciałam, płakałam jak już wcześniej wspomniałam a teraz myślę że to najlepsze co mogło mnie trafić , kocham tą moja wpadeczke niewyobrażalnie mocno . porozmawiaj z kimś to na prawdę pomaga , wyplacz się, a jak będziesz tego potrzebować to nawet krzycz . Masz całe 9 miesięcy żeby wyjść z depresji , po porodzie dac z siebie wszystko i udowodnić samej sobie że potrafisz i jesteś na prawdę silna .
Pieknie powiedziane z tym wywroceniem sie swiata i postawieniem na nogi… nie slyszalam tego nigdy.
Ja wlasnie zaczelam dochodzic do siebie, dopiero teraz po roku, a tu nagle ta wpadka…
Juz chyba wyplakalam ile moglam.
Aż nie wierzę że tutaj ruch się zrobił ![]()
Ja dziś na nic czasu nie miałam. Pół miasta zjedździłam żeby coś na urodziny kupić dla Hanki kolezanki . do domu wróciliśmy już póżno było więc sprzątanie i trochę sie z młodym pobawiłam. JAk go położyłam to z Hanką księżyć przez lunete oglądałyśmy , pięknie wyglądał. Kilka konkursów znalazłam i na bloga wrzuciłam, teraz chwię tu zajrze i coś obejrzę ![]()
Desiraya kochana gratulację :* jesteś swietną kobietą dasz sobie radę nawet jeśli teraz w to wątpisz :*
Darka, ja rok temu pisalam w watku o karmieniu piersia o swoich problemach z synem, ktore caly czas trwaja, dlatego jestem niemal pewna swojej ponownej depresji poporodowej ![]()
Podczytuje Was tutaj od dawna i wiem, o co Ci chodzi, jednak w mojej sytuacji nie potrafie sie cieszyc…
U nas tez zimno, nie wiem nawet jaka ma byc pogoda w nastepnych dniach. Jeszcze dzis maz mial wypadek, na szczescie nikomu nic sie nie stalo, ale auto do spoorej naprawy
Jest na drugim koncu Polski, a ma jeszcze jeden zaladunek po drodze, mam nadzieje, ze sie wyrobi i dzis wroci do domu.
Syn za tydzien bedzie mial 14 miesiecy. A ja jestem na samym poczatku -8 tydzien ciazy… Co do karmienia, to na pewno nie bede walczyc jak z synem, tylko od razu podam butle przy problemach…
https://lovi.pl/pl/forum/2/10797
Syn po miesiacu nauczyl sie lapac piers i karmimy sie do dzis, ale to co przechodzilam. Laktoterror w szkole rodzenia i szpitalu i panicznie sie balam butelki.
Niestety syn nadal nie spi po nocach, kazdej ale to kazdej nocy wstaje co pol godziny. A od kilku dni jeszcze wstaje o 5
wczesniej chociaz spal do 6-7
W dzien ma dwie drzemki, a ja za nic nie moge z nim zasnac, choc jestem wykonczona, nie zasne w dzien.
Desiraya pamiętaj jak pierwsze dziecko nie dobre drugie będzie aniołem
moja Zuza taka wredna była a Hania anioł.
Ja trochę ogarnęłam teraz za obiad się biorę.
Desiraya co do tych pobudek w nocy to nie wiem czy Ci to pocieszy ale u mnie jest to samo pomimo tego ze juz od prawie 2 miesiecy sie nie karmimy piersia pobudki byly i sa i pewne jeszcze dlugo beda … Sa noce ze wstaje po noch bardziej zmeczona niz klade sie wieczorem …
A KP dla mnie tez bylo mega ciezkie jak przychodzil czas karmienia to wylysmy obie
mialysmy wiele konsultacji z doradca z neurologopeda … Bylo tak ciezko ze nawet kladli nas w szpitalu i szczerze wcale nam nie pomogli wiec troche rozumie twoje wyobrazenie co do samego KP pomimo to chce karmic synka … Jak mi to wyjdzie nie wiem zobaczymy okaze sie maz juz mi zapowiedzial ze od urodzenia mam mlodego uczyc butelki zeby nie bylo taki jaj jak z Malgosia ![]()
Mam identycznie, moj maz tez mowi, ze bedzie na butli to dziecko. Ja syna nadal karmie piersia, ale fajnie to sie zrobilo dopiero po 6 miesiacach, wczesniej ciagla walka i szarpanina.
Darka no wlasnie ja tez jestem jak cien, bo nie ma zadnej lepszej nocy. Ja juz probowalam wielu opcji, dawalam mu duza kolacje, mala, srednia, wcale… zawsze do tego do spania piers (bez piersi nie zasnie, tak samo drzemki w dzien tylko z piersia).
I pobudki zawsze takie same, ale syn nie chce jesc, po prostu bierze piers do buzi i spi. A nie ciumka nawet. Smoczek probowalam ponownie wprowadzic (odrzucil juz dawno temu), ale bez szans, wpada w histerie i ma byc cyc.
Ja ogolnie od kiedy synek zaczal raczkowac i chodzic, zajal sie troche sam soba to odzylam. A tu wizja kolejnych miesiecy z noworodkiem, ktory sam soba sie nie zajmie mnie przeraza
Desiraya nie dlugo sie sam odstawi … Dla mnie mysl w grudniu ze bedziemy bez cyca byla abstrakcja a juz mialam pokazny brzuszek i drugi trymestr w nocy wstawala na cyca nawet po 8-10 razy w dzien tez bylo i to nie bylo do spania (dodam ze ginekolog kazal mi ja odstawic juz w pazdzierniku ) a potem z dnia na dzien zaczely sie zmniejszac ilosci karmien zaczela dzieki temu wiecwj pic plynow … Sprobuj w ten sposob ze jak bedzie sie domagal piersi to podstawiaj mu kubeczek czy butle z picie nie raz nie dwa nie trzy a moze w koncu zalapie niestety w tym trzeba byc upartym tak samo jak nasze maluchy … Z kazdym tygodniem ciazy twoje mleko bedzie zmienialo smak i jemu samo to przestanie odpowiadac …
Dareczko tule
bo nic wiecej nieda sie napisac
Ja dziś na szybko. Od samego rana miałam jeżdżenia po mieście. Jeszcze jedna pani mnie zdenerwowala bo kolejny raz chciała odwołać córce zajecia z powodu turnusu. Już moja cierpliwość się skończyła i powiedziałam że w takim razie niech się ze mną kontaktuje ich szefowa. Potem dzwoni, że kierowniczka więc ja twardo że będę dziś rozmawiać z ich szefową. Jak pojechałam to kobita była już u nich w ośrodku. Jak przyjechała to zaczęłam z nią rozmawiać i córka będzie mieć normalnie zajęcia bez odwoływania tylko o innych godzinach. Sama do mnie jeszcze dzwoniła o której mam z córką przyjechać na zajęcia. Można można tylko trzeba chcieć. Mój mąż to już by sobie odpuścił i zostawił to tak jak jest. Mówił mi że w ogóle jej nie będą przyjmować nawet po turnusie. Ja nie miałam nic do stracenia bo już było za dużo tego odwoływania. Więc bez przesady gorzej być nie mogło. Równie dobrze mogłabym to zgłosić do NFZ i wtedy by było gorzej że kase biorą a zajęcia odwołują. Córka dziś zajęcia miała. Ale ja widzę po swoim mężu że to co się córce należy to załatwi. Ale jak już zaczynają się problemy to by to zostawił będzie co będzie i tyle. Ja mam inne podejście. Mąż chciał mnie uspokajac mówiąc że się boi że zaraz mu tu urodze co ja na to że najwyżej wcześniej urodze. Niestety nie pozwolę sobie na to by stale jej przepadaly zajecia bo turnus gdzie ona bez zajęć nie ruszy do przodu i nie będzie mogła w miarę normalnie funkcjonować. Dla mnie dziś się miarka przebrała. Ale w takich sytuacjach to ja przejmuję pałeczkę i łatwo w wszystko czy się wykluce. Ale gdyby nie moje podejście to córka by znowu dostała złe szczepionki bo mąż już by zrezygnował, a ja jak to ja robie swoje by córce pomóc jak najlepiej potrafię. Cześć rzeczy wynosi się z domu miedzy innymi podejście do różnych spraw. Ja zostałam nauczona żeby o swoje się kłócić, a mąż skulic ogon i się podporządkować bo się boi tak jak jego rodzice nie wiedzą gdzie iść do gminy i karte dużej rodziby założyć to nie idą. Ja mam inne wartości i to dziecko jest dla mnie najważniejsze i jego dobro. Idę spać. Jutro postaram się nadrobić zaległości. Musiałam to z siebie wyrzucić. Dodam tylko że córka przespala noc w łóżeczku bo tak to od dwóch miesięcy spała z nami w łóżku na mojej ręce i się całą noc przytulala i się budziła sprawdzała czy jestem. Teraz też śpi w łóżeczku. Ciekawe czy całą noc czy tylko chwilę.
Aneta dobrze zrobiłaś . Też bym nie przepuscila .
Darka nie płacz wiem że dla kobiety to ciężka sprawa nie mieć już swoich dzieci ale będą na pewno wnuki ! Naprzytulasz się jeszcze bez liku . Zawsze też jest opcja adopcji noworodka i różne wolontariaty gdzie można pomagać przy dzieciach .
Desiraya zawsze właśnie jest opcja z butla . Mój mały dostał już po miesiącu bo nie przybieral i uwierz spał od 22 do 10 z pobudka o 6 na mleko ja nie wiedzialam co to są nieprzespane noce , nawet przy chorobie czy ząbkowaniu . Ale dowiedziałam się kiedy urodziłam Zuze do pół roku wrak człowieka byl ze mnie, w dzień wycie , tylko ręce i mamusia A w nocy wcale nie lepiej dostała butle praktycznie już z mojego wykończenia, nerwów i od tego momentu w nocy śpi czasami się przebudzi nad ranem ale dostanie butle i śpi dalej . Więc na moje ta butelka wcale nie jest takim złem wcielonym . A teraz odkąd poszła na nogi to zachowanie z wyjki całkowicie się zmieniło, tyle że teraz bratu daje popalić bo okropna zadziora jest .
A próbowałaś synka.polozyc tylko raz spać w ciągu dnia ? Może wtedy byłoby mniej pobudek w nocy . Robi się też cieplej , dzieciaki się wylataja na dworzu i będą padać jak muchy wieczorem . Mój synek już 2 dzień z rzędu po maratonie na dworzu poszedł spać o 18stej i wstał rano . Zuzia też od 2dni śpi dłużej niż zwykle .
Witam. My właśnie wstalismy. Młody mleko palaszuje jakby nie mógł zjeść normalnego śniadania. A za oknem słonko świeci. Dziś ma być u mnie 16 st ![]()
K.Pudelko mi pierwsza ciąża jakoś szybko zleciał nawet nie wiem kiedy. Dwie pozostałe jakoś leciały w wolnym tempie.
Aneta trzeba walczyć o swoje.
Rewers tak probowalam bez zadnej drzemki lub z jedna i to samo z pobudkami
po prostu nic nie dziala, wszystkie rady z forum i roznych stron testowalam, nic.
Teraz jeszcze sie przeziebil to non stop jeczy w nocy bo nosek zapchany:( Nie nadazam odciagac.
Aneta, a ja to niestety jestem jak Twoj maz i moi Rodzice jak jego, tak jak opisujesz. I jest u nas na odwrot- maz walczy o wszystko tak jak Ty, wszedzie pojdzie i zalatwi, a ja to miekka fajka jestem. Masz racje, ze to sie z domu wynosi, bo moi Rodzice tacy sa.
U nas tez slonko dzis
Desiraya mój dopiero od niedawna przesypiala noce albo raz się budzi a tak to potrafił po 4 razy wstawać.
Ja już sposprzatalam teraz obiad i na pole 16 st w cieniu
Jak wam dzień minął? My chyba że 3 godziny na polu byliśmy. Aż młody gorączki dostał ale to chyba że zmęczenia bo już po 17 ledwo chodzil i tak ziewal. Dostał syrop i od razu lepiej. Myślałam że mi zaśnie szybciej na szczęście jeszcze siedzi.
Weronika chyba tak po syrop ie się rozbrykal. O 21 poszedł spać i jak narazie gorączki brak. Za dużo wrażeń na dziś chyba miał
Chyba infekcja bo znowu gorączka eh
Alicja tak, ale niestety mieszkam na takim zadupiu, ze nawet najblizsze miejscowosci nie maja diagnozy i terapii…
Paulina jaki syrop dajesz? Ajj wspolczuje, moj ma od 4 dni meczacy katar.
Desiraya popatrz na ten obrazem i odp sobie na te pytania czy one pasuja do twojego szkraba
Ja z Moja Malgosia od dawna z tym walczylam kupilam specjalne pileczki ksiazke z cwiczeniami i jest o niebo lepiej (choc budzi sie srylion razy w nocy ) a teraz jak chora to juz w ogole przegwizdane
Desiraya ja podaję ibufen forte.
Młody o 4 mi zwymiotowal wielka rodzynka więc mam nadzieję że to mogło być przyczyną bo po wymiotach ozyl i naa bryka ie go wzięło. Zobaczymy jak reszta dnia.
