Waga maluszka :D

Wow… :smiley: Aniami Spore wyzwanie urodzić takiego “maluszka” :slight_smile: Podziwiam wszystkie kobiety, które dają radę urodzić naturalnie takie małe giganty… ale jedno jest pewne dziecko o wadze ponad 4 kg łatwiej chwycić, przebrać, wykąpać takiej pierworódce :slight_smile:

No to też są plusy. Bo jak urodzi się kruszynka to jest ciężej.

Ja tez sobie tego nie wyobrazam:) Ale wlasie moja Mama tez wspomina ze bylam taka poreczna i latwiej mnie bylo trzymac, wygladalam ponoc jak 2 miesieczne dziecko;)

Mój tata urodził się z wagą 5,300; ) I moja babcia rodziła go naturalnie w terminie - pierwsze dziecko; )
Potem urodziła wujkow, bliźniaków tez sn z czego każdy po prawie 3,5 kg…; )

No moj kruszyna to waga piórkowa jak na dzieci w rodzinie, bo tylko 3,250; ) a przez całą ciążę prawidłowo przybieral na wadze ; )

Mój tata urodził się ważąc 5 kg siłami natury;-) A babcia drobna filigranowa kobita. Nie wiem jak ona dała rade. Podziwiam kobiety które rodzą same takie duże dzieciątka. To jest nielada wyzwanie. Mój chłopczyk poki co wazy 2,5 kg, ale do porodu jeszcze ok. 3 tyg wiec zobaczymy;-)

No to ładnie… u mnie nie było takich “olbrzymów” :slight_smile: sama ważyłam 1900 g ale to ze względu, że byłam wcześniakiem… :slight_smile: dziewczyny, kiedyś to nieważne czy duże dziecko czy małe jak trzeba było naturalnie to sie rodziło… i kobiety z tego co czytam dawały radę :slight_smile: a my ( nie wszystkie) w dzisiejszych czasach drżymy przed porodem, mając całą masę różnych przeciwbólowych opcji do wyboru :slight_smile:

Kiedys nie bylo tak dokładnych badań. Kobiety te mogły mieć cukrzycę ciążowa. Przy tej chorobie jesli jest ona nie leczona dzieci często mają taką masę. Takie dziecko choc duże na zewnątrz nie koniecznie musi być dobrze rozwinięte wewnątrz i często także ma cukrzycę.

No tak ale kiedys wiecej kobiet umieralo przy porodzie z pwoodu obrazen wewnetrznych. Wiec to nie jest tak ze kazda dawala rade. A czy mamy cala mase srodkow przeciwbolowych to bym nie powiedziala, u mnie w miescie nie ma znieczulenia w zadnym szpitalu, jest gaz rozweselajacy takze doslownie smiech na sali…

Tosiuleczka witaj w klubie;-) ja tez wazylam po urodzeniu 1900 kg i rowniez jestem wczesniakiem;-) Z tymi przeciwbolowymi srodkami to faktycznie roznie bywa. U nas w szpitalu jest tylko gaz rozweselający…

Ja nawet nie wiem jak jest u nas. Nie dostałam gazu rozweselającego i nie rodziłam ze znieczuleniem. Dopiero przy szyciu coś mi tam dali, ale to pewnie standard standardów.

Z tego co wiem przy szyciu znieczulaja miejscowo miejsce szycia i tyle z tych dóbr przeciwbolowych niestety.

No tak przy szyciu dają takie zwykłe, najzwyklejsze znieczulenie miejscowe.

Patrycja1989 ja też jestem z 1989 :slight_smile: i ta sama wagi hihih :slight_smile:

Az mnie zlosc bierze jak pomysle jak u nas sie trzeba o wszystko prosic…

U nas w szpitalu tez przy szyciu tylko znieczulenie miejscowe. Szkoda ze tylko to oferuja. Moja ciocia rodziła w UK i mowila ze tam maja zupelnie inne podejscie do znieczulenia. Jesli ktos sobie zyczy to dają znieczulenie zeby kobieta tak niecierpiala, a u nas tak jak Ania napisala o wszystko trzeba prosic…

Tosiuleczka ale fajnie sie zlozylo;-) A kiedy masz termin porodu?

Chyba prawie wszedzie maja inne podejscie:) Ja na poczatku ciazy mieszkalam za granica i tam sie od razu mnie spytali na pierwszej wizycie ciazowej jak chce rodzic, czy sn czy cc.

Aniu- no własnie to jest to. A u nas mam czasem wrazenie jesli o ten temat chodzi to jakbysmy zyli w sredniowieczu. Daleko nam jeszcze do podejscia jakie maja w wielu krajach za granica.

Kochane nie narzekajcie tak. Cieszcie się, że waszą ciążę od początku prowadzi gin, a nie internista, że macie opiekę i nie musicie się martwić. Na Wyspach do 12 tyg mają selekcję naturalną, tam nikt ciąży nie będzie ratował.

Beatko czasem trzeba ponarzekac;-) Słyszłam jak jest w UK. Ale za to przy porodzie najczesciej mają lepiej i lzej niz my;-)

To ja tam wolę nie dostać znieczulenia podczas porodu, a mieć dobrą opiekę podczas ciąży, pakiet badań itp, by mieć pewność, że z maleństwem wszystko ok.