doczytałam powyżej! - … jakoś nie mam do słoików odwagi gdy mogę szybko sama coś zrobić nawet na wakacjach! - przecież rosół z warzywami / kurczak czy ryba/ czy same warzywa to raptem ok. pół godziny - a owoce są przecież wszędzie - owocowa zupka tez smaczna …
Ja pomimo tego iż jestem przeciwniczką to będąc drugim razem nad morzem zaopatrzyłam się w słoiki (brak możliwości przygotowania posiłku). Asortyment szeroki, aż nie wiedziałam na co się zdecydować…ryba przypominała rybę po grecku, cielęcina nie powalała zapachem, a delikatny schab pozostawiał wiele do życzenia, ale o dziwo moja córka wszystko zjadała z apetytem Ah…zapomniałabym skład też dość mocno zapadł mi w pamięć, proporcje mięsa (jak dla mnie głównego składnika) niewielkie w porównaniu z resztą…dodatków w tym zagęszczacza. To, że smakowało to raz…ale kupa w postaci rozwolnienia po plecy…była czymś czego kompletnie się nie spodziewałam.
Podając słoiki miałam pewne przemyślenia typu, że jest to wygodne…nie powiem, ale nie byłabym w stanie się na nie zdecydować na dłuższą metę by podawać córce je każdego dnia. Spróbowane na tyle, że mogę coś w tym temacie powiedzieć
klio widać córa nieprzyzwyczajona do “fast foodu” ale fakt w słoiczkach zawsze nawalą marchewki a reszta to wszystkiego po trochu
My już swój pierwszy wyjazd/ wylot mamy zaliczony gdy Maja miała 3,5 miesiąca. Wiec rodzice nie bójcie się latać z małymi dziećmi. Na pierwszy raz podróż 2 godzinna Europa, ale poza domem ponad miesiąc. Problem jedzenia rozwiązany bo Maja na piersi, jedynie to opłaca się wykupić bagaż i zabrać pampersy, bo skoro urlop to ciepło, skoro ciepło to więcej picia, a jak więcej picia, to więcej pieluch.
A co do słoiczków, to będąc teraz nad jeziorem przed wyjazdem cala noc pasteryzowałam. Pierwszy raz, bo w domu mrożę gotowe zestawy. Paruje warzywa, gotuję mięso, dwa rodzaje kaszy i makaron. Potem robię miksy różne smaki. I siup w słoiczkach (nigdy mi nic nie popękało) do zamrażarki.
A na wyjazd w kupnych słoikach do pasteryzacji. Maja wcinała ze smakiem.
Teraz mrożę tzn. wczesniej mroziłam już mleko, prawie wszystko. Nie tylko miksy jak wyżej pisałam, ale uparuje kaszę, upiekę cala dynię pomrożę małe porcję w pojemniczkach na lód, a większe w foremkach na mufinki. To zamarznięte wrzucę do opasanego woreczka strunowego i czeka. Jakbym miała się po kawałku piec co drugi dzień to bym poszła z torbami, za rachunki, a i przy kuchni lubię szybkie zdrowe rozwiązania.
Po stokroć bardziej wole znosić niedogodności i obowiązki związane z tym, iż wyjeżdżam z dzieckiem, albo zostać w domu niż tak jak niektórzy robią (nawet u mnie w rodzinie- niestety) zostawić dziecko np u babci a samemu pojechać sobie na wakacje i poszaleć. Nie mówię bo odrobina swobody i wypoczynku jest nieoceniona dla rodziców i wówczas zostawić dziecko np u babci (jeśli jest taka możliwość) super sprawa i np spędzić miły wieczór we dwoje. Ale nie wyobrażam sobie zostawić dziecka i samemu pojechać na wakacje Mam nadzieję, że nigdy taki pomysł do głowy mi nie wpadnie
ja na pierwsze wspólne wakacje zabrałam teściową ( akurat wróciła do PL) w najwieksze upały siedziała z dzieckiem w pokoju a my nad wodą. ona chciała zostać z małym w mieście a żebyśmy my tylko pojechali. ale ja też nie wyobrażam sobie wakacji bez dziecka dla malego wzielam tylko mleko, wode ( bo mu specjalnie kupuje) ubranka i kosmetyki. i taki mały dmuchany basenik żeby był jako wanienka. a co do słoiczków, to wszystko przede mna, ale raczej bede je kupować. Moja lekarka mówi że lepsze słoiczki bo warzywa muszą być ze specjalnych upraw, ja osobiscie nie mam dostepu do żywności eco. a takiej marchewki z marketu to mu raczej nie dam
My zamiast czekać do wakacji to chcemy wyjechać na majówkę aby uniknąć wakacyjnych upałów. Podczas jazdy dzieci zazwyczaj i tak śpią. Więc mam nadzieję, że i w tym przypadku będzie grzecznie spała Chociaż i tak czeka nas tylko godzinna podróż bo chcieliśmy się wybrać gdzieś niedaleko domu. Wybraliśmy Zamek w Janowie Podlaskim bo mają świetną okolicę. Jest bardzo zielono i na pewno nie zabraknie miejsc na spacer z małą
Co myślicie o zimowych wakacjach z dziećmi. Snowboard/narty dla malucha dwuletniego to dobry czas? Oczywiście z wcześniejszym przygotowaniem:profesjonalna, nieprzemakalna odzież, kaski na snowboard dla dzieci (tutaj można kupić bezpieczne https://snowboard.distrikt.pl/junior-snowboard-burton/gogle-snowboardowe ) Co myślicie? My z mężem uwielbiamy snowboard i chcielibyśmy zarazić pasą naszego malucha.
Moja córka jest jeszcze za malutka na jakieś karuzele czy zjeżdżalnie. Ale w tym roku mamy dużo wesel. W tym dwa daleko. Jedno już było na początku maja. Więc jedziemy na dłużej i to w tym roku są nasze wczasy. Sobie zwiedzamy inne okolice. Córka wszędzie jeździ z nami. Teraz byliśmy w zwierzyncu to sobie zwiedziliśmy zwierzyniec, kazimierz dolny, sandomierz i zamość. Byliśmy jeszcze w zoo, pływaliśmy po Wiśle z córką statkiem. Byliśmy z córką dwa razy na basenie podczas wyjazdu w ramach rehabilitacji córki. To są nasze wakacje z córką w tym roku. Jeszcze jedziemy w tym roku do starego sącza to też pojedziemy na dłużej i pozwiedzamy.
No to dużo atrakcji i wyjazdów. Fajne takie aktywne spędzanie czasu, a jeszcze lepiej jak pogoda dopisuje. My te wakacje spędzimy w domu, bo druga córka będzie za malusia. Ale chociaż ten ciepły kwiecień i maj wykorzystaliśmy na maxa organizując chociaż jakieś krótkie, jednodniowe wycieczki a to do zoo, czy na wieś, czy po prostu wesołe miasteczko.
ah… jak ja bym sobie pojeździła, nawet na krótko Marzy mi się Toruń, Gdańsk, Wrocław, Praga… Tęsknię do tych miejsc.
My w tym roku w okresie wakacyjnym nigdzie nie jedziemy. Możliwe, że wtedy chrzciny zrobimy. Za to myślimy o wspólnym urlopie ze znajomymi we wrześniu
Mi się Toruń jako miasto zupełnie nie podoba. Jest ciasne. To już wolę Bydgoszcz. Ale na wczasach warto zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca.
Ale co do miejsca zamieszkania to mi nie pasuje ani miasto ani wieś. Mi najbardziej miejsca do zamieszkania odpowiadają obrzeża miast. To jest tak na pograniczu. Z jednej strony świeże powietrze z drugiej strony wszędzie blisko.
Jeśli jeszcze nie macie zarezerwowanego miejsca na wakacje, to proponowałabym zajrzeć sobie na stronę Sun&Snow:
Można tam zarezerwować sobie włąsne mieszkanie, w większości miejscowości turystycznych. Świetnie moim zdaniem jest w
Kołobrzegu
Ustce
Gdańsku ( szczególnie jesli lubicie zwiedzać)
Z górskich miejscowosci polecam oczywiście Zakopane, szczególnie,że jest tam wiele możliwosci zorganizowania sobie czasu nawet jak pogoda jest średnia.
Nad morzem w tych miejscowosciach już byłam. Ale ja nad morzem zawsze jeżdżę do Sianożęty bo tam mam ciocie to za pokój nie płacę i do Kołobrzegu sobie dojeżdżamy.
Co do gór to nie jest takie proste bo mam tam wesele. Więc będziemy nocować w hotelu, który mieści się przy sali weselnej, a do zakopanego będziemy mieli 100 kilometrów.
Dziewczyhny wybieramy się do Paryża. Co zobaczyć na miejscu?
Pogoda nas teraz bardzo rozpieszcza, dlatego zastanawiam się jak zaplanowac tegoroczne wakacje. W planach mamy wyjazd gdzieś całą rodziną na tydzień. Zastanawiam się tylko gdzie., udało mi się znaleźć taką ofertę na domki https://domki-swornegacie.pl/domek-mati/ . Wydaje mi się, że mógłby to być mile spędzony tydzień. Ktoś z was był w tym miejscu ?
Ja nigdy nie byłam w Paryżu. Za to mój brat był i zwiedził wszystko to co napisała kwit łącznie z disneyland. Wszystkie te miejsca są bardzo ciekawe. Więc na pewno warto je zobaczyć.
Zapraszam na moje najnowszego bloga
Może to Was natchnie - https://www.punt.pl/zeglowanie-z-dziecmi/ bardzo fajna opcja, oczywiście dająca sporo swobody, a i dzieciaki lubią takie klimaty, oczywiście z maluszkiem może to być problem, ale mamy znajomych, którzy żeglują i sobie bardzo chwalą. Więc na pewno sie da, ale czy każdy da radę.