Waga maluszka :D

Beatka zawsze tak jest ze chciałoby się miec więcej, a dopiero jak widzimy jak ktoś ma gorzej to doceniamy co mamy, ale kazdy chce jak najlepiej zwłaszcza dla naszych maleństw i skoro mamy ta opiekę to z tej strony patrzymy i myślimy że mogłoby być jeszcze lepiej, bo popatrzeć na innych lekarzy to też się różnią bo jeden leczy bo musi a drugi bardziej z powołaniem.

No nie wiem, wedlug mnie powinno sie rownac w gore a nie w dol… wiec nie bede porownywac z UK.

Patrycja-1989 termin mam na 21 wrzesień :slight_smile:

Jasne, że chciało by się mieć więcej. Warto też pokazać, że niektórzy mają gorzej. Patrycja porównała nasz kraj do średniowiecza, a to chyba porównywanie w dół. Więc ja chciałam wam pokazać, że inne kraje, które wcale nie są zacofane mają gorszą opiekę medyczną w ciąży.

Oczywiscie ze sa kraje gdzie jest o wiele gorsza opieka medyczna niz u nas, to bez dwoch zdan, ale uwazam ze mogloby byc lepiej pod tym wzgledem u nas w kraju i do tego powinno sie dazyc, udoskonalac opieke medyczna;-)

Tosiuleczka to jeszcze troche Ci zostalo do porodu;-)

Patrycja to chyba oczywiste i każdy chce, żeby opieka medyczna była na xoraz wyższym pozionmie.
Aniami pisała, ze chyba prawie wszędzie opieka w ciąży jest na wyższym poziomie. Ale wcale tak nie jest, wystarczyło że podalam UK.

Raczej myślę że Wysp do Polski nie można porównywać, bo to juz za bardzo od siebie odbiega, są inne zwyczaje, inne prawo i przede wszystkim inna mentalność ludzi.
W Polsce lekarz ginekolog jest czymś normalnym, który zajmuje się ciąża od początku, duży nacisk jest na porody sn i karmienie piersią, jednakże… Nierzadko o warunkach można pomarzyć, o wiele rzeczy prosić i nawet jak coś Nam “przysluguje” nie raz jest poza zasięgiem i trzeba za to płacić z własnej kieszeni.
Na Wyspach niema jako takich ginekologów, do których w każdej chwili można iść, ciążę prowadzi położna a ciąża jest od tego 12 tygodnia. Badania są wykonywane regularnie i o czasie- nie ma szans jakiegoś przeoczyć a położne dbają o to by był komplet. Do tego warunki są świetne, poród może być i sn i cc a przy sn kobieta od razu może dostać z.o. jak tylko będzie. czuła potrzebę.
Prawo jest tak skonstruowane, że pod każdym względem chroni ciężarna i jeżeli coś się stanie przy porodzie z winy personelu to tu są gigantyczne odszkodowania dlatego dba się bardzo o pacjentke.
Ta opieka medyczna nie jest gorsza ale no juz taka mają mentalność, że ciąża to czysta fizjologia, która powinna być w zgodnie z naturą i jak najmniejsza ingerencja kogokolwiek.
Dla Nas jest to dziwne ale dla nich jest to zupełnie normalne.

SamntKa ładnie to napisałaś. W UK jest po prostu inaczej.
Choć ja jednak wolę byc w ciąży od 1 tygodnia, a nie od12.

W UK bym nie chciala prowadzic ciazy, szczerze mowiac balabym sie ze pollozna cos przeoczy, no ale ja lubie miec pewnosc ze wszystko jest ok.

Tak w UK jest zupelnie inaczej niz u nas;-) jeden powie ze lepiej drugi ze nie bardzo. Tak jak Samantka napisalas wynika to z ich mentalnosci podejscia do poczetego zycia.Moja ciocia bardzo sobie chwalila prowadzenie ciazy i sam porod i opieke po nim. Miala porownanie bo rodzila pierwsze dziecko w Pl a drugie tam i miala obie cesarki;-) Mowila mi tez ze sporo polek boi sie tam rodzic tylko z uwagi na bariere jezykowa i specjalnie przylatuja do Polski na badania, wizyty i porod.

Ja za granica znalazlam Polska lekarke, wiec mialam bardziej komfortowa sytuacje:)

Aniu to fajnie ze udalo Ci sie znalezc Polska lekarke;-) nie musialas sie obawiac bariery jezykowej.

Znaleźć… Ja tez mogę mieć polskiego lekarza za pieniądze.

Bariera językowa nie jest przeszkodą, bo nawet przy usg można mieć tłumacza a przy porodzie zwykle jest nawet jak kobieta zna język - dla pewności komunikacji.

Samantka no niestety jak chce sie miec polskiego lekarza to trzeba płacic. Nie ma nic za darmo, niestety. Ja wiem ze to kosztuje i to na pewno nie malo. Wiesz dla niektorych bariera jezykowa jest wielka przeszkoda mimo wszystko. Znam takie osoby osobiscie, wiec wiem co mowie;-)

Ja mimo tego ze znalam jezyk to jakos nie bylam do konca pewna czy bede w stanie zrozumiec terminologie medyczna;) Ale raz poszlam do jakiegos specjalisty nie Polaka, i wszystko zrozumialam wiec nie bylo tak zle;)
Ja ta lekarke znalazlam i chodzilam normalnie w ramach ubezpieczenia, nic nie placilam, ale to nie bylo UK.

No tu też są różni lekarze jak byłam w ciąży i poszłam prywatnie to mowie lekarzowi,że chciałam potwierdzić ciążę bo na teście wyszło ze jestem,zrobił mu ust i powiedział, że no widać coś i z ostatniego okresu wyszło ze jestem w 6tyg ale powiedział ze to za wcześniej ,ze nie widać czy serce bije i czy to nie jest ciąża pozamaciczna, i żebym przyszła za 4dni do niego, dal mi wydrukowane ust, ale poszłam do innego i na fundusz odrazu i powiedział ze jestem w 6,tyg i serduszka nie widać zabardzo ale że napewno jest i powiedziałam mu czy to moze być pozamaciczna i pokazałam mu to usg po którym tamten lekarz tak stwierdził,a on powiedziałam ze tu widać jak nic że ciąża jest w macicy, i tak to jest z tymi lekarzami.

Aniu najwieksze obawy to wlasnie to czy sie zrozumie terminologie medyczna ale uwazam ze mozna sobie i z tym poradzic;-) Moja koleznka jezdzila zawsze do lekarzy z siostra ktora swietnie potrafila sie dogadac;-)
Ewcia tak to jest, co lekarz to inna opinia. Warto nie raz skonsultowac sie z kilkoma lekarzami;-)

Dokladnie, da sie dogadac, jak jakiegs slowa nie zrozumialam to albo pytalam i mi tlumaczyl ze z kontekstu zajarzylam o co chodzi;)

W Irlandii o tak sobie pójść do specjalisty nie można (wyjątkiem jest okulista i stomatolog) - trzeba mieć skierowanie od GP (internisty) i to do szpitala, bo tylko tam są specjaliści. No i wtedy w szpitalu można spotkać lekarza polaka, co przyznam, że zdarza się często.
Oczywiście są specjaliści (zwykle polacy), prywatnie, którzy się bardzo, bardzo cenią…
Ja zastanawiam się czy w III trymestrze nie pójść prywatnie na usg i kontrolę… Koszt takie wizyty to ok. 100 e + dojazd (dla mnie to jest przejazd przez pół Irlandii).

Samantka o rety to faktycznie nasi rodacy za granica sie wysoko cenia. W Uk jest podobnie tez prywatne wizyty sa bardzo drogie. Nasi lekarze wola wyjechac za granice bo wiedza ze tam wiecej zarobia niz u nas w kraju.